• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
Hej Dziewczyny,

Wpadłam na chwilę bo obiecałam. Poczytałam co naskrobałyście - za wszystkie testujące trzymam mocno kciuki.

Z promotorem mi się prawie udało - dostałam upragniony podpis i wpis - teraz jeszcze małe poprawki i składam tą cholerną pracę.

A poza tym to umieram ... Na zajęciach zrobiło mi się mega niedobrze i ten przeszywający ból głowy. Myślałam że nie dojade do domu. To cud że nikogo nie stuknęłam. Wzięłam 2 ibuprofeny i film mi sie urwał (dosłownie) na pół godziny. Teraz głowa boli mniej ale pewnie jak tabletki przestaną działać to się zacznie.

I właśnie - mam pytanie. Dziś 5 dc. i boli mnie lewy jajnik (ostatnio owulke miałam z prawego) . Czy to już teraz może się zaczynać przygotowanie do owulki. Czy on ma prawo już boleć - cholera wydaje mi sie że nie. Pomóżcie

p.s. Madziaas - śliczny suwaczek, jak się czujesz??? Pytalam chyba przedwczoraj ale nie dopatrzyłam się odpowiedzi.
 
Hej Dziewczyny,

Wpadłam na chwilę bo obiecałam. Poczytałam co naskrobałyście - za wszystkie testujące trzymam mocno kciuki.

Z promotorem mi się prawie udało - dostałam upragniony podpis i wpis - teraz jeszcze małe poprawki i składam tą cholerną pracę.

A poza tym to umieram ... Na zajęciach zrobiło mi się mega niedobrze i ten przeszywający ból głowy. Myślałam że nie dojade do domu. To cud że nikogo nie stuknęłam. Wzięłam 2 ibuprofeny i film mi sie urwał (dosłownie) na pół godziny. Teraz głowa boli mniej ale pewnie jak tabletki przestaną działać to się zacznie.

I właśnie - mam pytanie. Dziś 5 dc. i boli mnie lewy jajnik (ostatnio owulke miałam z prawego) . Czy to już teraz może się zaczynać przygotowanie do owulki. Czy on ma prawo już boleć - cholera wydaje mi sie że nie. Pomóżcie

p.s. Madziaas - śliczny suwaczek, jak się czujesz??? Pytalam chyba przedwczoraj ale nie dopatrzyłam się odpowiedzi.

Jejku współczuje ci z tą pracą mgr ja o myślałam że nigdy jej nie oddam ...oczywiście długo zwlekałam i w ostatniej chwili ją zdawałam...jaki to był koszmaarrrr:wściekła/y:
życze powodzenia z tym jajniczkiem i jajeczkiem :-):tak:
 
Ależ dużo napisałyście! Chyba muszę pracę rzucić, bo przez nią nie jestem tu na bieżąco!!!!!!! :-)

a ja miałabym termin na 1 listopada a z 2 lstopada jest moja córcia, więc miałabym drugiegi skorpiona i podwójne urodzinki hihi
Gdyby teraz mi się udało to miałabym termin na 6 listopada, a Kubus jest z 8 listopada. Fajnie by było :-)

Co do ślubów dziewczyny to ja bym w najczarniejszych koszmarach nie chciała tego powtórzyć!!!!! Nie denerwowałam się zupełnie i to chyba był błąd! Ślub planowany 1,5 roku z najdrobniejszymi detalami a w dniu slubu po prostu masakra. Pomijam 30 stopniowy upał, bo to akurat siła wyższa. No ale wszystko inne sypało się chyba po złości. Z najciekawszych: ksiądz nie przyszedł (zapomniał i pojechał do rodziny i w parafi akurat nie było żadnego!!!) o północy przywieźli nam cudzy tort, restauratorka dla chyba "uatrakcyjnienia" imprezy w ostatniej chwili wstawiła na parkiet maszynę do rzutków i to taką wielką, ze prawie nie było miejsca do tańczenia. Poza tym jeszcze masę drobiazgów o których nawet nie warto wspominać :dry:
 
Ależ dużo napisałyście! Chyba muszę pracę rzucić, bo przez nią nie jestem tu na bieżąco!!!!!!! :-)

Gdyby teraz mi się udało to miałabym termin na 6 listopada, a Kubus jest z 8 listopada. Fajnie by było :-)

Co do ślubów dziewczyny to ja bym w najczarniejszych koszmarach nie chciała tego powtórzyć!!!!! Nie denerwowałam się zupełnie i to chyba był błąd! Ślub planowany 1,5 roku z najdrobniejszymi detalami a w dniu slubu po prostu masakra. Pomijam 30 stopniowy upał, bo to akurat siła wyższa. No ale wszystko inne sypało się chyba po złości. Z najciekawszych: ksiądz nie przyszedł (zapomniał i pojechał do rodziny i w parafi akurat nie było żadnego!!!) o północy przywieźli nam cudzy tort, restauratorka dla chyba "uatrakcyjnienia" imprezy w ostatniej chwili wstawiła na parkiet maszynę do rzutków i to taką wielką, ze prawie nie było miejsca do tańczenia. Poza tym jeszcze masę drobiazgów o których nawet nie warto wspominać :dry:
ale masz przeboje u mnie był tylko cywilny ale wesele było wspaniałe, a we wrześniu ide na siostry wesele hihi ale się będzie działo...
 
tez we wrzesniu ide na wesele ale brata o ile wszystko dopisze.. bo wszyscy jakos tego nie widazą..
kilolku nie wyobrazam sobie zeby ksiadz zapomnial.. my prawie zapomnielismy koscielneny zaplacic to wyszedl z kosciola popatrzyl kazalam swiadkowi dac mu koperte to wtedy pomachal na pożegnanie.. eh kasa kasa kasa..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry