reklama

Mieszko, rok szczęścia, 5 miesięcy życia

Temat na forum 'Pożegnania' rozpoczęty przez margerrita, 4 Sierpień 2015.

  1. margerrita

    margerrita Fanka BB :)

    Mieszko, mój kochany synek 31 lipca ostatni raz miałam go w ramionach.
    w lipcu 2014 roku dowiedziałam się o ciąży, w lipcu poznałam czym jest szczęście w lipcu 2015 roku to szczęście straciłam.
    Był to wspaniały rok.
    w listopadzie usłyszeliśmy diagnozę, wrodzona przepuklina przeponowa. nagle świat runął, ale nie załamaliśmy się. Trafiliśmy na stowarzyszenie rodziców dzieci z WPP i dzięki nim dowiedziałam się, że jest szansa. Nagle te nasze kilka procent szans na przeżycie stało się aż kilkom procentami.
    zrobiłam wszystko by mieć synka. Przeszedł on dwie operacje prenatalne, jedną po narodzinach, 37 dni na Oiom.
    uwierzyłam w szczęście. poznałam jego uśmiech. poznałam czym jest ogrom miłości.
    niestety w ciągu kilku godzin moje szczęście zgasło nagle. mimo, że pojechałam nadgorliwie do szpitala, nikt nie zauważył jego agonii.
    wystarczyło kilka godzin. Umierał podczas snu w ciszy. Nad ranem lekarze nie dali go rady już uratować.
    to tak strasznie niesprawiedliwe. To tak bardzo boli. Nie tak miało być. Nie tak mieliśmy się z nim pożegnać.
    Jutro jest pogrzeb synka. Nie wiem jak z tym żyć. A muszę żyć dla drugiego synka, dla męża, dla rodziców.

    tak bardzo mi źle. nie ma ukojenia, nie ma zrozumienia. Dlaczego dzieci tak nagle odchodzą.

    kochałam cię zanim się urodziłeś, kochałam cię kiedy byłeś z nami, kochać cię będę zawsze.
    Opiekuj się nami i swoim bratem mały aniołku...
     
  2. reklama
  3. Elżbietka

    Elżbietka mother of two sons&angel

Poleć forum