wysprzątałam szafki w kuchni ;-) jakoś się ogarnęłam trochę.. musiałam to zrobić jak m nie ma.. bo dwa kopiate kosze poszły w kubeł do wywiezienia.. masakra ile rzeczy człowiek niepotrzebnie chomikuje :-(
Rila ja też nie znoszę tego bo trzeba na święta, ale u nas okna kilka msc nieogarnięte i nie było kiedy a fieranka niedługo sama wyjdzie i każe się uprać

ale to m ma w weekend ogarnąć.. a ja się za szafki wzięłam, bo stwierdziłam, że w zasadzie ostatnia szansa teraz, bo potem to nawet przy dwójce z nianią może być ciężko..
Madzik o matko, ale Ci się przed świętami trafiło :-(
Ancona a Was jak dopadło tak nie puszcza :-(
Jeżeli chodzi o lalki i autka to u nas pół na pół. Bawi się zarówno autkami jak i lalką, którą nosi, wozi, wkłada smoczek, karmi i usypia.. tylko jak chce rozebrać albo "pampka" zmienić to chce pomocy ;-)
Jak u Was kwestia nocnika? u nas w toku, bo niania dba o to, ale o ile z dwójką prawie nie ma problemu i robi jak my wyczujemy moment, lub jak sama powie to z siku ciężko... bo ona duużo pije i nie umie zawołać jak chce siku.. zrobić zrobi, ale żadnej systematyczności jeszcze nie widzę.. najgorsze, że niania mówi, że na pewno się "cofnie w rozwoju" jak się Z. urodzi.. bo to standard.. dlatego też nawet nie próbuję zabrać jej smoczka, bo po co dwa razy odzwyczajać ;-)
AAAA i jeszcze zapodam temat dla mam dziewczynek.. zauwazyłam ostatnio, że K coraz częściej ma zaczerwienioną pipinkę.. jak ją myję to czasem pokrzykuje.. nie wiem za bardzo co z tym zrobić.. kiedyś przy okazji zapytałam lekarkę, ale akurat jej nic nie było.. lekarka twierdzi, że to może być tak, że raz ją zabolało i się jej ubzdurało, że boli zawsze przy myciu.. czym myjecie dziewczynki? przecież nie użyję białego jelenia ;-) używam wody z płynem tej co na codzień.. ale może faktycznie coś źle robię?