reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Mieszkanie z teściową

Onna24

Początkująca w BB
Dołączył(a)
31 Październik 2017
Postów
19
Rozwiązania
0
Witajcie muszę się kogoś poradzic mieszkam z moim partnerem u jego mamy dokladnie mamy i jej partnera. Mamy jeden pokój spodziewamy sie dziecka jestem w 30tc. Niejednokrotnie chciałam porozmawiać z partnerem ze tak mieszkac mieszka się nie da na dłuższą metę mieszkanie jest bardzo małe pokoje przechodnie. Ale on stwierdził że nie będzie wynajmowal i płacił za wynajem ostatnio znów zaczęłam temat ze trzeba będzie cos pomyśleć w przyszłości bo tak sie nie da mieszkac i ja jak każda kobieta chciałbym miec swój kat moc zapraszać kogo chce i robić co chce i kiedy chce bo tu sie nie czuje swojo, stwierdził że nie wie o co mi chodzi ze nic mi nie pasuje i jak mam się czuc lepiej to mogę iść mieszkac do siebie tzn do moich rodziców i ze nie widzi problemu. Czy to normalne zachowanie mężczyzny którego kobieta spodziewa sie dziecka ? Wydaje mi sie ze nie co o tym myślicie? Proszę o opinie i porady ja juz mam dosc.
 
reklama

ewelin85

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Listopad 2016
Postów
470
Rozwiązania
1
Mieszkanie z rodzicami i teściami powinno być karalne wysoką grzywną :rofl2: taki żart ale na prawdę jeśli są tylko możliwośći to powinno mieć się własny kąt ciasny ale własny. Ja mieszkałam parę lat z moimi po ślubie i jak było już dziecko i niewspomimam tego najlepiej teraz sama i mam wkoncu święty spokój. Twój partner jak dla mnie jest niedojrzaly po tym co od niego uslyszslas chyba bym się spakowala i wróciła do rodziców.
 

Onna24

Początkująca w BB
Dołączył(a)
31 Październik 2017
Postów
19
Rozwiązania
0
Dokladnie heh :yes: racja ludzie nie zarabiają kokosow a potrafią wynająć małe mieszkanko i jakoś dac radę na początek ale trzeba chciec takie moje zdanie ale on nie chce bo on nie będzie płacił za wynajmowanie komuś:-) jest niedojrzały nie odpowiedzialny kocham go ale czasem się zastanawiam czy on kocha mnie bo tak sie nie postępuje nawet gdyby nie chciał wynajmować można jakos porozmawiać spokojnie ale on stwierdził ze ja też na tydzień gadam o tym mieszkaniu i ze że rozumie ze jestem w ciazy ale każdy ma kur*** swoje nerwy i właśnie ze jak mi będzie lepiej żebym poszla do siebie strasznie jest to przykre
 
reklama

Onna24

Początkująca w BB
Dołączył(a)
31 Październik 2017
Postów
19
Rozwiązania
0
Też sie tego obawiam właśnie, ogólnie kontakty są dobre zawsze nam sie dobrze rozmawiało itd nie jest racZej zabobonna choć już coś mówiła że trzeba tak czy tak z dzieckiem ja mówię ze teraz juz tak nie no i pewnie jak sie urodzi to nie wiem szczerze mówiąc czy będzie ingerować bardzo czy nie raz stwierdzila ze ona sie nie bedzie mieszkac do naszych spraw , moj partber jest jedynakiem i czasem mnie juz denerwuje jak on gra a ona sie go pyta czy nalac mu zupy itp nie jest jakaś nadopiekuncza ale momentami co traktuje jak dziecko małe ,czasem już nie mam ochoty wychodzić z pokoju bo mnie wszystko drażni. Jest to małe mieszkanko dosłownie wchodzimy na siebie w kuchni czy w pokoju dlatego codziennie myślę o tym mieszkaniu. Nie przyprowadze gości bo nie ma gdzie nawet. Ale mój partner jak to powiedział nic na to nie poradzi narazie i jak ja mam sie czuć dość że nie u siebie to on się zachowuje jakby mu było obojętne czy ja będę mieszkała z nim czy u swoich rodziców.
 
reklama
D

Deleted member 176021

Gość
Witajcie w klubie.
Tylko jestem w lepszej sytuacji bo całe piętro mamy dla siebie i wlasna kuchnie, ale nie oznacza to, ze brak nam prywatności.
Nikogo nue zapraszamy, bo jak kogos zaprosimy to komitet powitalny jest na dole(mamy wspolne wejście) ajak juz ktos wejdzie na górę to teść podsluchuje!!! Tak sie zastanawiam kiedy my z mężem zrobili drugą ciążę;) autorko ewakuuj się do swoich rodziców, po narodzinach dziecka wszystko sie zmieni.
 

Onna24

Początkująca w BB
Dołączył(a)
31 Październik 2017
Postów
19
Rozwiązania
0
Kuchnia najgorzej a co w ogóle jest najgorsze to że się wchodzi i jest kuchnia zaraz pokój i następny czyli my do swojego musimy przejść przez pokój teściowej nie chodzi o mnie nawet gdybyśmy byli sami bez dziecka i odkładali na coś można tak mieszkac jakis czas ale z dzieckiem które sie urodzi trzeba wstawać co chwilę w nocy przechodzić do kuchni przez pokój to będzie dopiero udręką sam się przekona jak sie urodzi dziecko chce zeby sam zobaczył jeśli pójdę do rodziców to on już w ogole będzie miał teraz luz wolę zacZekać zobaczec jak będzie po porodzie a później najwyżej pójdę do rodziców jeśli to ma być taka meka bo nikt tego nie wytrzyma a tym bardziej ja w stanie połogu :-) Z tego co piszecie nie macie az tak zle co nie zmienia faktu ze właśnie tej prywatności brakuje bo zawsze każdy wie co robisz kiedy wychodzisz i zawsze zaglądaja podsluchuja tak sie też nie da żyć wszystko uciążliwe :-) mamisynkowie będą siedzieć przy mamie bo tak wygodnie ale moim zdaniem wygoda kobiety i dzieci powinna być najważniejsza i troska o nich a ja średnio odczuwam zainteresowanie moja osoba tak jak pisałam wyżej:-)
 

happybeti

show must go on...
Dołączył(a)
25 Listopad 2010
Postów
6 135
Miasto
Søllinge
Rozwiązania
16
Twoj partner nie rozumie Cie, bo to jest jego dom rodzinny i on sie czuje tam swobodnie, w dodatku pod czula opieka mamusi.
Moze naprawde znajdz sojuszniczke wlasnie w tesciowej ? Opowiedz jej o swoich obawach, jak to bedzie, gdy dziecko sie urodzi, jak bardzo bedzie Wam wszystkim niewygodnie...Jak bardzo bedziesz czula sie skrepowana , muszac w nocy np kilkakrotnie przechodzic przez jej pokoj...
A jak z Twoimi rodzicami ? Daloby sie zamieszkac u nich wspolnie z partnerem ? Po prostu by odczul, co to znaczy byc "nie u siebie" :p . Moze takie doswiadczenie otworzyloby mu oczy ?
Wiesz, poki mieszkacie u jego mamy, on z powrotem wskoczyl w role synka, malego chlopca, ktory nic nie musi, nie musi myslec, decydowac, martwic sie , bo mamusia wszystko da i zapewni. To jest przyczyna tego calego zamieszania w Waszym zwiazku.
 

Jadwiga orłowska

Fanka BB :)
Dołączył(a)
27 Kwiecień 2008
Postów
2 171
Miasto
Paris
Rozwiązania
3
A dlaczego piszecie: przechodzić w nocy przez pokój teściowej?
Z góry zakładasz karmienie butelka?
Bo jak chodzi o oszczędzanie to piersią taniej i zdrowiej.
 

Flammie

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Marzec 2016
Postów
1 380
Rozwiązania
4
Onna24, z tego co piszesz to wasze mieszkanie z tesciami to akurat problem mniejszy, bo tesciowa wam sie na poczatku przyda jesli jest w porzadku. Za granica samej z dzieckiem byloby ci bardzo ciezko. Pomoc na poczatku jest na wage zlota! Oczywiscie male mieszkanie dzielone z tesciami potem trzeba bedzie zamienic na cos swojego. Ale to mozecie sobie pomyslec i zaplanowac jakos.
Mnie raczej martwi twoj partner i jego podejscie. Dziecko to mega odpowiedzialnosc i mega zmeczenie. Po narodzinach cale dotychczasowe zycie schodzi na dalszy plan. Przez pierwsze pare miesiecy nie ma czasu na zycie towarzyskie, na granie sobie w wolnej chwili, bo po prostu nie ma wolnej chwili. Pary ktore mialy planowane dziecko czesto ciezko przechodza poczatki z noworodkiem. Mam nadzieje, ze on jest tego swiadomy, bo z tego co piszesz to wygodny typ i nie wiem jak on sie tak z dnia na dzien przestawi.
Jest zaangazowany w twoja ciaze? Chodzi z toba na kontrole? Byliscie moze razem w szkole rodzenia?
 
reklama

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry