• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Edysiek stroj piekny :-)
Rila wlasnie to nie to. Odstawialismy juz mleko i nic nie zmienilo, wymioty nadal sie utrzymywaly. Zobacze jeszcze raz moze odstawie, ale u nas bez mleka jak bez reki :-( tym raZem wyglada mi to na lekkie zatrucie. Zwraca wszystkie posilki w kawalkach, mleko i kaszka przechodzą tylko. Martwie sie ale w czwartek idziemy do lekarza to jeszcze raz podpytam.
 
reklama
Loka- dziwne rzeczywiście.

Madzikm- oni jedzą kawałki bardzo ładnie, tylko jak mają jedzenie (obiad) w takiej formie to powybierają co im smakuje, część ląduje na podłodze a oni głodni. Mięsa nie ruszą. A jak im zmiksuję w zupie to bez problemu zjedzą. Jest mi łatwiej nie ukrywam i szybciej. Mam nadzieję że i na obiad przyjdzie czas i się przestawią jak w sumie ze wszystkim. Jeśli chodzi o jedzenie to nic na siłę. Chociaż w tej kwestii ;-)
 
Madzik chodziło mi o to, że nie chciała tańczyć za rączkę, ani w kółeczku. Tańcowała między dziećmi i cała sala była jej :tak:

Rila ja przy starszej tak się cackałam z jedzeniem, ostrożnie bo tego czy tego nie wolno. I wyrosła na strasznego niejadka. Dlatego teraz Kindze dawałam wszystko dużo szybciej i nie ma problemu z jedzeniem, je wszystko. Może to od dziecka zależy, ale wolałam nie powtarzać tego błędu.
Zupy od dawna je normalne, wszystko przyprawiam. Właśnie flaczki raz zrobiłam dość pikantne i też jadła, tylko potem piła jak smok :laugh2:
 
Dzięki dziewczyny za podpowiedzi odnośnie mięsa. W sumie zapomniałam gulasz z kaszą wymienić a to też je. Niewiele już zostało innych rzeczy. Kluski są bee. Nic na słodko nie podchodzi :-( mięso i owoce mogą stanowić wszystkie posiłki. Ewentualnie z nianią kaszka i zupa obowiązkowo. Z warzyw w kawałkach to aktualnie średni wybór. Jako dodatek do drugiego pomidory koktajlowe, ogórek kiszony. Świeże ogórki są tragiczne. Kupiłam chyba że 4 razy i były ohydne, już nie kupuję. Warzywa wszystkie ale w zmiksowanej zupie. Sama się nie tkne żadnych warzyw w kawałkach bo uważam je za karę boską to K tez zmuszać nie będę. Zupa krem jest ok. Inne rzeczy je tylko w kawałkach wiec i warzywa z zupy zapewne by pogryzla ;-) dziś było święto lasu bo po śniadaniu zjadła jedną kromke bułki usmazonej w mleku i jajku na słodko, bo my tak czasem z m lubimy. Ale ogólnie wszystko co słodkie może nie istnieć...

Teraz poszła spać głodna. Wyszalala się w śniegu i nie chciała ani nic stałego ani mleka z kaszą wiec pewnie obudzi się i będzie krzyczeć jak opętana o jedzenie..
 
Rila - zawsze możesz dać zupę krem, a potem coś do wyboru w kawałkach na talerzach, niech się chłopaki bawią jedzeniem, co zjedzą to zjedzą.
Ja tak się zapytałam czy chłopcy coś jedzą w kawałkach bo przypomniał mi się odcinek "super niani", w której dzieci-demony to były trojaczki, już chyba takie około czteroleletnie, które kompletnie nie potrafiły żuć. Kobieta była tak zmęczona ich wychowywaniem, że od początku wszystko mieliła bo było lepiej, i doszło do takiego momentu, że dzieci już nic w kawałkach ani stałego nie chciały jeść.

Katjuszkooo - warzywa są zdrowe, może K jakieś polubi.
Próbowałaś surówki dać małej. Emma lubi np taka z marchwi, jabłka i selera? Może skoro lubi ogórka kiszonego to surówka z kapusty kiszonej z marchewką i jabłkiem by jej zasmakowała?
Emma też nie lubi słodkich dań, naleśników, pierogów z owcami.
Pierogów to chyba w ogóle żadnych.

Smaki niestety też ma po tacie :/

Edysiek - sama to sama. Wolność ruchów to podstawa ;)
 
Madzikm- :-) na szczęście chłopcy nie mają problemów z żuciem i gryzieniem. Kanapki z chleba żytniego wcinają aż miło. Jeden jest fanem sera żółtego a drugi wędliny więc ćwiczą codziennie. Nawet sobie tej biednej mamy trojaczków nie wyobrażam.
 
Ja też sporadycznie jeszcze F blenduje zupy, rzadko ale zdarza się. Niestety u nas wtręt do jajecznicy ciąg dalszy. Jajko jedynie w żurku przejdzie lub omlet z dżemem. Parówki zje ale szału nie ma. Moze faktycznie z keczupem bardziej by mu podeszły. Jaki keczup używacie ?

Powiedzcie mi czy jak podajecie dzieciakom pomidora lub np. winogrono to obieracie ze skórek ? Ja w dalszym ciagu boje się dawać mu ze skórką żeby mu na żołądku nie "siadło".

F nie toleruje gruszek...kurczę jak był mniejszy to jadł i nic mu nie było a teraz za każdym razem po gruszce boli go brzuch, płacze, wierzga nożkami, tak właśnie było wczoraj także kończmy narazie z gruszkami.

Aaaaa i śmiem donieść narazie oczywiście w tajemnicy, że dziecko mi sie naprawiło [emoji6] tylko wiecie nie mówicie nikomu, żeby nie zapeszyć [emoji106]
 
U nas z jedzeniem nie po drodze. Ja nie obieram nic. Je wszytko jak leci. Parówek nie je ostatnio, ale bułka z masłem i serem jest ok. Uwielbia paprykę i mogłaby jeść non stop. Ogólnie jej jedzenie kończy się na dziubaniu, czasem więcej wciągnie. Lubi też domową pizzę z ketchupem i serem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry