• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

Ale mam małego cwaniaka - śpi 1 h do 1,5 potem się budzi i przez 3 h nie chce spać. Może to normalne już teraz że za dnia mu sie nie chce spać :confused: I może w nocy da pospać w takim razie :sorry2:

Dobra, poprasuje troche i zrobie małe pranko - może zdążę ;-)
 
reklama
Ale mam małego cwaniaka - śpi 1 h do 1,5 potem się budzi i przez 3 h nie chce spać. Może to normalne już teraz że za dnia mu sie nie chce spać :confused: I może w nocy da pospać w takim razie :sorry2:

Dobra, poprasuje troche i zrobie małe pranko - może zdążę ;-)

Mały cwaniaczek:)) Właśnie może da pospać Ci w nocy
A my właśnie wracamy od moich rodziców do domu,szybko minęło:/
 
Kochane przede wszystkim DO SIEGO ROKU! Szczęścia przez 365 dni! Powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym! Całusy!

Nie nadrabiam zaległości bo nie mam siły. Wybaczcie! Tak mnie boli brzuch,że ledwie przetrwałam Sylwestra. Jak mnie zaczęło boleć koło 1 tak do tej pory bez zmian. Chyba @ idzie. :-( Z jednej strony jestem szczęśliwa i uśmiechnięta na co dzień, ale jak tylko M powie coś nie po mojej myśli to ryczę. Czyżby @ miała mieć jakieś przesilenie,ze tak reaguję? Męczy mnie to już ze 2 tygodnie.

Ninonko kochana! Jak fajnie,ze zajrzałaś do nas! :-D Jak Nikola? Już 3 miesiące ma? Jak ten czas leci. Pamiętam jak dopiero się dowiedziałaś o ciąży. Buziaki dla Was kochanie i oczywiście głosuję.
 
Hejka w Nowym Roku

U mnie niestety nie wesolo bo na imprezie sylwestrowej brat mojego M z dziewczyna oznajmili ze ona jest w ciazy- jestem zalamana, odechcialo mi sie wszystkiego, liczylam ze chociaz przed nimi nam sie uda a tu zostalam naprawde OSTATNIA ! Siedze i rycze odkad impreza sie skonczyla jedynie z przerwa na sen, Moj jest na nocce- wiec moge spokojnie poplakac. Nie moge sie z tym pogodzic- wszystko dzieje sie przeciwko nam :(
 
Oleńko kochana nie płacz! Rozumiem Cię doskonale bo czuję tak samo jak Ty. Ja np. wczoraj przed wyjściem na sylwka też ciągle płakałam. Myślałam o tym,że przecież miało się udać w 2009! I co? I g.....! Załamka! Dzisiaj też już płakałam z tego powodu,ale nic na to nie poradzę. Staram się jakoś trzymać tym bardziej,że bardzo mnie boli brzuch na @. Oluś trzymaj się kochanie! Zróbcie na spokojnie badania skoro już zaczęliście. Zapytaj czy u Ciebie jest możliwe sprawdzenie czy nie jesteś przypadkiem uczulona (czy jakoś tak) na nasienie męża. Ale to w ostateczności, po badaniach. Moja znajoma tak ma i też im ciężko zaciążyć. Buziaki dla Ciebie kochanie! I w szczególności Tobie życzę żeby ten Nowy Rok ułożył się po Twojej myśli!;-)
 
Dziewczyny przeczytałam wasze ostatnie posty - jestem w takiej samej sytauacji.

Od listopada 2008 roku staramy się o dziecko. Co miesiąc ostre przytulanie. Urlop - odpoczynek niby resecik pozytywne myślenie a tu nic. W październiku tego roku dowiedzieliśmy się z moim M że mój szwagier będzie miał dziecko - wcale się nie starali - tzn wpadka (bedzie to 3 dziecko mojej szwagierki 2 z poprzednich związków ;/). Oczywiście załamało mnie to strasznie wszystko zaczeło kręcić się wokół nich. Wszyscy zostali zaangażowani w to a mi serce pękało :(. Podczas którejś z rozmów usłyszałam od przyszłej mamy "że to nie trzeba myśleć - tylko robić".

W te święta cały czas spędzałam w kuchni unikałam kontaktu jak tylko mogłam. Nie potrafie słuchać a tym bardziej patrzeć. Wiem że to pewnie nie takpowino być ale inaczej nie potrafię.

Przykro jest gdy ktoś się tak bardzo stara marzy o maluszku.

Trzymam kciuki żeby nam się udało
 
Dziewczyny przeczytałam wasze ostatnie posty - jestem w takiej samej sytauacji.

Od listopada 2008 roku staramy się o dziecko. Co miesiąc ostre przytulanie. Urlop - odpoczynek niby resecik pozytywne myślenie a tu nic. W październiku tego roku dowiedzieliśmy się z moim M że mój szwagier będzie miał dziecko - wcale się nie starali - tzn wpadka (bedzie to 3 dziecko mojej szwagierki 2 z poprzednich związków ;/). Oczywiście załamało mnie to strasznie wszystko zaczeło kręcić się wokół nich. Wszyscy zostali zaangażowani w to a mi serce pękało :(. Podczas którejś z rozmów usłyszałam od przyszłej mamy "że to nie trzeba myśleć - tylko robić".

W te święta cały czas spędzałam w kuchni unikałam kontaktu jak tylko mogłam. Nie potrafie słuchać a tym bardziej patrzeć. Wiem że to pewnie nie takpowino być ale inaczej nie potrafię.

Przykro jest gdy ktoś się tak bardzo stara marzy o maluszku.

Trzymam kciuki żeby nam się udało
Bardzo mi przykro Tośka,ciężko sie słucha takich rzeczy
Trzymam kciuki żeby i tobie sie udało
 
Hej

Na początek życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku:-)

załapałam jakiegoś doła i nie chce mi sie pisać :zawstydzona/y: podczytuje Was codziennie bo wpadałam głosować na Kacperka:-D

Kacper był od świąt chory wczoraj skończył antybiotyk i juz jest ok.

Aguniak gratuluje synka :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry