witam

przyjmujecie nowe osoby do swojego grona?

mam 21 lat i od prawie 14 mies jestem mama
sylka, wiesz co, moj synek tez byl taki 'placzliwy o nic' jak byl w wieku twojej nadii...
pamietam ze tez sie troszke niepokoilam i wtedy jego pielegniarka wyjasnila mi, ze u dzieci w tym wieku to jest calkiem normalne, i ze wbrew pozorom dziecko moze byc najbardziej niespokojne kiedy ma 4-6 miesiecy bo wtedy juz duzo rozumie i chce poznawac swiat, a nie zawsze wszystko moze... i w sumie to moze byc prawda, bo po jakims czasie to sie uspokoilo i teraz np maly rzadko kiedy placze 'bez powodu'
ja na fitness chodizlam przez miesiac odkad maly mial 6 tygodni, i od 3 miesiacy chodze znowu... i nigdy nie odczuwalam takiej przyjemnosci i relaksu podczas cwiczen

wiec chodze tak czesto jak moge i ani smie rezygnowac
panistepelek, mam nadzieje, ze te buciki pomoga twojej coruni

moze nie jest az tak zle? czasem my, mamy niepotrzebnie martwimy sie na zapas o swoje dzieci, a pozniej okazuje sie, ze wszystko samo sie unormowalo

i piwek smakowych tez nie lubie

w ogole za piwem nie jestem... wole wino i niektore drinki
co do zakupow, to ja niestety jestem skelpoholikiem. i niestety czasem ciezko mi jest sie pohamowac od kupna czegos, zwlaszcza kiedy jest na przecenie... natomiast najlepsza metoda na mnie jest... ofiarowanie mi powiedzmy 1000;D bo im wiecej kasy mam, tym trudniej ja wydam. stowe moge przepuscic w jeden dzien, 1000 wloze na konto oszczednosciowe i nie rusze dopuki na prawde nie bede potrzebowala...
