reklama

Matka- eksperyment naukowy??

Temat na forum 'Drzwi od lodówki' rozpoczęty przez Bestyja :P, 16 Październik 2013.

  1. Bestyja :P

    Bestyja :P Administrator Członek załogi

    Zrzut ekranu 2013-10-16 o 12.08.54.jpg

    No i jak u Was z eksperymentowaniem??
    Ile spicie godzin na dobę? a może w ogóle nie śpicie?
     
  2. Kluliczek

    Kluliczek Babka z laską

    Ja tam już śpię. Ale jak urodził się młodszy to ja spałam ze starszym w pokoju, a mąż z maluchem obok. Tatuś się wysypiał, a ja wstawałam po kilka razy w nocy. I nie powiem, dało się jakoś funkcjonować, choć człowiek robił dość oryginalne rzeczy :-p.
     
  3. reklama
  4. J@god@

    J@god@ IV-V 2005, X 2009 Członek załogi

    Ja śpię - jak już zasnę - bo z tym u mnie różnie.
    Na pewno to nie dzieci nie dają mi spać a ja sama jakoś coraz mniej snu potrzebuję :confused2:.

    Za to jak urodziło nam się pierwsze dziecko to mąż budził się razem ze mną - przez pierwszy tydzień :sorry:. Później nauczył się spać w każdych warunkach.
     
  5. Kluliczek

    Kluliczek Babka z laską

    Coś w tym jest. Student podobno może spać w każdej pozycji, a rodzic może spać w każdych warunkach, jesli tylko ktoś inny wstaje do dziecka. My mieliśmy dyżury, jedna noc moja, druga męża i rzeczywiście, mogło się walić, palić, pies szczekał, dyskoteke ktoś robił za oknem, ale puki dziecko nie zapłakała to spałam jak martwa.
     
  6. J@god@

    J@god@ IV-V 2005, X 2009 Członek załogi

    Kluliczku a ja właśnie nie umiem spać jak słyszę, że dziecko nie śpi, gada, płacze, muszę być mega padnięta, żeby spać. Zawsze mamy dyżury jak są mocno chorzy i to jedyny moment, kiedy potrafię paść i przespać moją część odpoczynku. Organizm chyba sam się wtedy domaga padnięcia.

    Tyle, że nasi chłopcy są od początku w miarę uporządkowani jeśli chodzi o spanie. Oczywiście w czasie karmienia budzili się w nocy, ale zawsze tyle, żeby zjeść i nie było biegania z nimi (po za chorobami oczywiście). Tak więc nie było to jakieś ekstremalne i relatywnie szybko zaczęli przesypiać całe noce.

    Każdy rodzic w pewnych dziedzinach ma łatwiej, w innych trudniej. Nam się akurat spanie trafiło i w ogóle nie musieliśmy się starać, żeby ich tego nauczyć. Po prostu tacy się urodzili już :-).
     
    Ostatnia edycja: 18 Październik 2013
  7. Bestyja :P

    Bestyja :P Administrator Członek załogi

    O to myślę,, Jagodo,ze wiele osób Ci bardzo zazdrości :-)
     
  8. J@god@

    J@god@ IV-V 2005, X 2009 Członek załogi

    Bestyja ja też zazdroszczę innym rodzicom innych rzeczy ;-). W sumie np. mogliby trochę gorzej spać za to trochę szybciej uczyć się mówić ;-). Ale cóż jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :-D.
    Także doceniam spanie, choć ja akurat jak na złość jestem rodzic co mu aż tak bardzo brak snu nie dokucza :-D.

    A powiem wam, że najbardziej to nie spałam na studiach jak się sprowadziłam do Warszawy :-p.
    Bo kurcze mieszkałam w akademiku idealnie nad salą imprezową :dry:.

    Dzieci to naprawdę pryszcz przy tym :-D.
    I zawsze największe imprezy były dzień przed moimi kolokwiami :sorry:.
     
  9. Bestyja :P

    Bestyja :P Administrator Członek załogi

    zawsze mogłaś wpasć na imprezę?? ;-)


    A tak na serio.. to już wolę zarywac noce przez dzieci ;-)
     
  10. reklama
  11. Nadulina

    Nadulina Fanka BB :)

    roznie bywa z tym wyspaniem,ale ostatnio synek coraz bardziej pozwala mi spac :)
     
  12. walonienka

    walonienka Zaangażowana w BB

    a ja postanowiłam nie miec więcej dzieci.... za stara jestem na brak snu :-)
     

Poleć forum