Hejka
My już w domu

weekend szybko minął, P. miał humorki u teściów ale nie było zle

Dostaliśmy dwa wory jabłek, nie mam pojęcia co ja z tym zrobię..

Pewnie przez jakiś czas będą u nas racuchy z jabłkami albo ryż zapiekany z jabłkami

dżemy tez porobię bo teściowa mówiła że dobre wychodzą
cayoka my roczek synka robiliśmy w domu, duzo osób było w tym ośmioro dzieci ale wszystko się udało

Teściowa wzięła na siebie tort i ciasta a my z mamą resztę i daliśmy radę

chrzciny tak samo w domu były
maciejka zdrówka dla córy!
wampi ja tez miałam problem z łożyskiem;/ było podejrzenie urodzenia niekompletnego łożyska dlatego miałam wyłyżeczkowane, nic nie bolało zresztą miałam już synka i nawet nie wiem kiedy skończyli
Co do porodu to sama akcja trwała 30 min, gorzej z bólami bo miałam krzyżowe;/ do szpitala trafiłam 1 stycznia o 7.30 bo wody mi odeszły ale bóli brak, zaczęło się dopiero ok 20, dostałam cos na uspokojenie i położna mówiła żebym starała się zasnąć to rano będę miała więcej sił ale gdzie tam nic nie pomogło, bóle były rozwarcie niewielkie, dostałam kroplówkę i ruszyło

Synek urodził się o 2.30 w nocy:-)
Miłego dnia
