reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Młodsza ciąża ?

karikari29

Aktywna w BB
Dołączył(a)
2 Marzec 2020
Postów
80
Hej dziewczyny!
Ja w pierwszej ciąży OM 7.9.2019, słabiutka druga kreska 8.10.2019, a na wizycie 18.10.2019 widziałam bijące serduszko.
Teraz znów jestem w ciąży, po poprzedniej miałam aż jedną miesiączkę 19.04.2021, test 25.05 bardzo wyraźna kreska, ale na wizycie w 5tc+2 wg OM pęcherzyk 3mm, w 6tc+2 zaczęłam plamić na brązowo -> szpital. Tam na USG: GS 6,5mm, YS 2,5mm, bHCG 17878, ale brak elementów płodu. Luteina i do domu.

W pierwszej ciąży nie raz słyszałam że jest około tydzień młodsza, wiec teraz skoro krecha była tak wyraźna byłam pewna, że będzie serduszko, a tu nic. Beta odpowiednia dla 6tc, pęcherzyk dla 5tc. Dobrze ze jest chociaż pęcherzyk żółtkowy. Strasznie się martwię, że jest coś nie tak, a przez luteine się tylko to trzyma :( W piątek mam wizytę, nie chciałam wcześniej, bo teraz wiem że jak nie będzie serduszka to lipa, ale jak tu wytrzymać do piątku


też wizytuje w piątek ! o której masz wizyte ? Będzie dobrze, zobaczysz. Pewnie właśnie masz młodszą ciąże (o ten tydzień) i dlatego jeszcze nie widać zarodka. Najważniejsze, że jest pęcherzyk żółtkowy..../ nadal plamisz? Rozumiem, że się martwisz....też mam podobnie :(
 
reklama

xkasienka

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
18 Listopad 2019
Postów
118
Wizyta o 19. Do szpitala poszłam z tym dość ciemnym brązowym plamieniem 1 czerwca. A u nas nie badają tylko od razu kładą na oddział w takich przypadkach. Powiedzieli na USG, ze skoro miałam tylko jedną miesiączkę to mogło się coś poprzesuwać. Ja zostawiłam w domu niespełna roczne dziecko karmione piersią. W związku z tą rozłąką i to w dzień dziecka, cały dzień przepłakałam. Wypisaliby mnie 4.06 (po trzech dniach bez plamienia), ale ja umierałam z tęsknoty i z bólu piersi, które mi rozsadzało. Wyszłam 3.06 na żądanie po porannej dawce luteiny i odbiłam sobie dzień dziecka idąc z synkiem do ZOO. Tego dnia też po raz ostatni karmiłam go piersią. Wieczorem znowu zaczęłam plamić na ciemny brąz, ale nie miałam zamiaru dać się znowu zamknąć w szpitalu, będzie co będzie. Cały następny dzień plamiłam ale zdecydowanie jaśniej. Wieczorem załatwiłam sobie znowu Luteinę i od wtedy plamień brak. Taka moja historia. Uwierzyłabym w tą młodszą ciążę, gdyby nie ta wyraźna kreska i wysoka Beta. Boję się że przez karmienie piersią miałam za niski poziom hormonów i coś napsułam :(
 

xkasienka

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
18 Listopad 2019
Postów
118
Hej, ja już po wizycie, biło serducho 💗☺️, ciąża cały czas równo tydzien młodsza, więc chyba czas w to uwierzyć i się nią cieszyć :)
Powiem wam, że ta wysoka beta tak mnie stresowała, że już prawie byłam pewna, że jeśli wszystko jest ok, to będą bliźniaki (ale czy przy jednojajowych też byłaby wysoka?). No ale jest jedno i dobrze, bo wtedy to dopiero byłby stres!
 
Do góry