reklama

mama/teściowa/babcia wie najlepiej ;/

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez tuśka21, 24 Styczeń 2006.

  1. tuśka21

    tuśka21 Fanka BB :)

    Cześć dziewczyny !!!

    tak się zastanawiam jak to u was jest z wychowaniem dziecka... co robicie nie tak - do czego sie czepiaja w wychowaniu dziecka wasze mamy/teściowe/babcie ???

    w czym was poprawiaja, jakie swoje rady daja (ktorych naogol nikt nie potrzebuje i ktore sa z lekka "nie na topie" ???)

    jak sie zachowujecie jak slyszycie - nie tak trzymasz ??? - jak ty karmisz ??? - co ty mu dajesz ??? i etc. (...)

    podzielcie sie swoimi uwagami i doświadczeniami jakie macie z mami/tesciowymi/babciami ???


    jak skutecznie sobie radzicie i nie dacie sobie na glowe wejsc ??? - czyli zlote metody odstraszania upierdliwych czlonkow rodziny ... ;D
     
  2. naja

    naja Fan(ka)

  3. reklama
  4. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka


    taa juz my coś o tym wiemy



    co do pytania to

    moja mama jedyne do czego sie wtrąca to moje małżeństwo ale to temat na oddzielny wątek....
    jedynie co to zwraca mi uwagę żebym nie krzyczała na małą.... :-[


    w oczach teściowej nic na temat dzieci nie wiem jestem durna i niedouczona i za takie wychowywanie dzieci czeka mnie kryminał...( jej osobiscie wypowiedziane słowa) krótko i na temat...
    bo zaraz zacznę się wywodzic na temat teściowej...hyhy
     
  5. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Ja według mojej mamy już dawno powinnam sadzać Filipa na nocnik, najlepiej już w wieku pół roku (nie umiał wtedy jeszcze siedzieć ;D), a teraz to już wogóle, dlaczego ja go jeszcze nie nauczyłam sikać do nocnika, kiedyś dzieci w tym wieku.... a my z bratem, to już wogóle..... cóż, Filip nie życzy sobie jeszcze używać tego sprzętu. Narazie spokojnie odpowiadam, że staram się mu przypominać, do czego służy nocnik, jak będzie gotowy, to sam usiądzie, teraz nie chce....
    i tak przy każdej wizycie u rodziców mały słyszy, że dlaczego zrobił siku w pieluchę, do nocnika ma już robić....


    Poza tym zawsze słyszę, że go za lekko ubieram. Cóz, mama chodzi po domu w krótkim rękawku, a mały ma być ubrany w rajstopy, skarpety, kapcie, koszulkę i sweter... na dwór opatulony jak baleron, bo a nuż zmarznie... a przecież lata szybciej i więcej, niż babcia...
    Cóz, babcia chce dobrze, na szczęście nie forsuje nic na siłe i za wszelką cenę. Można wybaczyć.

    Co do teściowej, to nie mogła zrozumieć, jak można karmić dziecko wyłącznie piersią pół roku. Jak zaczęłam wprowadzać powoli inne pokarmy, to chciała za wszeklą cenę napchać mi małego buraczkami, ciastkami i innymi takimi, choć tłumaczyłam, że je coś innego niż mleko dopiero od tygodnia i trzeba z tym powoli... cóż, biedne dziecię napewno jest głodne - słyszałam.
    Teraz teściowa jest spoko, ale może dlatego, że dawno u teściów nie byliśmy... pewnie też by się czepnęła nocnika.

    pozdrawiam
    nikita
     
  6. naja

    naja Fan(ka)

    wlasciwie jakbym skopiowala nikite to byloby dobrze ;D nocnik, ubieranie, jedzenie.. tyle, ze moj mlody ma niespelna rok. no ale ja w jego wieku juz od paru miesiecy wolalam, ze chce sikac ;D

    z ta tylko roznica, ze ja mam pod reka babcie (moja mame) i prababcie.. tesciowa nie dysponuje, mojej bylej i jej pomyslow juz mi wystarczy!! (rzeczywiscie, moze osobny watek dla tesciowych i ich genialnosci?) :p a matka ojca malego na odleglosc, wiec tez luzik :)
     
  7. mrowka

    mrowka Fanka BB :)

    U mnie jest tak moja mama uwaza cytuje:"że jestem najlepsza mama na świecie" a jesli cos chce mi powiedziec to tylko w formie krotkiej informacji- to jest super metoda
    Tesciowa- hmmmm cóż jak cos sie stanie np mala ma chore gardło to jest tekst typu : no tak bo ty jej djaesz napoje w temp. pokojowej zamiast je podgrzac- ale ja sie nie chce wtracać lub tekst roku mala ma kiepska morfologie bo ja ja za malo piersia karmilam - ale oczywiście ona sie nie chce wtracać -NINAWIDZE TEGO TEKSTU - a poza tym to sie boi cos przy moim mężu mówic bo bedzie zjeba ;D . Jej siostra i mama oczywiście wszytko wiedza najlepiej ale mowia to w takiej formi, ze mnie to nie denerwuje- no i tez cykaja sie mojego męża bo on jak cos mu sie nie podoba wali prosto z mostu i mówi, że by sie z łaski swojej poszly gonoć ;D
    Wiec patent jest prosty jak konstrukcja cepa- jesli cos Ci sie nie podoba rozwiązuj problemy ze swoja stroną rodziny a mąż niech sie dogaduje ze swoja- tym samym Ty nie bedziesz postrzegana jako zolza synowa( choc może byc tak ,ze tesciowa stwierdzi że to i tak twoja wina- moja tak uwaza np ostatnio stwierdziła że mąż przy mnie schamial dlatego , że pare razy zaklał a moja tesciowa uważa , że przed ślubem on nigdy a to nigdy nawet "dupa " nie powiedział - taaaa chyba z nim samochodem nie jechala ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
     
  8. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    ja mam powoli dość moich rodziców pod tym względem,nie będę pisała długo ;) otóż sytuacja aktualna: na dworze -23*C a rodzice specjalnie dzwonią do mnie i mówią żeby tylko nie wychodziła z małą na spacer ( ??? ,chyba ktoś tu jest nie poważny :mad: ) albo sytuacja któr zdarza się prawie co przyjazd : mam nawet sporo pokarmu(za co jestem wdzięczna) i karmię tylko piersią a matka za każdym prawie razem pyta czy mała aby na pewno się najada :mad: przecież widzi że dziecko nie płacze za to uśmiecha się,zaczyna gaworzyć :mad: po prostu coś mnie trafia za każdym razem :mad: za to tęściowwa,jak dzwoni to nic nie gada na temat wychowania ani nic tylko zachwyca się małą i jak ją usłyszy przez słuchawkę to aż piszczy,myślałam że to teściowa będzie taka nachalna :o wrr...
     
  9. tuśka21

    tuśka21 Fanka BB :)

    no u mnie to jest tak
    moja mama jest poprostu okropna - we wszystko sie wtraca - zmienia moje zasady - podwaza moj autorytet przy dziecku - mowie mamioe zeby nie dawala ewie tego czy tamtego - a ona mi dzwoni i mowi ze wiesz co dalam jej troche ... no wtedy to juz mnie nerw traca ....

    ciagle mowi ze  to ze tamto - ona poporstu wie najlepiej bo .... bo jak to ona miw wychowala troje dzieci - wiec jej czasem tlumacze ze - teraz mam inne czasy inne metody inne sposoby i ze inaczej sie wychowuje dzieci ... az mnie glowa boli jak ona przychodzi - oczywiscie jest tekst typu - Martuniu jak ci tylko odradzam a ty odrazu to traktujesz ze ja sie wtracam i cos zmieniam - jasnneeee !!!!!  :mad:
    to samo mam - a to za cholodne picie piodajesz (chodz w domu w krotkim rekawku sie chodzi) a to za malo kasza sie rozposcila w butelce i dziecko bedzie bolec brzuch ...a to to a to tamto <żygi>


    ale tesciowa mam super ... nie wtraca sie nie sugeruje - nie doradza - cieszy sie ewa i przestrezega wszystkich naszych zasad !!!!!
    no ale moja mama mieszka 30 min autobusem ode mnie a tesciowka - az 100km - wiec moze zeby byla tesciowa na codzien to moze bylo by podobnie ??? hmm moze nie - tesciowa jest super babka ... nie mam do niej zadnych zastrzezen i aby tak dalej bylo :D
     
  10. reklama
  11. Luleczka

    Luleczka Mama 2 córeczek ;)

    wiecie co nie za bardzo mogę tu pisać o tym jak to One wiedzą najlepiej... bo szpiegują co piszę...

    ale najbardziej mnie wkurzyło gdy moja mała miała ciąglę wysypkę, a ja myślałąm ze to przez moją dietę, doszło do tego że jadłam tylko gotowane udka i marchewkę... co sie później okazało to moja teściowa dała małej najpierw jabłko (na początku 3 miesiąca >:D >:D >:D), a potem jak stwierdziła dała jej polizać czekolady ...noż myślałam ze mnie rozsadzi...wrrrrrrrrr
     
  12. Luleczka

    Luleczka Mama 2 córeczek ;)

    wiecej małej z nią staram sie nie zostawiać, a jak już muszę to mówie ze ma jej nic nie dawać...ale ona i tak wie lepiej...
     

Poleć forum