Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
ja niestety nie mam takowych rzeczy, mam jedynie książeczkę zdrowia moją taką po urodzeniuJa mam jeszcze swoją pierwszą kiteczkę obcięta, na pamiątkę zostawioną i kaftanik:-)
dobrze,że On ma talent, to Jacuś będzie miał się od kogo uczyć:-)mój mąż też ma talent, po jego św p ojcu. Te palmy sam namalował co mamy na ścianie w sypialni, tak samo namalował mi 2 lata temu na święta obraz. Lub 3 lata temu, czas leci, że już mi się lata mylą /no, na pewno 3 lata temu/Ja mam swoje tylko te dwie rzeczy, a mój Miki za to zebrał całą kolekcję swoich rysunków, miał chłopak talent,z resztą zostało mu do dzisiaj:-) ja dla odmiany nie umiem nawet odręcznie porządnego serca narysowaćdobrze,że On ma talent, to Jacuś będzie miał się od kogo uczyć:-)

i na te osoby zawsze mogę liczyć i choćbyśmy się nie wiem jak pokłócili zawsze wraca do normy i wyciągną pomocną dłoń ;-) z tatą teraz jestem mega pokłócona ..i to jest cała moja rodzina
z resztą nie mam kontaktu z jedną ciocią na nk jeszcze i kuzynem
to ty śliczny swój kolor masz :-) no i ja nie wiem jak ty wytrzymałaś
a i Twój kolor dużo lepszy tamten sztuczny bardzo ;-)
poka no mi się na priva bo ty jakaś sexbomba jesteś czuje
i niezłe przejście a teraz jaki masz kolor ? ja stwierdziłam że jak mi się już ten kolor znudzi to dowale do tego blond pasemka
A ja muzę już rozkręciłam słonko zajebiście świeci to aż wstać się chciało ! :-)

ostatnio jak dziecko moje było chore i to bardzo poważnie to prosiłam żeby nikomu niec nie móic o jego chorobie a że mieszkają na wsi to tam tylko czekają na nowe sensacje i jeszcze sobie dorobią własną wersję no i tak było...teściu nie uszanował mojej prośby i poleciał do swojej mamy(największej fałszywej pierdoły) a ta poleciała i po całej si zaczeła gadac, ze moje dziecko umiera a ja obwiniam męża...totalne bzdury i wogóle nie wiem jak ona mogła coś takiego wymyślic...nawet na własnych wnukach żeruje
także generalnie staram się teściów tolerowac ale czasami to łapy opadają