reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Mamy siedzące w domach z dziecmi

tuśka21

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Marzec 2005
Postów
1 536
Rozwiązania
0
własnie przedchwilą mój mąż w swojej wypowiedzi zasugerował mi, że jak się siedzi w domu z dzieckiem to sie robi "NIC"
- zrobiło mi się bardzo przykro ....

czyli wychowanie dziecka - prowadzenie domu(gotowanie, pranie, sprzatanie, i usługiwanie to naprawde nic nie robienie - a ja myslalam ze cos robię ... )

a najbardziej jest mi przykro, że mąż nie rozumie mego zmęczenia po całym dniu bycia z 7 miesięczną córeczką .... i nie rozumie że mam ochote odskoczyć od tego wszytskiego ...


trudno


czy wasi mężowie też uważają podobnie


a może gdyby sie tak z nimi zamienić to wtedy by nas trochę docenili


<smutna>
 
reklama

Kunda

Mama Maciusia i Adasia
Dołączył(a)
26 Listopad 2005
Postów
5 003
Miasto
sląsk
Rozwiązania
0
Mój mąż ma miljon wad ale jeszcze mi nie powiedział że nic w domu nie robię. Tylko dzisiaj Macio był nad wyraz spokojny stwierdził że przecież nasz syn jest grzeczny i mogę wszystko zrobić. Szkoda że nie pokazał na co go stać ;D może wtedy by uwieżył że nie mam czasu aby gotowac wymyślne obiadki z malutkim dzieckiem na ręku
 

jus20sto

Matka Wariatka
Dołączył(a)
28 Kwiecień 2005
Postów
1 613
Rozwiązania
0
tuśka21 pisze:
własnie przedchwilą mój mąż w swojej wypowiedzi zasugerował mi, że jak się siedzi w domu z dzieckiem to sie robi "NIC"
- zrobiło mi się bardzo przykro ....

czyli wychowanie dziecka - prowadzenie domu(gotowanie, pranie, sprzatanie, i usługiwanie to naprawde nic nie robienie - a ja myslalam ze cos robię ... )

a najbardziej jest mi przykro, że mąż nie rozumie mego zmęczenia po całym dniu bycia z 7 miesięczną córeczką .... i nie rozumie że mam ochote odskoczyć od tego wszytskiego ...


trudno


czy wasi mężowie też uważają podobnie


a może gdyby sie tak z nimi zamienić to wtedy by nas trochę docenili


<smutna>

tuśka21 no jak bym swojego Andrzeja słyszała
 

tuśka21

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Marzec 2005
Postów
1 536
Rozwiązania
0
hehehe wiecie co mi sie poprostu marzy mala zamianka tak az do odwolania - ale ja bym odwolywal kiedy by mi sie znudzilo - no moj maz konczy prace o 17 - w domu jest ok. 18 a dziecko idzie o 20 spac - to rzeczywiscie az 2h musi zajmowac sie dzieckiem - no ale chodz ja nocki mam z glowy - on cala noc jest przy ewie i ja karmi i przywija
 

noelia

basieńka
Dołączył(a)
14 Grudzień 2005
Postów
4 104
Miasto
Belfast
Rozwiązania
0
Mój mąż uwaza podobnie jak twój tuśka 21,więc co jakiś czas wybucha mały spór na ten tema.rzeczywiście robi mi się smutno na duszy.Jak czasem żartuje że może zrobimy zamianę niechce o tym słyszeć ale dlaczego przecież siędzę i nic nie robię.Śmieszni czasem są ci faceci ::) :laugh:
 

sandros

Mama Soni
Dołączył(a)
27 Wrzesień 2004
Postów
1 465
Miasto
Polska
Rozwiązania
0
Witam,

Mam to samo, a raczej miałam
Przeciez siedze w domu, moge robic co chce, nie musze sie stresowac w pracy, wstawac wczas, moge sie wysypiac.......

Ale do niedawna >:D Rafal mial 10 dni wolnego i dalam mu popalic. Wprawdzie nie mieszkami niestety razem, ale wymoglam na nim by przyjezdal najpozniej na 10 (dla takiego spiocha, a pracuje w nocy, wiec ma przestawione spanie - to srodek nocy) i sam zajmuje sie Sonia, ja mu pomoge i zajme sie domem.
Wychodzil wiec codziennie dwa razy na spacer, zakupy mial przy tym zalatwic, karmil, usypial, bawil sie. Po 4 dniach zaczelismy sie klocic, ze odkad ma wolne ma mniej czasu niz jak pracuje, chodzi bardziej niewyspany i bardziej kregoslup boli.

Od tego czasu nawet nie odwazy sie pomyslec, ze mi lzej ;D

Pozdrawiam,
 

tuśka21

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Marzec 2005
Postów
1 536
Rozwiązania
0
kurcze ja jak moj maz ma wolne to sie zajmuje corka - ale jest mi tak przykro bo jak jest w domu to moglbym mi powqiedziec - idz sobie do kolezanke - na pochaduchy- czy ja zrobie obiat - etc. on sie zajmuje dzieckiem a ja mu usluguje

on przewija i zaraz slysze "marta chodz podaj mi pieluche bo sie skonczyly" - a jak ja jestem saam i sie skoncza to musze isc do drugiego pokoju .... wziac pieluche - i dopiero przewijac i nikt mi nie usluguje -

albo tak sie nia zajmuje ze ja mam jeszcze wiecej sprztania - co to za pomoc jak ja musze myc po corce butelki - wynosic do kosza walajace sie pampersy po domu ....

kiedys poszlam sie polozyc - a jak wstalalam zastalam drugio pokoj jak po wojnie - tragedia normalnie


to teraz gydby przyszlo mu dbac o dzieco - sprztac po nim i np. po mnie (po ja po mezu tez robie wszystko) gotowac sprztac w domu i byc zadowolonym i usmiechnietym - ciekawe jak dlugo by wytrzymal i fizycznie i psychicznie ....


 

atol

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Październik 2005
Postów
5 525
Rozwiązania
0
ja tez pare razy szczegolnie na poczatku uslyszalam taki tekst " no przeciez na urlopie jestes", ale po kilku aferach i po kilku dniach kiedy zajmowal sie Hania sam ( bo ja wykorzystalam okazje i jak moj maz byl caly dzien w domu to wyszlam na caly dzien zeby sie "odstresowac") juz tak nie mowi. Ale faktycznie zauwazylam to samo co ty tuska ze jak on sie zajmuje mala to ja i tak robie roboty dodatkowe np. mycie butelek, szykowanie mleka. Generalnie bardziej powaznie do tego wszystkiego podchodze, mam wszystko zorganizowane, przygotowane, a moj maz jest bardziej wyluzowany, zero stresu. Nie ma mleka zrobionego a mala krzyczy to nic poczeka troche, nic sie nie stanie. A ja po prostu nie dopuszczam do takich sytuacji.

Niedawno np. zostal z nia sam i zapomnial jej dac vit D3, niby nic strasznego, ale my z racji malego ciemiaczka dajemy jej te vit tylko dwa razy w tygodniu, wiec jak sie raz zapomni to pol dawki tygodniowej mniej i jakbym na drugi dzien nie zapytala sie go czy dal jej te vit to on w ogole zapomnial, ze zapomnial :). Wkurzylam sie( bo ja taki nerwus jestem), a on na to ze afery o byle co robie.

Juz nie wspomne ze o szczepieniach, wizytach u lekarza itp to tylko ja mysle.

NIe wiem moze za duzo wymagamy ???
 

Trinakria

kobieta z krwi i kości
Dołączył(a)
23 Październik 2005
Postów
5 786
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
Wiecie co dziewczyny jak tak Was czytam, to mi przykro. I widze jakie szczescie mnie spotkalo. Moj maz jest naprawde cudowny, pomaga mi bardzo, jak tylko wraca z pracy i w weekendy, robi wszystko sam z nieprzymuszonej woli i czesto nieproszony, malo tego ostatnio wstawal w nocy do malego (synek ma problemy ze snem, budzi sie nawet kilkanascie razy w nocy) bo ja juz jestem tak wyczerpana, i malo tego sam to zaproponowal, a przeciez tez jest zmeczony i pracuje ciezko. I docenia moja prace w domu, no, jest po prostu cudowny
Mam WSPANIALEGO MEZA, musze sie nim pochwalic i go docenic, bo widze, ze to rzadkosc, a jak sie ma taka rzadkosc na codzien to czesto sie o tym zapomina i sie nie docenia. Wiec KOCHANY MEZU BARDZO CIE KOCHAM I DOCENIAM to co robisz dla nas...
 
reklama
Dołączył(a)
5 Styczeń 2006
Postów
1
Rozwiązania
0
Witam,

mój mąż stara się mi pomagać, tylko czasem jest mi przykro, jak go poproszę żeby się zajął małą, to mówi że ja jestem przeciez na urlopie i to ja jestem od tego. Ostatnio wymusilam na nim wychodne na około 6 godz. Jak wróciłam niby wszystko było OK, tylko narzekał, że przez to że musiał się zajmować dzieckiem to nie mógł pracować (jest dziennikarzem i często pracuje w domu). Też tak jak większość waszych mężów uważa że jak się siedzi z dzieckiem w domu to jest to komfortowa sytuacja i powinnam się cieszyć, bo mi jeszcze państwo za to płaci. A ja czasem chcę wyjść i się oderwać chociaż na moment od pieluch.
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
P Potrzebuję porady 9
roza_21 Czerwcowe mamy 2020 2373
aniaslu Duże rodziny 1587
aniaslu Mamy będące w domu 2043

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry