Mika haha widzę, że grubo
w moją coś wstąpiło drugi dzień z rzędu o tej samej godzinie. O 18 zaczyna histerię, która bez powodu z jakimś kuriozalnym zapalnikiem trwa 20 min. Dziś to się już wydarłam na nią, bo się położyła i zaczęła mnie kapciami kopać. Po 20 min jakby nigdy nic roześmiana się przytula.. matko już się jutra doczekać nie mogę. Raz że nie ma niani, a dwa, że czeka mnie gotowanie, bo się teściowie na niedzielę zapowiedzieli

co prawda w tym roku nie robiliśmy urodzin m, ale kurde trochę wyrozumiałości by się przydało... w innym wcieleniu chyba
Mam pytanie. Temat się gdzieś chyba przewinął jakiś czas temu, bo coś mi świta, ale za piernika nie mogę sobie konkluzji przypomnieć. Chodzi mi o rybę wędzoną.. K posmakował łosoś wędzony na gorąco (jedzony zimny oczywiście ;-) ). Drugi raz dziś jadła, nie widzę, żeby coś jej było, ale może są jakieś duże ALE w tej kwestii a ja nieświadomie dziecko truję??
I druga rzecz odnośnie jedzenia. Może jakiś pomysł ktoś podsunie? Ona zjada mi dwie flachy mleka z kaszką w nocy po 240 i to nie jest tylko ciumkanie, tylko "żarcie".. Nie wiem co jest grane. Taka sytuacja z wczoraj - popołudniu najadła się owoców, tak przed 17:00. Potem wspomniana wyżej histeria, potem chciała parówki. O 19:00 zjadła 3 sokoliki, tzn wręcz je wmiotła. Poszła spać o 20:30 na przepitkę jedząc 60ml kaszki z butli. A potem 23:00 flacha 240 i o 4 znowu flacha 240. Zazwyczaj te flachy je tak między 1-2 a potem 5-6. Ja już nie mam pomysłu. 3 parówki pozwalają mnie przespać noc bez większego głodu.. nie rozumiem..
I ostatnie skoro już o jedzeniu gadam ;-) Jakiś pomysł na mięso które może zjeść widelcem? już nie wiem co jej robić bo najchętniej to kotlet z ziemniakami i ogórkiem kiszonym.. ale ile można? daję jej schabowy na przemian z drobiowym i od czasu do czasu pulpety z indyka. Lubi też nóżkę z kurczaka taką z wywaru.. Jakieś inne podpowiedzi??