Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij



VI tak wiem, że z tego posta można było to tak wywnioskować, ona sobie potrafi tą spacerówkę sama z garażu wyprowadzić i posiedzieć na niej ale to dopiero teraz jak Kacper jest, a w niedzielę na dożynkach to mi się wgramoliła na Kacpra wózek i tam zasneła (oczywiście młody wtedy u babci na rękach był), wyglądło to dziwnie, takie duże dziecko na takim wózku ale cóż zmęczenie było silniejsze od niej.

dorotar cakiem dziwne dla mnie to co piszesz bo na fejsie na zdjęciu na dożynkach Kacper spał w zielonym wózku z daszkiem zasuwanym a Melcia w kraciastej parasolce
Tak jak pisałam Melcia zasneła w zielonym wózku Kacperka a w między czasie pojechała z mężem do domu (żeby nie było dziwne dzieci zostały na dożynkach z babcią) po mleko dla Kacperka i przy okazji zabrałam kraciastą parasolkę bo nie wiedziała ile Mela może spać a nie wyobrażałam sobie cały czas młodego na rękach nosić bo swoje waży.
Swoją drogą Kacper na zdjęci nie śpi.
Już zrozumiane????
Dziś też męża na noc nie mam, więcej miejsca w łóżku mam-hehe, z dziećmi śię.
Wiecie od jakiegoś miesiąca po mojej wsi po nocach ludziom po podwórkach ktoś się kręci, mój kuzyn dwa razy przyfilował, że sąsiadowi obok się kręcą, raz obieżdzali całą posesję dwoma autami na około (na około bo do sąsiada prowadzi ulica i za płotem ma też taką boczną, polną drogę), głupi podjechał sam rowerem w nocy do jednego z tych aut, drugi raz widział jak temu samemu sąsiadowi po podwórku chodzą, latarką świecą, sąsiad zgubił telefon na podwórku i tamci znaleźli.
A trzecim razem zauważył, że siedzą pod drzewem palą papierosa właśnie na podwórku należącego do niego (do kuzyn),na podwórku po dziadkach, jak pozapalał światła w domu, to uciekli w pola w zboża i zaczął się drzeć za nimi, a sąsiad z wiatrówki strzelał.
No i jakiś czas był spokój, a wczoraj w nocy (do ciotki synowa z synkiem z Wałbrzycha przyjechała na urlop) i ta jej synowa szła w nocy do toalety i zauważyła w oknie światełko od latarki i jak ktoś po podwórzu chodził i przyświecał po samochodach i do środka zaglądał.
No normalnie strach się bać, wiadomo czego szukają tacy idioci. To już sobie spokojnie mieszkać nie można.
Od dzisiaj zaczełam zamykać samochód na kluczyk na noc (do czego to doszło by na własnej posesji czuś strach i zamykać auto na klucz). Niechby mi nawet foteliki z auta ukradli to by dla mnie wielka strata była.