Trochę się was naszukałam, bo nas przenieśli.
A u nas tak:
Oli śpi już całą noc. Je za pięciu i nie daję rady go wciskać w ubranka na 3m, więc poleciałam do sklepu i mam trochę takicj na 6-9 miesiący. Te pasują.
Jest bardzo grzecznym dzieckiem, ładnie je, marudzi tylko jak jest śpiący i trzeba go wtedy utulić żeby zasnął.
Niestety mleczko wyparowało, karmimy się tylko butlą. Mała załamka.
Ja też śmigam z wózkiem po betonowym lesie wrocławskich ulic.
Rana nie boli i już wogóle jej nie czuję, nie krzycz pójdę do gina na pewno (tylko kiedy?).
Czekamy na pierwsze w życiu święta w powiększonym gronie i nawet rodzinka zza granicy się zjedzie.
Też mam załamkę jak się patrzę na swój brzuchol wstręciuchol. A o spodniach sprzed ciąży mogę zapomnieć. Na razie mieszczę się tylko w workach po kartoflach.
Oli tez robi zielone kupy, ale nie widzę powodów do zmartwień, ważne, że nie są bordowe (tzn. że jest krew w kupce).
Ja nie zmieniam pieluszki jak jest kupa tylko robi to tata, na szczęście Oli sadzi jak mąż jest w domu. A ostatnio go nie było i pieluszkę zmieniał brat męża (bliźniak więc dla małego na razie to żadna różnica).
To na razie tyle relacji z Kruczej Polska
Buziaki dla Jasia
Misia odezwij się kobieto!!