reklama

Mąż, zona i kochanka, jako jedna kochająca się rodzina?

Temat na forum 'Pytanie tygodnia' rozpoczęty przez aniaslu, 18 Sierpień 2014.

KamilaCieslak
Najlepsza odpowiedź KamilaCieslak, 24 Luty 2016
Trochę szacunku do samej siebie. Facet znajduje sobie niunie, będzie chodził do niej na nocki, a ja mam mu podstawiać pod nos obiadki, śniadanka,... Przejdź do pełnej odpowiedzi
  1. aniaslu

    aniaslu Administrator Członek załogi

    Historia, którą ostatnio usłyszałam podobno wcale nie jest rzadkością, ale zacznijmy od początku. Wyobraź sobie, że jesteś w związku już X lat. Macie dziecko, układa Wam się nieźle, w każdym razie tak ci się wydaje i nagle przychodzi Twój mąż i oświadcza, że zasadniczo to on teraz chce być z inną panią, ale przemyślał sytuację i dla dobra dziecka postanowił, że on będzie spędzać w domu dzień, a nocą, kiedy dziecko zaśnie wyjdzie do tej pani. Ponadto czasem będzie spał z Tobą w łóżku żeby dziecko czuło się komfortowo. Dodatkowo liczy na wspólne obiady, śniadania i uważa, ze to fantastyczny pomysł, bo przecież dziecko spokojnie będzie się rozwijać, sprawy rozwodowe są kosztowne i się ciągną a ty nie zostaniesz porzuconą matką. Wszyscy powinni być szczęśliwi.
    Brzmi, jak idiotyczny żart, ale to prawda.
    I co ty na to? Czy zmienia się nam obyczajowość? Jak na takie coś zareagować?
     
    Ostatnia edycja: 18 Sierpień 2014
  2. Najlepsza odpowiedź:
    Post #13770121 by KamilaCieslak, 24 Luty 2016
  3. 4-listna

    4-listna Zaciekawiona BB

    Mi się to nie mieści w głowie! Taki układ byłby zaprzeczeniem wszystkiego w co do tej pory wierzyłam...
    Jeśli mężczyzna proponuje coś takiego, to znaczy, że w ogóle nie zna kobiety, z którą był do tej pory, a przede wszystkim jej nie szanuje.
     
  4. reklama
  5. Angelika Nowak

    Angelika Nowak Początkująca w BB

    Nasuwa mi się tylko jeden komentarz...kopa w tyłek i do widzenia...
     
  6. natkusia

    natkusia ♥ Synusiowa Mama ♥

    Na prawde ktos wpadł na taki idiotyczny pomysł?
    Nie wierzę..
     
  7. Babuszka

    Babuszka Zaciekawiona BB

    Z tytułu posta można wywnioskować, że oni chcą tworzyć jakiś trójkąt i wychowywać dziecko, co myślę byłoby do przyjęcia po zgodzie wszystkich zainteresowanych. Konfiguracja jaką opisujesz jest przynajmniej mocno dyskusyjna. Dla mnie nie do pomyślenia...
     
  8. J@god@

    J@god@ IV-V 2005, X 2009 Członek załogi

    Moja obyczajowość aż tak się nie zmieniła.
    Dla mnie to wygodnictwo ze strony faceta a nie dobro dziecka.
     
  9. Taki facet to kompletny egoista, zapatrzony tylko i wyłącznie w swoje potrzeby drań. Pod pozorem troski o dziecko tworzy najwygodniejszą dla siebie sytuację - wszystko mu wolno, a kobieta /matka jest jego niewolnicą - bo jakoś nie mogę uwierzyć w to, że nie pzeszkadzałoby mu gdyby po jego wyjściu puste miejsce w łóżku zajmował inny facet.
    Takiemu tylko kopa w d... tyłek na rozpęd..
     
  10. kate_p7

    kate_p7 Fanka BB :)

    ehhh dużo tu pisać, z tego co rozumiem pan się chyba trochę pogubił w priorytetach jakiś kryzys wieku średniego czy cos...od zony odejść nie chce, wiec sam nie wie czego chce, na terapie go, może da się uratować małżeństwo, ale to już pytanie do pani czy chce go jakoś naprostować. Swoją drogą pytanie czy sobie wzięła takiego lekkoducha bo jeśli nie to co się zmieniło??
     
  11. reklama
  12. AgniesiaP

    AgniesiaP Fanka BB :)

    Moim zdaniem nie można mówić tu o jakiejkolwiek obyczajowości. Totalne zakłamanie, dulszczyzna, brak poszanowania i dla żony i dlakkochanki, a przede wszystkim dla dziecka. Kto w tym układzie mabyc szczęśliwy? Kogo potrzeby mają być zaspokojone? Tylko tego pozal się Boże małżonka... Dla mnie człowiek proponując taki układ jest pozbawiony wszelkich wartości. Ja nigdy bym się na coś takiego się nie zgodziła...
     
  13. He he latwo ferowac wyroki...

    Po pierwsze autorka wątku zachowała się jak przekupka na rynku, która to powtórzy wszystko, co usłyszy, a że czasem nie doslyszy to już inna sprawa... Ważne, że odzew jest.
    Po drugie; Zanim ktokolwiek zabierze głos w sprawie, należałoby poprosić o wypowiedz osoby, które ta sprawa bezpośrednio dotyczy.
    Po czym trzecie, najlepiej nie dyskutować nad tym jakim lajdakiem jest facet, jak malo szanuje się sama kobieta, a w zamian przyjrzeć się własnemu (idę o zakład, że wcale nie tak znowu doskonałemu) związkowi.

    Jak dla mnie facet stawiając sprawę jasno zachował się milion razy lepiej, niż tysiące zalosnych bubkow, którzy chętnie zdradzają, ale nie stac ich na odwagę, by się przyznać.

    Czy obyczajowość się zmienia? Pewnie, że tak. I to wspaniałe, ze potrafimy otwarcie mówić o własnych potrzebach, ze walczymy o własne szczęście - jasne, najlepiej byłoby nie ranić przy tym nikogo, ale niestety nie zawsze się tak da.

    Gdyby mój mąż przedstawił mi taką propozycję, powiedziałabym mu, ze oszalał myśląc iz kiedykolwiek mnie dotknie, że dla dobra dziecka to on jednak powinien się wyprowadzić. Tyle.
     

Poleć forum