• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

SukubusMam prawie 18 lat i 7 miesięcznego synka... Grzesiek poszedł do pracy. Utrzymuje nas , mieszkamy u mnie...
Nigdy na myśl mi nie przyszło oddać czy nie oddać itp...Może to zwykły strach...Nie bój się powiedzieć...Ja miałam 16 lat a miesiąc po moich 17 urodzinach ,urodziłam....A teraz Szymuś jest oczkiem w głowie babć ,dziadków w ogóle całej rodziny. Tworzymy szczęśliwą rodzinkę :-)... U Ciebie też na pewno tak będzie... Musisz tylko przezwyciężyć strach...
I wiesz wydaje mi się ,że jednak ostateczna decyzja należy do was a nie tylko do Ciebie... Przemyśl to dobrze ;-)

Ixi Gratulacje :-D Śliczne maleństwo :tak:
 
reklama
ja tez balam sie powiedziec o ciazy rodzicom:) ale w sumie jak sie dowiedzilam to im powiedzialam tak po 1,5-2 tyg:) tylko ze ja telefnicznie ich poinformowalam bo sie tez balam:D ale bardzo dobrze zareagowali:) a teraz zyc bez wnukaq nie moga,mama byla w spzitalu to jak wrocila to nacieszyc sie nie moga,a dziaqdek juz w ogole przeszczesliwy ze w koncu facet w domu jest:D bo syna nie ma:d mam tylko 2 siostry:D
 
hehehe wiecie co ;D nie wiem czy w to wierzyć czy nie - ale przed chwilą zrobiliśmy szkolną wróżbę na płeć dziecka - 3 razy sprawdzaliśmy i 3 razy wyszedł ruch wahadłowy czyli chłopak ;D co wy na to ??
 
Sukubus tak jak dziewczyny napisały jest wiele mlodszych od Ciebie, ja teraz jestem w twoim wieky a w listopadzie mój syn skończy 2 lata. Nie miałam nawet 17 lat jak zaszlam w ciąże jak widzisz jakoś sobie poradziłam ;-)
Kiniorek zobaczymy za parę tygodni ale możliwe bo ostatnio to mi się wydaje że jakoś wiecej synkow niż córeczek jest:-p


Miki zasypia a ja sobie z siostra porozmawiałam przez telefon. Ona jest jednak wybitna rozdrapała sobie tak ukąszenie po komarze, że jej zakażenie weszło:nerd:
 
Hej Laski. Boooże, ale miałam nadrabiania. Jednak wolę byc na bieżąco, ale dziś niestety nie dałam rady, aktywny dzionek mieliśmy. Rano zakupy, sprzątanie, popołudniu po obiedzie z mężem i córą do teściowej jechalismy. Misia od cioci podostawała ładne ubranka, w ogóle co krok ktoś ją rozpieszcza, będę miała rozpieszczone dziecię:P Ale to bardzo miłe:) Po powrocie jak Mała miała drzemkę, była pod nadzorem babci swojej, a ja z mężem znosiliśmy drewno na zimę na opał do kominka z paki samochodu do piwnicy. Masę tego było, ale uporaliśmy się w godzinę jakoś, może ciut więcej. Wieczorem zabawy z Małą, okąpałam ją i śpi od 20.30.

Ixidixi moje gratulacje! słodziutki braciszek:)
Ewcia szkoda, że test neg., ale może spróbuj dokładnie obliczyc na kiedy wypadała ta miesiączka, jeżeli faktycznie już by miała byc to bym powtórzyła test, ale z neta o czułości 10. Ja taki sobie kupiłam i nie żałuję:P:P przyniósł szczęście:)
Marta fakt, trochę się pogubiłaś w tym co pisałaś, ale nieważne. Czujna Daffi na pewno wyłapie jakby się coś działo złego:P Nie twierdzę absolutnie, że coś z Tobą nie teges, ogólnie mówię:)

Dzisiaj zauważyłam jak Mała szaleje na widok dzieci:):):)


Tyle nowych mamuś, że się pogubiłam:P
 
Ostatnia edycja:
Vegas mi się czasami strasznie nie chce wyjść ale jak widzwe Mikiego na balkonie cieszącego się, że dzieci biegają nie mam serce z nim nie pójść na plac ;-)
Ewcia a może zrób sobie Bete to badanie nie powinno zawieść ;-)
 
reklama
confounded,Clio,Misia generalnie to odliczam powoli czas;-):rofl2: Ale jakoś mi się dłuży;-) Po za tym, że strasznie mi mała napiera na pęcherz i latam do kibelka co pół godziny(niedługo zacznę śmigać w pieluchach ;-) ), skurczów w nogach i bólów mięśni to tylko ten obniżony lekko brzuch...Ale w sumie może wpadam w paranoję, bo chce już mieć to za sobą :-) żadnych "typowych" objawów typu: skurcze przepowiadające, jakieś czopy śluzowe ;-) nie miałam ;-) Mała nadal nie przekręcona, bo z lewej i prawej strony brzucha mi się wypina cały czas ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry