Pamiętam jak mi szły przygotowania przed ślubem. Ślub był zaplanowany na 08.08.09 r., ale we wrześniu 2008 wymyśliłam sobie, dlaczego nie miałby ślub odbyć się w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. I tak w trzy miesiące wszystko się załatwiło. Najśmieszniejsze jest to, że tydzień przed ślubem szukałam nowej sali, bo tam gdzie miałam mieć ślub babka wcisnęła nam chrzciny, a podała nam cenę większą niż jak mieliśmy mieć na sierpień, bo mówiła że święta i musi ludzi ściągać.Och co to było.Ja dziś wstałam w dobrym humorze i mam nadzieję, że nic mi go nie zepsujestraszna mgła była jak popatrzyłam za okno, ale na szczęście jak już jechałam do pracy to była mniejsza
dziś po pracy przyjeżdża do mnie fryzjerka i zobaczymy co mi wyjdzie na tych włosach
![]()
straszna mgła była jak popatrzyłam za okno, ale na szczęście jak już jechałam do pracy to była mniejsza
dziś po pracy przyjeżdża do mnie fryzjerka i zobaczymy co mi wyjdzie na tych włosach
dopisuje sie na liste ;-) jestem wrzesniowa mamusia 2008, moja Zuza wlasnie bawi sie na kanapie i wola "mamamamamama" - niesamowite!!! Zdecydowalismy sie juz na druga dzidzie 
dzis juz cisnienie ok, wieczorem mialam dziwny skok bo skoczylo na 138/123 ale dzis juz normalne czyli 139/80....