• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maluszkowe i nasze zakupy.

Mnie po straszym synku nie pozostało wiele ubrań.:-( To co najlepsze oddałam kuzynce gdy była w ciąży, nie planowałam wtedy więcej dzieci, a wręcz wydawało mi się że to jest nie możliwe. A ona podarowała to jeszcze komuś więc raczej nie odzyskam.
ALe dla mnie kupowanie takich maleńkich ubrań jest przyjemne.:-):tak:
Więc chętnie już niedługo się wybiorę i coś kupię mojejmu maluszkowi:-):tak:
 
reklama
Kupiłam tam tez fajna spódnicę - czarna, fason "ołówkowy", zachodząca na brzuch. mam sporo luźnych bluzek - na szczęście moda teraz sprzyja ciężarówkom ;-)
asia tą kieckę kupiłaś też w h&m??? bo na taką poluje, taką ołówkową...


co do kozaczków to ja planuje kupić sobie "saszki". One są dość luźne w kostce i bardzo wygodne, a nawet z futerkiem.
 
pewnie,że dla noworodka nie ma co kupować oryginałów. 2 tygodnie i po ciuszku. A nawet miałam takie ciuszki co założyłam raz, ulał, wyprałam i już z niego wyrósł... :-D:-D:-D

co do pieluch tetrowych to jestem za... ale właśnie tylko do wycierania buźki po ulaniu :tak:
mi u Olka papersy te najmniejsze przelewały i co noc miałam przebieranie piżamki :baffled:
 
Kurka!!!:angry::wściekła/y::crazy:
Wszystkie posty mi się skasowały:wściekła/y::crazy:
A tyle się napisalam:-(
No to zaczynam od początku..
te spodenki to sa rozpinane w kroku i aż nogawki też się rozpinają:tak: Są bardzo mięciutkie i myślę, że maluszkowi będzie wygodnie:zawstydzona/y::-)
Co do płci.. to jeszcze nie wiemy czy chłopczyk;-) Ale taką nadzieję mamy malutką;-) Te ciuszki miałam kupowane już baardzo dawno jak jeszcze nawet nie wiedziałam, że w ciązy jestem:tak:Po prostu w lumpku upatrzyłam i nie mogłam się oprzeć:-D
Co do ciuszków to ja się też nie znam za bardzo, dlatego z M juz nie kupujemy bo nie chcę niepotrzebnych rzeczy kupic:zawstydzona/y: Tyle co mam to mi starczy a najwyżej poźniej mi powiecie ile kaftaników, śpioszków itp..:zawstydzona/y: Bo ja kompletnie sie nie znam:zawstydzona/y: Kaftanik to jest ta sama "koszulka" zapinana kopertow, tak?:zawstydzona/y: Body to wiem;-) śpioszki to takie z zakrytymi stópkami..;-)Ale kompletnie nie wiem ile czego na początek:zawstydzona/y::-)
 
Ja akurat jadę na 3 tyg do USA, więc mam nadzieję, że dużo taniej niż w Polsce uda mi się tam ubranka kupić (bo niby jak mam płacić po 30-40 zł za jedne śpioszki, zbankrutować można). Może i wózek stamtąd przywiozę. To będą moje ostatnie wakacje ;)
Mam tylko nadzieję, że dzidzia nie zrobi numeru i nie odwróci się tyłem na USG połówkowym, bo idę na nie 2 dni przed wyjazdem i nie będzie już za bardzo jak go powtarzać (a jak tu kupować jak się nie wie czy chłopiec, czy dziewczynka).
Gdzie jedziesz do Stanow,bo ja mieszkam w Chicago?

Co do teściowych, ja mówiłam że od razu dzidziuś będzie ubierany w pampersy, a ona była w szoku i przekonywała mnie żeby chociaż przez pierwszy miesiąc zakładać pieluchy tetrowe. Bo pampersy to drogie, a na poczatku dziecko trzeba często przebierać i wogóle.

Ja starsze dzieci wychowalam tez w pampersach a 7 lat temu byly jeszcze drozsze w porownaniu z dochodami.Ale jak policzysz:wode,proszek i czas to na jedno ci wychodzi.

Mnie po straszym synku nie pozostało wiele ubrań.:-( To co najlepsze oddałam kuzynce gdy była w ciąży, nie planowałam wtedy więcej dzieci, a wręcz wydawało mi się że to jest nie możliwe. A ona podarowała to jeszcze komuś więc raczej nie odzyskam.
ALe dla mnie kupowanie takich maleńkich ubrań jest przyjemne.:-):tak:
Więc chętnie już niedługo się wybiorę i coś kupię mojejmu maluszkowi:-):tak:

Ja tez nie mam nic po starszych bo wszystko zostalo w Polsce lub rozdalam wiec musze kupic.Na znajomych i rodzine nie mam co liczyc bo wiekszosc jest w Polsce,nie beda wysylac.

A co do tesciowej,to juz sie wypytuje co to bedzie,ale ma u mnie przekichane wiec szybko jej nie powiem.Jak starsze sie urodzily to nie dostaly od niej nawet skarpetki,a na chrzciny nawet kartki.Byla w Stanach my w Polsce chyba nie wiedziala gdzie jest biuro przesylek:-D:-D:-DTeraz zgrywa dobra babcie.Wiem ze jestem zlosliwa ale nazbieralo jej sie u mniie troche przez te10 lat.Smieje sie ze pyta sie o plec bo jakby ktos z rodziny sie jej zapytal zeby byla oswiecona.Ostatnio zadzwonila i pierwszy raz od kiedy jestem w ciazy zapytac sie jak sie czuje,potem wygadala sie ze ciocia sie jej zapytala ,a ona nie wiedziala co jej powiedziec.
Wiec Mississ nic nie tracisznie znajac swojej.
Ostatnio kapala moje dzieci bo bylismy w pracy i skonczyl sie plyn do kapieli to powiedziala ze musi nam kupic bo sieroty nie potrafia.Nie pomyslala ze corka powtorzy.Wiec lepiej niech trzyma sie z dala odemnie i moich dzieci.
 
:)
a ja dzisiaj kupilam 4 pary skarpetek i pajacyk :-)
za skarpetki dalam łącznie 7 zł , a za pajacyka 3,90.:-D

205e7fd.jpg

javxbb.jpg
 
reklama
O też mam te skarpeteczki:-D, biedronkowe prawda? Ja kupiłam niebieskie z miśkami i owieczkami;)

Co do ubranek w tesco, też słyszałam, że fajne gatunkowo:-)

Jak już będę mogła chodzić, to na pewno będę kupować na przecenach, można się obkupić za nieduże pieniądze. W maju kupowaliśmy wyprawkę naszemu chrześnikowi i w 5-10-15 kupiliśmy kilka rzeczy, każda po 10 zł(polarek, spodnie rybaczki, bluzy - była przecena 70% albo 80%.

Już się nie mogę doczekać:-) na razie allegro zostaje....buuu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry