• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

MAMY Z WARSZAWY i OKOLIC :)))

Priscilla pisze:
Skarbus - przesliczne zdjecie malej - kroliczka :D
Zrobilas je w jakims studio czy sama obrabialas na kompie?

Hej Priscillko, robilam w studiu, ale uszka sa moje. Moge pozyczyc do sesji jakby co ;) Mam jeszcze skrzydelka Elfika i rozdzke.

costam111xc2.jpg
 
reklama
To pierwsze - jak miala jakies 6 miesiecy, ale skrzydelka sa spore, wiec trzeba szybko fotografowac, poki nie opadna pod wlasnym ciezarem, a to z uszkami, jak miala rok i tydzien. Napisz do mnie na GG 1773941, dam ci numer tel to zadzwonisz jak bedziesz chciala pozyczyc :)
 
Czy są tu mamy z Ursusa? Odezwijcie się:-)))
Poszukujemy z Zosią godnej polecenia niani od listopada. Najlepiej żeby mieszkała w pobliżu...:-)))
W listopadzia mój Skarbek skończy 5 miesięcy i serce mi się kraje na myśl o pozostawieniu jej w rekach obcej osoby...ale nie ma innego wyjścia.
Może słyszałyście o kimś???
Pozdrawiamy:-) Kasia i Zosia
 
Hej mamy z Warszawy!!! Mam na imię Daria, mam 28 lat i córeczkę Olę. Pochodzę z Sopotu ale niedawno się przenieśliśmy w okolice Warszawy (dokładnie Ząbki) a od października znów się przeprowadzamy, tym razem do Halinowa. To jest za Sulejówkiem, może któras z Was się orientuje gdzie to jest :) Własnie zorientowałam się, że jest forum regionale :) Pozwolicie że się juz troszkę przyłącze? A może jest jakas mama z okolic Halinowa? Ja przyznaje,ze byłam tam tylko raz ! :) pozdrawiam
 
witajcie Warszawianki,

Daria, to pewnie będziesz sobie mieszkać w jakimś ładnym domku?? Zazdraszczam! My właśnie rozglądamy się za miejscem pod budowę domku i upatrzyliśmy sobie własnie Halinów, marzy nam się cisza, spokój kominek o ogródek... więc gdybys miała jakieś wieści z okolicy o działeczkach to daj cynk please - wtedy szybciutko zostaniemy sąsiadkami!

Joanna i Atol - Ursynóweczki, a gdzie Wy się podziewacie??? Co z naszym spacerem po parku??

My przywykamy do żłobeczka i zdecydowanie dla mnie jest to większy stres niż dla Agaty. Ona wydaje sie radzić sobie doskonale, ja gorzej... Młoda przez czas który tam spędza jest tak zajęta, że chyba mogłaby więcej, i z powodu mnóstwa wrażeń chyba tez zaczęła lepiej sypiać, apetycik również ma spory i nawet nie trzeba podobno za nią biegać z jedzeniem, choc czasu na wszystko jej brakuje... kamień z serca!

pozdrawiam
 
A, no i jeszcze tutaj sie Wam pochwalę, ze moja Agatka od kilku dni stawia swoje pierwsze samodzielne kroczki. Na razie po kilka i klap na pupę, ale pracuje nad tym wytrwale i naprawdę z dnia na dzień widać postępy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry