reklama

mam wrażenie nieuchronnego końca

Temat na forum 'Relacje rodzinne' rozpoczęty przez magda2416, 7 Wrzesień 2011.

  1. magda2416

    magda2416 Aktywna w BB

    od pewnego czasu mój partner traktuje mnie tak jakbym była przysłowiowym piątym kołem u wozu. na moje pytanie co się dzieje usłyszałam że znowu go zamęczam a według niego nic się nie zmieniło. nie jest romantyczny bo przecież zjada nas rutyna posiadania 9-miesiącznego dziecka. szkoda że nie widzi że przestał mnie przytulać, przytulać. ostatnio jak wysłałam mu smsa że kocham ich (jego i dziecko) nic nie odpisał a na pytanie czy go dostał powiedział że kleił swoją skrzynkę i dlatego nic nie napisał. niestety nie potrafię ignorować wrażenia że coś się złego zbliża tylko on nie ma odwagi tego powiedzieć na głos a poza tym ja tak nie chcę żyć żeby prosić kogoś o uwagę albo o zgrozo seks. oczywiście na zewnątrz pokazuję że mnie nie dotyka ale w środku płaczę
     
  2. martaik

    martaik Fanka BB :)

    Takie kryzysy, zwlaszcza przy malym dziecku są normą:( Także to przechodziłam, ale teraz jest juz o wiele lepiej:) wiec glowa do gory:)
     
  3. reklama
  4. mitaginka

    mitaginka Fanka BB :)

    najlepiej spytaj wprost, o co chodzi...
    powiedz co czujesz, może on po prostu nie wie, że jest Ci przykro...
     
  5. agoosiaaa21

    agoosiaaa21 Mama Kacperka i Oli :)

    Pokaż na zewnątrz też, że Ci przykro, że Ci go brakuje, może przerosła go odpowiedzialność, która spadła na niego wraz z narodzinami Waszego dziecka, niech wie, że jesteś i że może na Ciebie liczyć i przede wszystkim, że Ty potrzebujesz wsparcia od niego. Na pewno się ogarnie, trzymam kciuki :) niestety dla facetów sfera uczuć i emocji nie jest taka oczywista jak dla nas ;)
     
  6. marysia868

    marysia868 mama Macieja

    ja rowniez przechodzilam to samo, i to dosc niedawno, ale ja plakalam robilam mu awantury, ze penie juz mnie nie kocha , ze niejsetem atrakcyjna dla niego, ze ja tez potrzebuje uczucia itp, po jakims czasie sam mi powiedzial o o chodzi, i teraz jest o wiele lepiej, teraz ostatnio wrocilam ze szpitala i tez mu powiedzialam za czym tesknie, a uczucia nie trzeba tylko sexem okazywac:)
     
  7. magda2416

    magda2416 Aktywna w BB

    od tygodnia próbuje z nim rozmawiac i słysze tylko ze go juz to meczy. Mówię że nie wiem o co chodzi, że się boję. a on na to ze powinnam cos robic dla siebie i przestac o tym myslec. a ja nie potrafie. ciężko mi a do tego dochodzi jeszcze fakt że wróciłam do pracy i w dwójnasób mi cięzko.ostatnio okazalo się że koresponduje z jakąs kobietą którą poznał jakiś czas temu, powiedziałam mu że nie ejst to fajne że do kogoś pisze meila przez 15 minut a ze mną nie ma o czym rozmawiać. powtórzył to co już napisałam że go to męczy bo nic się między nami nie zmieniło. i kółko się zamyka.
     
  8. EEnil

    EEnil Gość

    Magda,ewidentnie coś jest nie tak...
    Ale ja Ci nie pomogę,ani żadna z nas...
    Może czuje się odpowiedzialny za Was i dlatego mówi,że nic się nie zmieniło?
    Może przytłacza go codzienność?
    Może chodzi o co innego?
    Posłuchaj go i zajmij się Sobą,wiem,że to nie łatwe ale spróbuj.Zobaczy,że masz co robić i z kim to powinien zwrócić uwagę na Ciebie:)
    Faceci są dziwni,im większy problem tym bardziej uciekają...
    Jeszcze jedna rada: napisz list...długi,szczery.Opisz co Cię gnębi,co czujesz,jak boli Cię jego zachowanie,jak brakuje Ci męża,przyjaciela i kochanka.Szczerze ale bez napaści i oskarżeń.Wsuń mu ten list wieczorem albo rano przed pracą,niech przeczyta i poczekaj aż sam przyjdzie porozmawiać.
     
  9. Tygrysek1985

    Tygrysek1985 Fanka BB :)

    magda to, ze pisze z jakas kobieta przez 15 minut to nie jest normalne, powiedz mu, ze jak sie nic nie zmienilo skoro kiedys nie potrzebowales pisac z jakas kobieta a teraz potrzebujesz?? a to, ze wrocilas do pracy to bardzo dobrze, kobieta powinna czuc sie niezalezna, zeby w razie co sama umiala sobie dac rade, poza tym nigdy niepros meza o seks bo to Cie poniza, a tak zrozumialam z twojego postu ze prosisz nie wolno Ci tego robic, kobieta powinna byc caly czas w malzenstwie jak mysz, zeby kot (maz) mial za czym gonic, powinna kusic, ale jednoczesnie udawac troche niedostepna, bo facet chce czuc sie zdobywca, a jak ma juz wszystko podane na tacy to bardzo czesto mu sie odechciewa i zaczyna szukac bodzcow do poczucia sie zdobywca poza domem, powodzenia
     
  10. reklama
  11. virrmina

    virrmina Zaciekawiona BB

    martusia1605 i zgodzę się z Tobą z tym kotkiem i myszką.. Ale czasem zdarza się że ten kot nie ma ochoty gonić myszy.. bo już jest leniem.. :/ i wtedy zaczynają się problemy.. :(:( Bo ciężko dotrzeć do niego :(
     
  12. Tygrysek1985

    Tygrysek1985 Fanka BB :)

    virmina a tego to nie wiem ja jeszcze sie z tym na szczescie nie spotkalam z tym, zeby nie chcial, fakt czasem nie chce, ale sporadycznie
     

Poleć forum