reklama

Męskie łzy

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez jus20sto, 31 Lipiec 2005.

  1. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    czy meżczyzna według was powinien płaakać?a moze raczej nie?Czy męskie łzy was rozczulają czy przeciwnie-denerwują?W jakich sytuacjach męskie łzy są jak najbardziej uzasadnione?I jak zachowujecie sie gdy mężczyzna płacze w waszej obecności?
     
  2. MamaOlafa

    MamaOlafa Zadomowiona(y)

    Witam
    Otóż ja bardzo chciałam zobaczyć łzy w oczach mojego męża, liczyłam że może w momenicie gdy zobaczy nasze dzieciątko połyną takie ze szczęścia - szliśmy do porodu rodzinnego- niestety miałam cesarkę więc nie dane mi było je zobaczyć ( a podobno były )... dla mnie to żadna oznaka jakiejś tam słabości....nic z tych rzeczy....
    Pozdrawiam
     
  3. reklama
  4. DziOObek

    DziOObek Styczniowe mamy'06

    Witam!
    wedlug mnie facet nie powinien plakac facet powinien byc twardy ,i jak powiedizalam mojemu mezowi ze jestem w ciazy to lezka mu sie zakrecila ale jak znajomy plakal bo dziewczyna go rzucila to juz nie bylo fajne :)
    Zaznaczam ze to jest moje zdanie:-) Lzy u faceta zniose ale jedynie szczescia :)
    Mam nadzieje ze przy porodzie a raczej cc tez zobacze u meza lzy szczescia:)
    pozdrawiamy
     
  5. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    A mnie nie przeszkadzaja łzy u facetów
    A powiem nawet szczerze że kiedy Julka sie urodziła to widziałam jak mój mąż płakał ( rodził ze mna ::) ) nie uwazam żeby to była oznaka słabości, no ale jeżeli facet mi smarka w rękaw trzy razy dziennie to dziękuje za takiego faceta ;)


    no i zapomniałam dodac że gdy braliśmy ślub to widziałam jak podczas przysięgi kręci mu się łezka w oku
     
  6. Agnezzz

    Agnezzz Gość

    A ja wręcz dziko marzę o tym, żeby zobaczyć łzy męża ;) Bo jakoś do tej pory nie chciał przy mnie uronić łezki, a dzięki właśnie łzom jako formie uzewnętrzenienia uczuć wiem, że ktoś coś mocno przeżywa, no ale są ludzie, którzy przeżywają wszystko wewnątrz. Niby prawdziwi faceci nie płaczą... owszem gdyby mąż miał się mi mazać co chwilę to nie widzę w tym nic przyjemnego, ale w jakiś wyjątkowych okolicznościach - bardzo chętnie. ;D
    Mam nadzieję, że ujrzę w końcu łezki w jego oczach podczas narodzin upragnionych dzieciaczków ;) Będzie warto czekać dla takiej chwili :)
     
  7. misia_q

    misia_q Turbomama

    Ja widziałam łzy w oczach mojego męża, kiedy był przy mnie zaraz po zabiegu, gdy leżałam w szpitalu z powodu poronienia. Bardzo cierpiałam, byłam cała obolała, a on siedział przy mnie ściskał moją dłoń i całował i przytulał do swojego mokrego policzka... takie męskie łzy bardzo mi pomogły, wtedy poczułam najsilniej jego miłość. W takim momencie nie zniosłabym twardziela...
     
  8. Liriel

    Liriel Fanka BB :)

    Nie widzę nic zlego w męskich łzach...w końcu faceci to też ludzie i uczucia mają, a dla mnie największą dumą jest to, że mój mąż nie wstydził się przy mnie zapłakać. Pamiętam, jak się wzruszył, kiedy mu pokazałam pierwsze zdjęcie USG, na którym nie mógł być ze mną.
     
  9. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    Liriel faktycznie dobrze ze wspomniałaś
    jak byliśmy razem na pierwszym USG to tez się wzruszył na widok Julki , a mała wtedy jeszcze machała do nas rączkami.


    Ech to wychodzi na to ze mam bardzo wrażliwego faceta ;)
     
  10. reklama
  11. Agnexx

    Agnexx Gość

    Mój mąż raczej nie płacze, chyba, że ogląda wzruszający film. A tak poza tym nigdy nie widziałam, aby płakał. Nawet na pogrzebie swojego ojca nie uronił łezki.
     
  12. Sylwia I

    Sylwia I Aktywna w BB

    widziałam łzy mojego męża, kiedy siedział przy moim łóżku w szpitalu po zabiegu łyżeczkowania (w 10 tygodniu ciąży)... razem płakaliśmy... wiedziałam, że czuje to co ja....
    nadal na samo wspomnienie mamy łzy w oczach...
     

Poleć forum