reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Jest taka sprawa. Trudna. Jedna z naszych babyboomowych moderatorek dowiedziała się, że ma nowotwór. Stało się to kompletnie nieoczekiwanie, a szok spotęgowała informacja, że nowotwór jest złośliwy i niestety są przerzuty. Rozpoczęła się walka. Jeśli możesz wesprzeć Iwonę, bo wiesz jak ważne, żeby maluszki miały mamę - nie czekaj. Jeśli masz do niej pytania, wiesz, gdzie jej szukać. Przeczytaj i zadziałaj

reklama

MAM DZIECKO Z WADĄ

Asiołku jestem z wami. mam nadzieje, że Majeczka szybko wróci do zdrowia. Bidulka, będę się o to codziennie modlic. :-[
 
reklama
Asiołku trzymajcie się kochane dziewuszki, nie wiem czy doczytasz na ogólnym więc i tutaj spytam jakie teraz miała Majeczka badania nam się zbliża termin pójścia do szpitala i też jestem troszkę przerażona ale nie chcę porównywać naszych problemów bo Wasze są dużo większe, przynajmniej dopóki się nie dowiemy co z naszą kruszyną
 
Kasiu w szpitalu maja miala usg jamy brzusznej i cystografie... usg zostało źle zinterpretowane. Cystografia wyszła dobrze.
Oba badania nie zaliczaja sie do zbyt dokuczliwych nawet cystografie Majka zniosła dzielnie (podanie kontrstu do pecherza przez cewnik i zdjecie rtg). Najgorzej wrzeszczy przy pobieraniu krwi.... ale wystarczy zaraz potem podac jej mleczko sie natychmiast uspokaja.

Nas teraz czeka urografia, tomografia kom. lub rezonans magnetyczny... a potem kilka innych skomplikowanych badań... najwązniejsze jest aby nie było zakazenie układu moczowego bo to niszczy miazsz nerkowy z Maja i tak ma już ubytki.
 
Eh,dopiero dzis moge cosik napisac...wczoraj czasu nie bylo i tylko kuknelam.Asiołeczku wiele,wiele siły wam ,przedewszystkim zycze.Abyscie byli dobrej mysli,choc to takie trudne.Abyscie wszyscy razem pokonali ta chorabe Majeczki.
Kurcze strasznie mnie serducho scisnelo jak napisalas te nowe wiadomosci.
No i te poradnie...wizyta za 6 miesiecy :( :mad:.Ja zapisalam Natanka do poradni w 2 dniu jego zycia a wizyte bedzie mial dopiero w styczniu.Na szczescie znajomi lekarze polecili nam specjaliste z Poznania i zalatwili wizyty prywatne.Choc wydaje mi sie ,ze nasze spotkanie ze specjalista nie bylo tak naglace jak w waszym przypadku.Bo u nas wiadomo,ze wada raczej nie powinna sie poglebiac.
Asiołku ci nasi znajomi sa co prawda z Łodzi ale bede sie dzis z nimi kontaktowac w sprawie nefrologa(Warszawskiego)albo jakiegos innego naprawde godnego polecenia-zobaczymy co mi powiedza.
Trzymajcie sie!Naprawde rozumiem twoj bol.
 
Asiołku, trzymam kciuki żeby wszytsko było ok, serce mnie boli jak słyszę że takie maleństwo cierpi, zawsze mowilam ze stary to stary zdazyl nagrzeszyc, a taka maleńka kruszyna...
ja mieszkam pod warszawa, wiec jakbys potrzebowala jakiejs pomocy na miejscu (wiem ze masz tesciow tutaj) ale jakbys miala ich dosc albo chciala sie spotkac i pogadac to wal do mnie jak w dym... poki co siedze w domku...
 
Dzieki Kochane jesteście!!! My mamy już dobrego lekarza, do ktorego idziemy w poniedzialek - z tego co wiem od rodziców dzieci z wadami um to jest top włąsnie najlepszy lelarz:-)

Dziekuje Wam bardzo !!!!!!!!
 
Asiołku no to bardzo fajnie ,ze macie juz lekarza :).My do naszej specjalistki na prywatna wizyte dostalismy sie tylko dzieki znajomym.Bo pani doktor ma ograniczona liczbe dzieci ktorymi sie zajmuje i niechciala przyjac wiecej juz od jakiegos czasu.Nikt niechcial dac do niej prywatnego telefonu i tak dalej...dzieki naszym znajomym udalo sie.
Wiesz mnie poprostu ruszyly emocje kiedy napisalas ,ze do Warszawy z leczeniem sie  musicie przeniesc...myslalam,ze jeszcze nie wiecie do kogo albo cos... :).Ale jest ok to fajnie(chociaz to).
Pozdrowka dla waszejcalej rodzinki!
 
DO Warszawy dojechaliśmy na 7 rano. Maja całą drog spała. Dzień minal dosyc szybko bo byliśmy bardzo zmeczeni wiec spalismy na zmiane.

DO lekarza dotarliśmy na 19.30 i nie było nikogo przed nami. Pan Doktor jest bardzo konkretnym i sympatycznym człowiekiem.

Co do B-stockiej I kliniki w DSK i badań jakie robią a także jak je opisują - to pan Dr był bardzo rozczarowany. Okazało sie, ze cystografia była naszej Majce zupełnie niepotrzebna. CO do lewego ukm - to nie mamy sie czym denerwować. Owszem poszerzenie istnieje ale nie jest to obraz, którym mamy sie zamartwiać. Natomiast jeżeli chodzi o prawa nerke i ostatnio wykrytą przestrzeń z płynem, to jeżeli sie ona potwierdzi na usg w CZD to czeka nas operacja. Trzeba to bedzie usunać.
 
reklama
Do góry