Madzik dobrze, że tylko włosy.. bo jak to zaczęłam czytać to od razu inne myśli mi przez głowę przeleciały... ja chodzę z K do fryzjerki ;-) mam taką swoją zaprzyjaźnioną, a po czerwcowych eksperymentach m i rzezi którą K miała na głowie co dwa msc biorę ją do tej dziewczyny i nawet grzecznie daje się obciąć :-) ja do niej z nożyczkami podejść nie mogę.. tam dostaje lizaka, fryzjerka ją zagaduje i skacze koło niej i jakoś idzie.. fryzjerka nigdy nic nie chce, ja jej daję dychę i wszyscy zadowoleni ;-)
Ja proponuję, żebyś wzięła zapas tego winka i na kilka dni się w domu zamknęła, bo coś faktycznie dużo przygód ostatnio macie...
Na KTG dziś tylko dwa marniutkie skurcze.. za to teraz mnie znowu męczą.. ale lekarka która zawsze KTG podbija mówi, że czasem tak jest, że te przepowiadające tak męczą.. mam cichą nadzieję, że mi trochę szyjkę zmęczą, bo poprzednio dzień przed porodem miałam 4 cm...