VEGAS wiadomo że mogła się czuc zaskoczoną, ale w ciąży niestety wiesz że każdy skurczybyk powoduje odliczanie czasu do następnego, nie zawsze do odejścia wód...Oj ja jak w styczniu miałam 2 tyg wolnego i pojechałam zając się domem moich rodziców to już mi się chciało do pracy, ale może to dlatego że tam nie miałam do kogo buzi otworzyc, bo tylko z młodym pod dachem byłam, no i tam dziura zabita dechami, tęsknota do M no i się tak wszystko skumulowało że nawet do pracy chciałam iśc... A tak ogólnie to ja lubię swoją prace... Dopóki jakiś klient nie zacznie wymyślac i parodii odstawiac... Wiesz ja mam 15 (w okresie jesienno-zimowym) i 11(w wiosenno-letnim) dni wolnych to tak się fajnie pracuje ze świadomością np że a 2 dni popracuje potem 3 dni wolnego i znowu 2 dni w pracy i dzień wolnego :-)