reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • O tym, dlaczego warto robić usg w ciąży? O pani, która nieoczekiwanie dowiedziała się, że zostanie mamą bliźniąt. O tym co wspólnego ma żel do usg z dźwiękiem rozmawiam z dr Filipem Dąbrowskim. Obejrzyj, bo rozwiewamy wątpliwości

    Opowiedz, jak to jest zobaczyć pierwszy raz maleństwo w brzuszku. Dziękuję Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Mąż, zona i kochanka, jako jedna kochająca się rodzina?

aniaslu

Administratorka czyli ja tu rządzę ;)
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2004
Postów
2 065
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
36
Historia, którą ostatnio usłyszałam podobno wcale nie jest rzadkością, ale zacznijmy od początku. Wyobraź sobie, że jesteś w związku już X lat. Macie dziecko, układa Wam się nieźle, w każdym razie tak ci się wydaje i nagle przychodzi Twój mąż i oświadcza, że zasadniczo to on teraz chce być z inną panią, ale przemyślał sytuację i dla dobra dziecka postanowił, że on będzie spędzać w domu dzień, a nocą, kiedy dziecko zaśnie wyjdzie do tej pani. Ponadto czasem będzie spał z Tobą w łóżku żeby dziecko czuło się komfortowo. Dodatkowo liczy na wspólne obiady, śniadania i uważa, ze to fantastyczny pomysł, bo przecież dziecko spokojnie będzie się rozwijać, sprawy rozwodowe są kosztowne i się ciągną a ty nie zostaniesz porzuconą matką. Wszyscy powinni być szczęśliwi.
Brzmi, jak idiotyczny żart, ale to prawda.
I co ty na to? Czy zmienia się nam obyczajowość? Jak na takie coś zareagować?
 
Ostatnia edycja:
reklama

Patisa

Antosiowa Rodzicielka :)
Dołączył(a)
23 Marzec 2011
Postów
156
Miasto
Mazowieckie
Rozwiązania
1
Na prawde ktos wpadł na taki idiotyczny pomysł?
Nie wierzę..
Ja już czytałam o takich akcjach... wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum kobiece. 3/4 to tego typu akcje. Serio.

Jedno wiem - dla współczesnych ludzi podstawą jest "żyć jak się uważa za słuszne" - każdy tak mówi. Nie liczą się konwenanse, nie ma czegoś takiego jak etykieta zachowań.
A moim zdaniem kiedyś własnie owa etykieta zachowań trzymała w ryzach małżeństwa. No bo nawet jesli mężczyźnie znudziła się żona ( a mam wrażenie że każdemu facetowi z czasem pada na łeb ) to nie powie jej tego wprost. Jesli jest mężem i ojcem to z góry jego los był przesądzony i każdy wiedział, że mąż MUSI zarabiać by utrzymywać rodzinę. Dlatego ślub też coś znaczył.
A teraz... faceci to wieczne 15latki. Niby ma taki żonę, dzieci i co z tego, kiedy nie ma żadnych zewnętrznych presji, by pilnował tego, co sam stworzył, a taki "15latek" nie rozumie, co to odpowiedzialność to po prostu "robi to co chce".
No bo "po co się męczyć".
Kto nie zna tych zwrotów...chyba najbardziej oklepane.

W każdym związku bywają kryzysy. Sama taki miałam. Przez jakiś czas "nie kochałam" męża... było, minęło i potem znowu kochałam go jak nigdy wcześniej. ;-)

Nie chcę wyjśc na feministkę, ale jak widuję pary z dziećmi - zazwyczaj po 30stce, to ZAWSZE facet zachowuje się jak gówniarz. Niby zajmuje się dzieckiem, niektórzy nawet za bardzo... ale wszystko an zasadzie "nowej zabawki". I gdy słucham takiego 30- parolatka jak pyskuje w urzędzie, żeby sie popisać przed partnerką ( bo ślub nie jest na trendy ) to aż mi się flaki przewalają...
Gdzie Ci mężczyźni...?

Niemniej, na obronę mężczyzn powiem tyle, że również czytałam identyczną sytuację tylko że to kobieta oznajmiała mężowi, że już jej zbrzydł i ma innego. I dla dobra dzieci będą razem za dnia. :cool2:
A także czytałam "dramaty" kobiety, która żaliła się na jednym z forów, jak to jej mąż nie chce się od niej odczepić i dać rozwodu, stara się ją odzyskać, a ona do niego nic nie czuje - więc zamiast zawalczyć o związek ( MAŁŻEŃSTWO ) stwierdza, ze to "bez sensu" i aż się cała trzęsie do rozwodu.

Ludzie przestali dojrzewać psychicznie, są infantylni, nie znaja reguł jakie panują w świecie dorosłych osób, gdzie nie liczy sie już tylko moje półdupie, ale i uczucia drugiej osoby... :no:

( brzmiałam jak doświadczona 50latka - mam 22 lata :-D )
 
Dołączył(a)
26 Czerwiec 2014
Postów
12
Rozwiązania
0
Mi się to nie mieści w głowie! Taki układ byłby zaprzeczeniem wszystkiego w co do tej pory wierzyłam...
Jeśli mężczyzna proponuje coś takiego, to znaczy, że w ogóle nie zna kobiety, z którą był do tej pory, a przede wszystkim jej nie szanuje.
 

Babuszka

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
13 Sierpień 2012
Postów
31
Miasto
Łódź
Rozwiązania
0
Z tytułu posta można wywnioskować, że oni chcą tworzyć jakiś trójkąt i wychowywać dziecko, co myślę byłoby do przyjęcia po zgodzie wszystkich zainteresowanych. Konfiguracja jaką opisujesz jest przynajmniej mocno dyskusyjna. Dla mnie nie do pomyślenia...
 

J@god@

IV-V 2005, X 2009
Członek załogi
Dołączył(a)
30 Październik 2005
Postów
29 481
Rozwiązania
1
Moja obyczajowość aż tak się nie zmieniła.
Dla mnie to wygodnictwo ze strony faceta a nie dobro dziecka.
 
N

Nie zarejestrowana(y)

Gość
Taki facet to kompletny egoista, zapatrzony tylko i wyłącznie w swoje potrzeby drań. Pod pozorem troski o dziecko tworzy najwygodniejszą dla siebie sytuację - wszystko mu wolno, a kobieta /matka jest jego niewolnicą - bo jakoś nie mogę uwierzyć w to, że nie pzeszkadzałoby mu gdyby po jego wyjściu puste miejsce w łóżku zajmował inny facet.
Takiemu tylko kopa w d... tyłek na rozpęd..
 

kate_p7

Moderatorka
Członek załogi
Dołączył(a)
16 Sierpień 2014
Postów
3 751
Rozwiązania
3
ehhh dużo tu pisać, z tego co rozumiem pan się chyba trochę pogubił w priorytetach jakiś kryzys wieku średniego czy cos...od zony odejść nie chce, wiec sam nie wie czego chce, na terapie go, może da się uratować małżeństwo, ale to już pytanie do pani czy chce go jakoś naprostować. Swoją drogą pytanie czy sobie wzięła takiego lekkoducha bo jeśli nie to co się zmieniło??
 

AgniesiaP

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Sierpień 2008
Postów
1 822
Miasto
Elbląg
Rozwiązania
0
Moim zdaniem nie można mówić tu o jakiejkolwiek obyczajowości. Totalne zakłamanie, dulszczyzna, brak poszanowania i dla żony i dlakkochanki, a przede wszystkim dla dziecka. Kto w tym układzie mabyc szczęśliwy? Kogo potrzeby mają być zaspokojone? Tylko tego pozal się Boże małżonka... Dla mnie człowiek proponując taki układ jest pozbawiony wszelkich wartości. Ja nigdy bym się na coś takiego się nie zgodziła...
 
reklama
N

Nie zarejestrowana(y)

Gość
He he latwo ferowac wyroki...

Po pierwsze autorka wątku zachowała się jak przekupka na rynku, która to powtórzy wszystko, co usłyszy, a że czasem nie doslyszy to już inna sprawa... Ważne, że odzew jest.
Po drugie; Zanim ktokolwiek zabierze głos w sprawie, należałoby poprosić o wypowiedz osoby, które ta sprawa bezpośrednio dotyczy.
Po czym trzecie, najlepiej nie dyskutować nad tym jakim lajdakiem jest facet, jak malo szanuje się sama kobieta, a w zamian przyjrzeć się własnemu (idę o zakład, że wcale nie tak znowu doskonałemu) związkowi.

Jak dla mnie facet stawiając sprawę jasno zachował się milion razy lepiej, niż tysiące zalosnych bubkow, którzy chętnie zdradzają, ale nie stac ich na odwagę, by się przyznać.

Czy obyczajowość się zmienia? Pewnie, że tak. I to wspaniałe, ze potrafimy otwarcie mówić o własnych potrzebach, ze walczymy o własne szczęście - jasne, najlepiej byłoby nie ranić przy tym nikogo, ale niestety nie zawsze się tak da.

Gdyby mój mąż przedstawił mi taką propozycję, powiedziałabym mu, ze oszalał myśląc iz kiedykolwiek mnie dotknie, że dla dobra dziecka to on jednak powinien się wyprowadzić. Tyle.
 

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Instakonkurs! Świętuj z Befado urodzinowy koniec wakacji!

Zgłoszenia przyjmujemy do 15/09/2019

Konkurs

Wygraj zestawy od Pampers! Konkurs fotograficzny - To już umiem!

Zgłoszenia przyjmujemy do 24/09/2019

Konkurs

Konkurs: Mój czas na sok, moja chwila na sok

Zgłoszenia przyjmujemy do 22/09/2019

Nowe pytania

Do góry