reklama

Met.Tracy Hogg przy karmieniu piersią (przypadek Wrażliwiec) 4,5 msca

Temat na forum 'Spanie' rozpoczęty przez martina13, 13 Październik 2011.

  1. martina13

    martina13 Aktywna w BB

    Pytanko dla mam karmiących piersią: czy na etapie 4,5 msca probowałyście stosować tą metodę? Czy faktycznie karmicie o regularnych porach, tj odstepy 3h? Czy w międzyczasie podajecie herbatki? Zaznaczę ze u nas jeszcze jesteśmy tylko na maminym mleku. Rozważam wprowadzenie kaszki na noc, ale jak czytam na forum różne są tego skutki, a właściwie czasem brak. Zaczęłam rozważać tą metodę z racji że synek spal juz ladnie budził się co 4-5h, od kilku dni wracamy do etapu co 2h! wydaje mi się że to przez szukanie cycusia- bo wlasnie od jakiegoś czasu synuś zasypia wieczorem przy karmieniu. W nocy po przebudzeniu je niewiele, przeważnie zasypia. odkładam go do łóżeczka bo po prostu nie umiem spać przy synku ;( Ostatniej nocy spróbowałam przy jednym przebudzeniu tylko zmienić pieluszkę i odlożyć o dziwo poskutkowalo, więc stąd wniosek że to chyba szukanie cyca a nie głód..
     
  2. marysia868

    marysia868 mama Macieja

    Powiem tak, jesli karmisz tylko piersia, to karm do 6 miesiaca a potem wprowadzaj inne pokarmy, Twojemu dziecku do tego czasu wystarczy twoj pokarm, a nie jakies herbatki itp Kasza wieczorami nie oznacza ze maluch przespi cala no, moj jadl kaszki a i tak sie budzil i tak. W goracych dniach woda ewentualnie woda z glukoza.

    To że sie budzi , to zależy bo dzieci tak mają szczegolnie malutkie, jesli karmisz na zadanie , to karm zawsze gdy o to prosi, zanim go przystawisz do cyca sprawdz pampersa, czy nie jest za goraco albo za zimno. A może daj smoczka w nocy , moze ma odruch ssania. a wcale nie chce mu sie jesc.

    powodzenia, dzieci szybko sie zmieniaja byc moze za miesiac zacznie ci przesypiac cale noce bez potrzeby zmiany trybu karmienia
     
  3. reklama
  4. Lilijanna

    Lilijanna Moderator

    Martina - powiem tak Twoje dziecko, Twoje wybory. To Ty musisz być pewna, że chcesz robić tak a nie inaczej, bo będzie Ci z tym źle, jeśli będziesz coś robić wbrew sobie i swoim odczuciom. Ty znasz najlepiej swoje dziecko i wiesz co Mu potrzeba. Nie możesz oglądać się na innych, możesz brać pod uwagę, ale ostateczna decyzja zależy od Ciebie.

    Ja np. jestem z matek, które karmiły co 3h od początku, tzn. od około połowy m-ca. Wcześniej na żądanie i przetrzymywałam 5 minutek, 10 minutek, 15 minutek, aż doszłyśmy do 3h. Na pewno nie wybudzałam dziecka gdy spało, żeby nakarmić, karmiłam jak się obudziła, czasem po 4,5h. Dziecko samo dobrowolnie do głodu się nie doprowadzi.

    Co mi to dawało: spokój przede wszystkim, był pewien schemat, bezpieczny, taki który mi pozwolił na chwilę wyjść i mieć czas też dla siebie. Oczywiście gdyby się zdarzyło, a kilka razy tak było, że dzieć uparcie chce cyca to dałam. Wyrodna nie jestem. Były też dni wiszenia non stop to sobie wisieliśmy.

    Jak czytam o karmieniu na żądanie hmmm no coś w tym pewnie jest, ale dla mnie tragedia, bo Ada od początku jest nauczona, że są momenty jedzenia (nie podjadania), momenty spania, momenty zabawy. Każdy ma swoje wybory. Mnie karmienie "co chwilę" nie przekonało. Ale nie mówię nie, może drugie dziecko będzie takie, że karmienie na żądanie to będzie to.

    Wprowadzanie dań dodatkowych. No i ja znowu z tych mam "innych", bo my zaczęliśmy wprowadzanie zup po skończonym 3 m-cu. Mięcho już było po 4. Jestem za zmianami, ile można mleko jeść ;-) No i wiadomo dzieć rośnie, dzieć potrzebuje coraz więcej jedzenia, mleko jest owszem treściwsze, ale nie ma bata, będzie się dostawiało częściej, bo po prostu będzie tego potrzebować, bo zaczyna się ruszać i szybciej spalać np.

    Kaszka - no to już lepiej kleik, zapycha a nie tuczy.

    Adrianna ma 14 m-cy skończone, a my dalej cycujemy. Cyc jest fajny, ułatwia mi życie, ale dziękuję za te wszystkie inne posiłki, które nie wymagają się ode mnie rozbierania jesienią/zimą na karmienie w miejscach publicznych. W ogóle mi to nie przeszkadza ani nie krępuje, tylko po prostu rozbieranie się z kurtek, płaszczy, swetrów. Nie, dziękuję.

    Spanie przy cycu - WALCZ Z TYM. Nie daj się w to wmanewrować, dokładnie jak Ada miała 4 m-ce to zaczęła się uczyć przez moją głupotę zasypiania przy cycku, raz oduczyłam, ale mała chwila lenistwa i znowu spanie przy cycu. Efekt spanie przy cycu do dzisiaj, masakra :-( I potrafi sama zasypiać, bo z moją mamą, siostrą, bratem, dziadkiem, mężem, zasypia w 3 minuty. Jest ubrana w pidżamkę, sama się kładzie, daje buziaka i ... śpi. Ot tak po prostu.

    A ze mną, bujamy się z jednego cyca na drugi i czasem ja zasypiam wcześniej niż Ona. Ale od 3 dni jest poprawa, cyc do jedzenia, wyciągamy i zasypia sama, ale zajmuje nam to od 30 minut do 1h, ale dojdę z Nią do tych 3 minut też :-p

    Musisz wiedzieć, że na tym etapie to dziecko uczy się tego na co mu pozwalasz, ja błąd zrobiłam wielki, bo mi się nie chciało Jej odkładać i nauczyć Ją spać w łóżeczku.

    Powodzenia i słuchaj swojego serca, a nie tego co tu klepią :tak:
     
    Ostatnia edycja: 13 Październik 2011
  5. martina13

    martina13 Aktywna w BB

    Lilijanna, masz zdrowe podejście do karmienia, szkoda że nie trenowałam "przetrzymywania" na początku, teraz synek wytrzymuje maks. 2-2,5h, ale przed każdym spankiem lubi sobie ciumknąć 3-4min. Jest strasznym glodomorem i na etapie 4,5msca chyba nie oduczymy się, aczkolwiek próbować będę.

    Kleik na noc stosujemy już trzeci dzień i póki co 2 pierwsze nocki synuś ładniej przespał. Dlatego poczekam tydzień i będę starała się coś nie coś urozmaicać. Myślę że stopniowo wszystko bedzie się normować i dojdziemy do 1 pobudki nocnej:)

    co do spania przy cycu, u nas nie ma szans bo za każdym razem po jedzonku muszę odbijać bo innaczej po 5min jest ryk z powodu zalegających gazów.

    A co do karmienia w regularnych przerwach- może przy drugim dziecku uda się wprowadzić żelazną zasadę,w końcu czlowiek uczy sie na błędach :) dzięki
     
  6. martina13

    martina13 Aktywna w BB

    Marysia868, jak pisałam do Lilijanny kleik nieco podratował mój sen za ostatnie dwie noce. Dlatego zostaniemy przy nim :)

    Dzięki za ostatnie zdanie- dzieci wyrastają ze wszystkiego a to daje siłę:)
     
  7. ANIA2608

    ANIA2608 Szczęśliwa żona i mamusia

    dziewczyny ja też czekam aż moja mała wyrośnie...To,co teraz mamy to oczywiście efekt mojego lenistwa,a nawet bardziej zwykłego ludzkiego zmęczenia.Jak Oliwia była mała i karmiłam ją w nocy to zasypiałam na siedząco.Nie mogłam wytrzymać i poczekać az zje żeby dać ją do łóżeczka.Tak więc jak obudziła się w nocy to hop ja do naszego łóżka,do cycka i...chyba zasypiałam prędzej niż ona:zawstydzona/y: Tak jest do teraz.W zasadzie nie przeszkadza mi to.Śpię tak z wywalonymi cyckami,a mała je kiedy chce:-p Mąż chyba już ma dosyć widoku moich piersi:eek::-D Jedyny dla mnie problem to to,że boje się z nią spać,bo nie raz łazi po łóżku,a ja jej nie czuję...Minus cyckowania jest taki,że Oliwia nie toleruje nic innego.Żadnego picia,mleka,kaszek.Nic.Ma 9 miesięcy i nie pije.Co je??Kilka łyżeczek obiadku,kilka łyżeczek deserku.Czasem.Troszkę owoców.I cycuś.Ech...Ale rosnąć rośnie,jest zdrowa,więc chyba jest w porządku.O tak,czekam aż wyrośnie:-p
     

Poleć forum