Dziewczyny.. wiem, ze internet to zmora ale muszę się Was poradzić. Jakieś 2 tyg temu pojawił się u mnie ból przy oddawaniu moczu. Jak się wysikalam 5 min później znowu poszłam siku. Był spokój. Zmieniłam majtki itp. Ból powrócił. W moczu wyszły bakterie streptococcus gallolyticus. Ginekolog zalecił mi brać furagine, która dotąd omijałam, bo się bałam ze względu na dziecko. Teraz już nie wytrzymałam. Wzięłam lek, i od czwartku jest już lepiej. Tylko ze ja mam jeszcze chwile I trymestr i z jednej strony się boje o dziecko (gorsza infekcja niż lek), a z drugiej wiem, ze to jednak lekarz z 20 letnim doświadczeniem. Mam w głowie mętlik..