• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

ANCONA ale moja nie lubi być na podwórku,ucieka po 5minutach do domu i stoi pod lodówką.Musimy chodzić cały czas z dala od domu.W piasku max 4minuty,trampolina drugie 4 i tyle zabaw.
 
reklama
Milenka a jakaś twórcza zabawa? Malowanie kredą? Bańki mydlane? Zaczyna się ciepło to może farby?
U nas niezmiennie rządzi ciastolina. Aż nowy zestaw znalazłam jej na dzień dziecka bo dostała parę zł od pradziadka..
 
Moja mogłaby cały dzień na podwórku siedzieć. Nawet jak nad wodą byliśmy cały dzień to i tak po powrocie leciała do piasku . Ale ma to też minusy, bo w domu też muszę porobić a ona na dwór woła. Samej jej nie zostawię, bo jeszcze za małą. Może za rok czy dwa.
 
Katjuszka owszem banki na 5 minut i to ja muszę puszczać, cała reszta też. Poza tym ja wymagam ze ma sama się sobą zająć, mama jest od nakarmić przytulic, przeczytać bajeczke a nie jest koleżanka do zabawy. Owszem można pobawić się chwilę klockami czy czymś. Jeszcze wspólny spacer dochodzi, ale nie bawić jej cały dzień, gdzie czas na ogródek, gotowanie, sprzątanie. Wiec matką polka chyba nie jestem. Syn brał patyka choćby nawet i gonił z nim pół dnia i tak sobie wyobrażam dziecko na podwórku. Ona jak wejdzie do piachu to nie wie co ma robić, jak ciele, trzeba mówić np nasyp piasek tu, zrób to a jak tylko zostaje sama to wychodzi. W domu lego czy ciastolina (ma zestaw z kupą plastiku) to wysypac z pudełka i zostawia.

Ja juz mam dość wstała po 1 na mleko i o 4.30 juz całkiem. Zjadła już 3 śniadania dziś a mi łeb rozsadza
 
Ostatnia edycja:
Milenka - bardzo Ci współczuję i nie wiem w sumie co doradzić. Dla chłopaków główną atrakcją jest bieganie. Oni non stop są w ruchu. Chociaż potrafią się ładnie czymś zająć. Np jak wstają to mają siedzieć w pokoju i się bawić. Bardzo często jest tam totalny sajgon ale to chyba normalne. Codziennie rano muszę to ogarniać przez jakieś 20 min ale wolę to niż wstawanie o 6 czy 6:30 żeby się nimi zajmować. Dziś układali klocki przez 40min. Oczywiście układali to powiedziane ogólnie bo powstały wieże i pociąg itd ale poza tym pochowali część w różnych miejscach i mama miała "zabawę" żeby je znaleźć. Milenka lubi układać klocki? Są takie fajne ze zwierzątkami itd. U nas poza klockami króluje rysowanie (tablice magnetyczne, kredki są zakazane ;-) , oglądanie gazet (np z Obi i Castoramy bo tam są odkurzacze, kosiarki, parasole a na to mają nadal fazę) książeczek, odkurzanie wymyślonymi i stworzonymi przez nich odkurzaczami (złożyli razem po 3 zabawki i mówią że to odkurzacze i tak po kilka razy dziennie mi odkurzają), zabawa balkonami i piłkami a ostatnio w końcu resorówkami. A największy hit jak dostaną w swoje ręce nasz odkurzacz i mopy. Wtedy szał na całego. Może cokolwiek z tych rzeczy spodoba się córci?
 
Milenka a może M wstaje tak wcześnie bo jest za jasno ? K tak się budził jak tylko widno się robiło na dworze dlatego po przeprowadzce zamontowaliśmy podgumowane rolety i jest ciemno. Może jakieś ciemne zasłony?

H wczoraj poszedł spać bez mleka ok 21.30 znaczy zjadł kolację kanapka i sok pomarańczowy i spał do 9.00 bez pobudki ale rano już była butla mleka z kaszą.
 
My na już od miesiąca zupełnie bez mleka, i dzięki temu że je odstawiamy O. przysypia całe noce.
Dzisiaj nawet pobił swój rekord i wstał o 6.40 :-)
 
Milenka - u nas pokój wygląda podobnie więc zbieram zabawki co 15 min bo się na nich wywracają jak zaczynają się gonić. Pewnie przyjdzie momrnt że się będzie ładnie bawić tylko do tego czasu rzeczywiście można zwariować. Życzę w takim razie cierpliwości... bo cóż innego?
 
reklama
No dobra. To ja jestem stuknieta chyba bo cały wolny czas poświęcam na zabawę z dziećmi. Owszem, ugotuje czy odkurze ale inne rzeczy dla mnie nie istnieją. Okna nie pamiętam kiedy myte. Trawa koszona jak do kolan sięga itp. Niekoniecznie bawię się cały czas, ale zachęcam, zagadam. Siedzę obok i jednemu macham grzechotka, a z drugim układam puzzle, klocki czy lepie z ciastoliny. Generalnie uważam, że takie małe dzieci po prostu nie umieją się same bawić, choć K coraz częściej usiądzie sama i coś porobi.. glupieje juz od tego wszystkiego, ale liczę na to, że to zaprocentuje w przyszłości :-)
Aktualnie marze żeby się nad morze wybrać, ale nie jestem sobie tego w stanie wyobrazić na razie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry