reklama

Mamuski grudniowe

Ja już też sama nie wiem co robić z tymi szczepieniami :baffled: Przedwczoraj pytałam lekarkę i ona jest za i na dodatek mają te szczepionki płatne na miejscu, nie muszę szukać po aptekach. Moja siostra też szczepiła tymi płatnymi zawsze.
 
reklama
cześć mamuśki :-)

na wczorajszej wizycie usg wszystko w porządku :tak:, ale profilaktycznie mamy stosować szeroki pieluchowanie przez miesiąc, a na potem zalecił chustowanie
dziś była położna i zapytałam o ten pępek no i jej też się nie podobał (jak odpadł kikut to tylko na dole pępuszka była tak jakby część kikuta no ale w końcu na całym pępuszku się to zrobiło), kazała nam pojechać do lekarza, no to pojechaliśmy - lekarka obejrzała i stwierdziła to co mi się wydawało, że nie odpadł jej cały kikucik - póki co mamy przy każdej zmianie pieluszki psikać octeniseptem a kąpać małą mamy w nadmanganianie potasu a w poniedziałek do kontroli, więc może to tak jak u ciebie 4madlen podstawa kikuta

to i ja się dołączę do grona mamusiek z kiepską nocą dzisiaj - mała nie spała od 4 do 10, masakra - jestem dziś strasznie zmęczona a jeszcze prasowanie mnie czeka i trzeba by był się za jakieś porządki wziąć, bo mieszkanie "zapuszczone" :zawstydzona/y:

ciril oby antybiotyk pomógł

co do szczepionek to ja nadal mam mętlik w głowie, ale chyba pierwszą dawkę weźmiemy tych refundowanych i zobaczymy jak organizm małej zareaguje :baffled:
 
My też płatnymi, choć mieliśmy zagwozdkę, bo niepłatne bardziej zanieczyszczone, płatne bardziej siekają po dziecku... opinii tyle ile znawców tematu, a co gorsza ile laików, ostatecznie wzięliśmy płatne po konsultacjach i researchach w rodzinie oraz obietnicy teściowej o dofinansowaniu...


Byłam właśnie na poczcie, czekaliśmy na leżaczek dla Młodej, okazało się że od 31.12 jest na poczcie, wg nich dostaliśmy dwa awizo z czego jedno pt. "nie zastano adresata", a ani nikt nie był ani awizo żadnego nie było :crazy:
 
Szczepionki chyba każdej mamie spędzają sen z powiek. Ja się zastanawiałam już nad tymi szczepionkami szpitalnymi po urodzeniu, ale odpuściłam. Teraz kolejne chyba bym się skłaniała nad skojarzonymi jak w przypadku starszaka... ale zawsze wątpliwość pozostaje.
 
Witajcie, kolezanka pojechala. córcie maz poszedl usypiac. mam chwile.
Szczepionki to temat rzeka niestety, my zdecydowalismy sie szczepic. A ja odliczam do poniedzialku, dzis mialam 4 skurcze dziwne i tyle...:angry: takze moze sie zaczac, ale nie musi. Dzis mi jeszcze siostra napisala, ze cos te moje dzieci maja u mnie za dobrze w brzuchu, bo wcale sie na swiat nie pchaja:laugh2:
 
Dzisiaj idę na 20.20 na konsultację do swojego lekarza. Wolałabym, żrby okazało się, że jest po wsim... że już nic w tej macicy nie ma...

Tak się cieszyłam, cała rodzina się cieszyła, że tym razem obyło się bez komplikacji... za wcześnie...


Z Sonką pomału już wychodzimy. W gondoli jest koc, śpiwór a na to osłonka i jest super... wózek - super!!!
Wiktor jest w niej zakochany:-) co mnie cieszy ogromnie...
Wczoraj z T. postanowiliśmy, że na wiosnę jedziemy w góry na kilka dni, taki dłuższy weekend a latem takim objazdem - morze i Mazury. Choć nad morze to nie bałdzo mi się chce, ale to dla dzieciaków...

Cała ta historia z mummy3:szok::szok::szok: choćmiałam rażenie, że jej życie jest jak pączek w lukrze, jakby wiecznie jechała na mega dawkach Prozac`u, ale w sumie cała ta jej historia była spójna, nie było jakichś w niej nieścisłości... Raczrj miałam wrażenie, że z uporem maniaka wycina z życia złe momenty, kłótnie - jakby nie istniały, że to wypiera...

Sskoro była trollem, to zostaje podziwiać ją za tworzenie tych esejów - mnie by się nie chciało... nie rozumiem takich ludzi... sama pod tym nickiem istnieję na kilku forach od lat, z uczestnikami co poniektórych spotykaliśmy się w realu, łącznie z tym, że zdjęcia z tych spotkań ukazują się w ogólnokrajowym piśmie, z pewnego zakresu... więc po prostu nie rozumiem tego...
Ehhhhh....

Ale nie zamierzam przejmować się pierdołami...
 
Majja mummy3 okazała się oszustką, wszystko co pisała było wyssane z palca, nie ma takiej rodziny, nie mieszka w USA, nie była w ciązy, na innym forum udzielała się w ten sam sposób a dodatkowo szantażowała emocjonalnie forumowiczki, zasypywała mailami i jak nie dostała odp. to wmawiała im że przez nie ma skurcze, jest w szpital itp. Jak czyjeś dziecko chorowało to jej jeszcze bardziej, czy nawet umierało. Ja też nie wiem jak można sfabrykować tak spójne opowieści i jeszcze udzielać rad "z doświadczenia", czy pt. "u nas bardzo popularne jest to i to, a to zadziałało" :baffled: Jakbym była trollem to na pewno nie chciałoby mi się wypisywać takich historii, no chyba że to jej sposób na poradzenie sobie z jakimś dużym problemem emocjonalnym, bo normalne takie zachowanie nie jest. W każdym razie ostrzegły nas dziewczyny z innych wątków i po ich wpisach mummy3 znikła, zmieniła opis, sygnaturę itd., teraz już została zbanowana zdaje się.
 
O masakra Viv , kurcze ja tak uwielbiałam jej posty, faktycznie jej życie było takie cukierkowe ... aż niewiarygodne . Każda z nas jej chyba w duchu zazdrościła ... nie wiem co mam nawet napisać, jestem w takim szoku, że to fikcja .
Tak mi radziła ze wszystkim , pocieszała :((( jej poród to bajka ehhh
 
reklama
Niestety jej posty to bajka, ciekawe co za życie musi mieć i jakie problemy żeby tak wymyślać. Bo jakoś nie chce mi się wierzyć że ludzie trollują w tak rozbudowany sposób... ale może ja za mało wiem o ludziach, czy forach :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry