Hejka wszystkim:-)
Wieczorkiem moja kruszyna miala ponad 39stopni znowu a ja w pewnym momencie plakalam ze smiechu z mojego M

Mowie Mu,ze skoro nie chce pic paracetyamolu to ide po czopek i Jej wloze i zaraz zejdzie tempka.Wracam a M blady jak sciana i pytam co Mu jest i juz sie zaczelam martwic,ze jak mi jeszcze choroba na chlopa wejdzie to chyba sie ududsze

A On drzacym glosem gleboko oddycha i mowi,ze On nie moze nawet myslec o tym,ze ja chce ten czopek wsadzac

Ze juz na sama mysl,ze Nike to bedzie bolalo to Jemu niedobrze

I mowie,ze ma nie panikowac bo nic nie poczuje i to nie Jemu wsadzam przeciez

Normalnie jak na Niego patrzylam przy calej akcji aplikowania czopka to az sie poplakalam ze smiechu

Czasem mnie rozbrajaja takie Jego akcje

Oczywiscie tempka spadla do 37 i tak zostalo i jest nadal,wiec super
malagorzatko - och,bo chlopom to czasem trzebaby natrzaskac porzadnie i by sie nauczyli

ja sie martwie co to bedzie jak pojde rodzic i bede miala znowu te 3dni zostac w szpitalu po cesarce

M mi pomaga jak moze,wiec nie narzekam,ale Nika KOMPLETNIE Go nie slucha i jak rano On do malej wstaje to nawet sniadanka Nika nie je,bo tato w koncu ulega i i tak daje czekoladke wiec juz mala wyczaila,ze tatko jest miekki i peknie w koncu


,no i oczywiscie nie przebrana bo nie pozwoli sie Mu przebrac w ciuszki z pizamki nawet

a On nie potrafi na Nia krzyknac i tupnac czasem noga...chloooooopyyyyyyy

a co do przeziebien to M wczoraj stwierdzil,ze juz chyba w czasie zimy nie pojdziemy do WW bo to nie ma sensu!2 czy 3 h zabawy i kilka dni w domu znowu bo temperatura i karat i wszystko na raz!!!!!!!!wiec chyba lepiej po prostu na spacer isc niz do dzieci narazie,trudno.Szkoda,ze zadna z Was blizej nie mieszka bo nie mamy zadnego dzieciaczka w podobnym wieku zeby sie spotkac nawet w domu na kawce co by sie maluchy pobawily....
kwiateczek - jak maly z rana?jak nocka Wam zeszla?
izka - to z tym piciem herbatki to u Nas tak samo

juz nie pamietam kiedy Nika cos cieplego pila....caly czas na soczkach i jak dolewam do Kubusia goracej przegotowanej wody to nie ruszy poki nie wystygnie calkiem

a herbat nigdy nie lubila,ale za to za mlekiem az sie trzesie

generalnie to soczki pije caly czas
dobra,spadam narazie.posprzatalam troche z ranca

i teraz ide potrawke z kurczaka zrobic z warzywkami dla M, kotleciki dla Niki(bo o ile Ja znam to potrawki nie tkanie nawet) i potrawke warzywna dla mnie
