IzaBK wróciłam :-). Od trzech dni sprzątam, ale wczoraj na spacerze byłam dłuższym już.
Po tym remoncie tragedia.
Znalazłaś nianię dla Gai?
Ja się niestety nadal rozglądam, pani o której Ci mówiłam kiedyś znalazła stałą pracę na etat i proponuje swoją mamę. A to nie do końca to o czym myślałam. Ostatnio inna babcia się nawinęła też, znajoma, znajomej. Ale chce więcej.
Weszłam na ogłoszenie, że się mini żłobek otworzył w bloku na Helenowskiej. Byłam tam, da się wytrzymać. Tylko cenowo zastanawiam się czy dam radę wyrobić na ten żłobek. Bo zdecydowanie najlepszą opcję z dietą bym miała. Bo gwarantują, że w cenie będzie bezmleczna dieta. I się zastanawiam.
Ja nie robiłam specjalnych adaptacji Krystianowi. Raz jak miał roczek to na targach dla rodziców w Smyku podeszliśmy do stoiska stomatologicznego, usiadł na fotelu ze mną i mu pani obejrzała ząbki.
A potem to już normalnie poszliśmy jak miał coś koło 3 lat i nie było problemu z obejrzeniem zębów.
Borować też sobie daje, choć mówi, że to nieprzyjemne i nie lubi chodzić do dentysty. Schiz nie było nigdy.
Z Ignackiem jeszcze nie byłam, zapiszę ich razem. Na razie mu wszystkie zęby nie wyszły.