reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Mam problem.. teściowie 😔

Mono88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Czerwiec 2021
Postów
417
Skoro i tak mieszkacie jak "studenci" w jednym pokoju z dzieckiem to może wyjściem byłoby postawienie małego domku na tej samej działce, taki ala gospodarczy z podstawowymi potrzebami. Zawsze to lepsze niż korzystanie z jednych mediów z toksycznymi teściami.
u was może by dało radę jakoś np dobudować piętro do domu, albo jakieś budynki przerobić na mieszkanie dla was? Powiem szczerze ze my mamy dwa pokoje kuchnię i łazienkę i tak bardzo nam ciasno wiec jak wy macie dla siebie jeden pokój to już w ogóle współczuję
U nas to nie przejdzie. Starzy uznaliby to za policzek w twarz, że chcemy mieszkać gdzie indziej, a dodatkowo zjechaliby mnie od góry do dołu za to że wymyślam i narażam ich syna na koszty. Oni siebie uważają za wzór cnót i każdy kto myśli i postępuje inaczej jest wg nich durny i głupi.
@Zamyślona1346 jak czytam o tych waszych awanturach to mi się włos jeży. U mnie tego nie ma, ale nie wiem co gorsze, awantury czy gadanie za plecami jak u mnie... Bo twarzą w twarz milutcy, a jak się odwrócę to jadą z góry do dołu.
 
reklama

TuAga

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Wrzesień 2021
Postów
1 456
U nas to nie przejdzie. Starzy uznaliby to za policzek w twarz, że chcemy mieszkać gdzie indziej, a dodatkowo zjechaliby mnie od góry do dołu za to że wymyślam i narażam ich syna na koszty. Oni siebie uważają za wzór cnót i każdy kto myśli i postępuje inaczej jest wg nich durny i głupi.
@Zamyślona1346 jak czytam o tych waszych awanturach to mi się włos jeży. U mnie tego nie ma, ale nie wiem co gorsze, awantury czy gadanie za plecami jak u mnie... Bo twarzą w twarz milutcy, a jak się odwrócę to jadą z góry do dołu.

Hej, tak podczytuję i to co Ty przede wszystkim musisz zrobić dla siebie, to odseparować się od nich emocjonalnie. Nie musisz być dla nich miła, nie musisz dbać o ich emocje, nie musisz się przejmować czy potraktują coś jako policzek, czy nie. Działaj, nie bądź bierna, bo to na pewno się dobrze nie skończy, a życie mija każdego dnia.

Nie staraj się robić nic, żeby zyskać ich aprobatę, żyj jak uważasz, a jak zaczynają Cię oceniać to zapytaj spokojnie czy prosiłaś ich o opinię albo powiedz, że sobie nie życzysz i wyjdź.

Z tego co czytam to starasz się reperować relację z toksycznymi ludzmi. Nie da się, nic co zrobisz, ani powiesz nie spowoduje, że będą zadowoleni...więc zadbaj o siebie i swoją rodzinę, zbudujcie mini domek i odseparujcie się od nich✌
 

Mono88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Czerwiec 2021
Postów
417
Z tego co czytam to starasz się reperować relację z toksycznymi ludzmi. Nie da się, nic co zrobisz, ani powiesz nie spowoduje, że będą zadowoleni...więc zadbaj o siebie i swoją rodzinę, zbudujcie mini domek i odseparujcie się od nich✌
Ja to wiem, uświadamiam to sobie każdego dnia, że cokolwiek nie zrobić, nie powiedzieć, oni i tak obrócą to przeciw mnie, jeśli tylko im się tak w danym momencie zachce...
Odseparować się emocjonalnie... Ale jak to zrobić? Przyjaciółka też mi mówi "weź się nie przejmuj, weź ich olej i rób swoje" i staram się tak działać, ale łatwe to nie jest 😔 Cały czas mam z tyłu głowy, że cokolwiek nie zrobię to zaraz będzie chamski komentarz ze strony teścia, albo usłyszę przypadkiem, jak mnie krytykują. A nie umiem stać się nagle gruboskórna i mieć ich gdzieś, skoro chcąc nie chcąc są obecni w moim życiu.
 

Zamyślona1346

Początkująca w BB
Dołączył(a)
28 Grudzień 2019
Postów
21
U nas to nie przejdzie. Starzy uznaliby to za policzek w twarz, że chcemy mieszkać gdzie indziej, a dodatkowo zjechaliby mnie od góry do dołu za to że wymyślam i narażam ich syna na koszty. Oni siebie uważają za wzór cnót i każdy kto myśli i postępuje inaczej jest wg nich durny i głupi.
@Zamyślona1346 jak czytam o tych waszych awanturach to mi się włos jeży. U mnie tego nie ma, ale nie wiem co gorsze, awantury czy gadanie za plecami jak u mnie... Bo twarzą w twarz milutcy, a jak się odwrócę to jadą z góry do dołu.
Szczerze to miej gdzieś co im się będzie podobało a co nie.. jest pewne ze wam jest ciasno wiec musicie coś podziałać. Najważniejsze zebyś Ty i narzeczony się dogadywali tesciów nie musisz nawet lubić, możesz ich ewentualnie szanować jeżeli oni Cię szanują... Ja juz sobie uświadomiłam ze nie zadowolimy wszystkich bo albo my będziemy szczęśliwi jako rodzina albo teściowie.. w8ec stawiam na nasze szczęście a oni niech sobie robią co chcą..
 

Kiciusia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Lipiec 2019
Postów
157
Hej. Tak przeczytałam wszystkie posty i powiem Wam że to strasznie jak niektórzy ludzie się zachowują. Chodzi mi o teściowe i teściów . Masę małżeństw się rozpadło i rozpada przez takie układy. Straszne to. Wiele mogłabym napisać o mojej sytuacji. Ale to wątek kogoś innego. Szkoda zaśmiecać.
Robi się tylko przykro, jak się czyta, E tyle osób ma podobne problemy....że nic nie idzie robić w niektórych sytuacjach....że jak coś zmieniasz to jesteś najgorsza....szkoda E niektóre osoby wychowały swoje dzieci dla siebie. A powinni dac swobodę. Nie wiem dlaczego niektórzy rodzice myślą, że dzieci to ich własność włącznie z partnerem.
 

Mono88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Czerwiec 2021
Postów
417
@Kiciusia nie zaśmiecisz wątku, opisz swoją historię. Wiem z doświadczenia, że jak się czyta czyjeś doświadczenia, porównuje ze swoimi, uświadamia sobie, że nie jest się w tym samemu. Jakkolwiek to brzmi. A może Twoja historia pomoże komuś innemu, podsunie jakieś rozwiązanie tam, gdzie nie było go widać dotychczas. Spróbuj 👍
 

Kiciusia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Lipiec 2019
Postów
157
@Kiciusia nie zaśmiecisz wątku, opisz swoją historię. Wiem z doświadczenia, że jak się czyta czyjeś doświadczenia, porównuje ze swoimi, uświadamia sobie, że nie jest się w tym samemu. Jakkolwiek to brzmi. A może Twoja historia pomoże komuś innemu, podsunie jakieś rozwiązanie tam, gdzie nie było go widać dotychczas. Spróbuj 👍
Tylko że ja nie mam rozwiązania. Sama tkwię w toksycznym związku. 😟Ja ciągle mam przebłyski i znikoma nadzieję. Ale chyba już się skończyła. Wiele razy już chciałam odejść. To nie jest proste. Moj mąż widzi tylko swoich rodziców i rodzeństwo. A ja przez te kilka lat mieszkając tu, to jestem wrakiem człowieka. Nie poznaję siebie. Obmowa, dołowanie, wyśmianie, poniżanie, to norma w tej rodzinie męża.
 

angeliskax

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Styczeń 2021
Postów
2 593
Tylko że ja nie mam rozwiązania. Sama tkwię w toksycznym związku. 😟Ja ciągle mam przebłyski i znikoma nadzieję. Ale chyba już się skończyła. Wiele razy już chciałam odejść. To nie jest proste. Moj mąż widzi tylko swoich rodziców i rodzeństwo. A ja przez te kilka lat mieszkając tu, to jestem wrakiem człowieka. Nie poznaję siebie. Obmowa, dołowanie, wyśmianie, poniżanie, to norma w tej rodzinie męża.
No to tymbardziej bym odeszła. W związku nie chodzi o to abyś była wrakiem człowieka. Masz być szczęśliwa, a jeśli maż nie dostrzega Ciebie... to nie ma sensu zebys tkwiła w tym. Życie mamy jedno... :(
 

Mono88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Czerwiec 2021
Postów
417
No to tymbardziej bym odeszła. W związku nie chodzi o to abyś była wrakiem człowieka. Masz być szczęśliwa, a jeśli maż nie dostrzega Ciebie... to nie ma sensu zebys tkwiła w tym. Życie mamy jedno... :(
Dokładnie tak. Gdyby mój partner dał mi choć jeden powód, dla którego mogłabym go zostawić to bym to zrobiła bez wahania. Ale nie daje, kocha mnie i syna ponad wszystko, my jego także i chcąc nie chcąc godzę się z tym, że niestety ceną za to jest sytuacja, w jakiej przychodzi mi żyć.
 
reklama

M4łaMi

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
31 Październik 2021
Postów
122
Masz 2 opcje albo wyprowadzka albo stanowcza asertywna i konsekwentna rozmowa z teściową.To jest moje dziecko i nie życzę sobie aby mama wtrącała się i narzucała swoje zdanie w jego kwestii.Twoj mąż powinien bardziej stanąć po twojej stronie i również wtrącić się żeby oni Cię od razu nie zaatakowali.On musi trzymać twoje zdanie wspierać Cię i wypowiedzieć.Powiedzcie im to samo co tu napisałaś.Też mieszkam z chłopakiem i jego rodzicami.jestem w połowie ciąży.Też nie mam tu nikogo A do przyszłych teściów mówię pan pani.Z chłopakiem jest za każdym razem awantura jak powiem że coś mi nie pasuje.Jestem W ciężkim związku A relacje z jego mamą poprawiły się troszkę jak W ciążę zaszłam.mam wrażenie że na siłę.kiedyś mnie nawet od dziwek wyzwała tak się zgadała z siostrunią i obie na mnie siadły. Tylko dlatego że jestem dużo ładniejsza od dziewczyny jej drugiego syna.Ciężkie jest życie z treściami i najlepszą opcją jest mieszkanie samemu.Jeśli macie taką możliwość to to zróbcie.my nie mamy tyle pieniędzy jeszcze jak się dzidziuś urodzi to już wgl wszystko będzie szło na to co jemu potrzebne.Mam nadzieję że się nie będzie Pani Babcia wtrącać A jak będzie to będę spiepszac do swojej mamy na cały dzień.Tak sobie jeszcze pomyślałam, zamykajcie piętro na klucz.
 
Do góry