reklama

Moja mala dziwnie sie zachowuje- czy to normalne?

Temat na forum 'Dzieci urodzone w lutym 2012' rozpoczęty przez marteczk-a, 27 Kwiecień 2012.

  1. marteczk-a

    marteczk-a Zaciekawiona BB

    witam wszystkie mamy i prosze o porady... otoz moja mala meliska do tej pory nie sprawiala zadnych problemow- nie miala kolek, plakala tylko gdy trzeba bylo ja nakarmic, przebrac lub przytulic. poza tym duzo spala i ladnie jadla. od paru tygodni zaczela komunikowac sie ze swiatem, co sprawialo mi wielka radosc. duzo z nia rozmawiam, duzo poswiecam jej czasu, przytulam i spiewam, a mimo to od mniej wiecej 3-4 dni mala zachowuje sie bardzo dziwnie: placze gdy ja zostawiam ale gdy biore ja na rece wygina sie w rozne strony i nadal placze- czasami uspokoi ja chodzenie po domu ale nie na dlugo, gdy je (karmie piersia) przestaje na moment by plakac i sie zginac (najczesciej pierdzi w tym momencie ale nie zawsze) i dalej chwytac sie za piers i tak w kolko do momentu az sie nie zakrztusi- wtedy ja 'odbijam' i przytulam... wczesniej tak ladnie jadla- 15min co 2-3 godz, teraz przemienielo sie to w nieustanne karmienie, gdy widze ze zasypia przy jedzeniu staram sie wyciagnac piers i wtedy wszystko zaczyna sie od nowa... przestala sypiac w ciagu dnia, widze ze jest spiaca ale caly czas czuwa- co 15 min budzi sie i placze. wykluczam kolki gdyz oprocz wyginania nie ma wzdetego brzuszka, napietych miesni brzuszka (no chyba ze stara sie wydalic gazy), sprawa nie dotyczy nocy i co najwazniejsze nie jest to az tak przerazliwy placz... czy to jest jakis przelom czy mala sie przeziebila(37.4C) czy jest to nadal wynik szczepionki 6w1 ktora otrzymala 5dni temu? blagam o porady i madre slowa, bo sie martwie i nie chce by moje malenstwo tak sie meczylo... z gory dziekuje!
     
  2. marteczk-a

    marteczk-a Zaciekawiona BB

    czy naprawde nie ma tu nikogo z podobnym doswiadczeniem? moja mala wciaz sie wygina ale jest spokojniejsza od kiedy zaczelam ja zawiazywac w chuste... chyba sama rozwiazalam ten problem bo jest mniej marudna- brakowalo jej mamy :)
     
  3. reklama
  4. Net-ka

    Net-ka Ninkowa Mamusia

    Wiesz, niektóre dzieci potrzebują bliskości mamy nieustannie. Wtedy czują się najlepiej. Jeśli chusta pomogła, to noś ją w chuście. Przyczyn może być wiele. Może szczepionkę jeszcze "odchorowuje". Troszkę mało danych dałaś. Czy jest napięta, spięta? Moje dziecko było spięte, prężyło nóżki -teraz chodzimy na rehabilitację, bo wykryli u niej napięcie mięśniowe, to nic takiego, bo się fajnie można rozćwiczyć i dzieciątko z tego wychodzi. Moje dziecko również miało kolki i odgazowywało się, wszystko cacy a kolki były i tak. Czasami jak dzieci mają skoki rozwojowe też może być płaczliwe i chcieć być tylko u mamy. Czasami uszko gdzieś zawieje. Powodów może być wiele. Obserwuj ją i gdyby nie było poprawy idź do lekarza, nie ma sensu się męczyć i dziecka tym bardziej.
     
  5. marteczk-a

    marteczk-a Zaciekawiona BB

    hej, dzieki za odpowiedz! wiesz moze cos wiecej na teamt tych skokow rozwojowych? na czym one polegaja, ile trwaja i jak sobie z tym poradzic?
    moja mala tez prezy nozki, ale z obserwacjii wynika, ze robi to tylko gdy robi kupke lub probuje wydalic gazy... czy to jest normalne, ze dziecko musi sie tak napracowac by zrobic ta nieszczsna kupke? czasami, siedze z nia i masuje jej brzuszek dopoki nie zasnie... wiecej szczegolow nie ma..., chodzi tylko o to wyginanie sie w dziwnych momentach oraz plakanie bez powodu... a co do kolek: slyszalam ze kolki dzieci maja od okolo miesiaca, jezeli do tego czasu nie dostana to juz nie beda mialy- czy to prawda?
     
  6. ani83

    ani83 Fanka BB :)

    A czy Twoja córcia nie przewraca też oczami podczas tych ataków? Nie wiem w jaki sposób rodziłaś ale mam przypadek w rodzinie, gdzie dziecko było niespokojne, mało spało, wyginało się, nie rozwijało się według normalnego rytmu. Okazało się, że podczas porodu było niedotlenione i ma zespół Westa (odmiana niemowlęcej padaczki). Obserwuj córcię, może warto byłoby skontaktować się z lekarzem.
     
  7. Net-ka

    Net-ka Ninkowa Mamusia

    Kolki mogą pojawić się zawsze. Każde dziecko jest inne. Niby do 3-4 miesiąca mają zniknąć aczkolwiek znam przypadek gdzie trwało to dłużej.
    Na temat skoków rozwojowych czytałam tu: Skoki rozwojowe w pierwszym roku życia niemowlęcia - osesek.pl - ciąża, noworodek, niemowlę, wychowanie i rozwój dziecka, rozszerzanie diety
    Być może Twoja Córka pracuje tak nad kupą, bo to tez możliwe.
    Proponuję zgłosić się do dobrego pediatry jeśli ten płacz bez powodu będzie i prężenie i patrzenie w górę. Moja tak miała i to właśnie było napięcie mięśniowe. A jak leży na brzuchu? Trzyma głowę?
     
  8. marteczk-a

    marteczk-a Zaciekawiona BB

    dzieki za link, jak tylko bede mogla przeczytam... :) co do patrzenia w gore to moja meliska tez tak pratrzy... zawsze staram sie odwrocic ja tak by mogla patrzec bokiem na to co interesuje ja na suficie ( o ile to mozliwe oczywiscie). nawet nie wiedzialam o tym, ze jest to jakims sygnalem lol! co do glowki to mala trzyma lowke do gory juz od bardzo dawna, jedyne co mnie zawsze bardzo dziwi to fakt, iz wydaje mi sie ze ciezar nie jest caly czas oparty na ramionach... czasami widze ze i jej nowki sa do gory i mala jest wtedy nieco w ksztalcie lodeczki...
     
  9. marteczk-a

    marteczk-a Zaciekawiona BB

    wiesz, dziekuje ci bardzo za wypowiedz. mam nadzieje, ze to jednak nie jest to, aczkolwiek po przeczytaniu wypowiedzi jutro zarejestruje sie do lekarza... moj porod... dluga droga... wody odeszly mi w czwartek rano, w niedziele dopiero podali mi kroplowke(nie znam poprawnej pisowni ani nazwy co mo podali wiec nie chce robic z siebei glupka) na wywolanie skurczy. skurcze zaczely mi sie o 8rano i do 16 nie mialam nawet 1cm rozwarcia... pol godziny pozniej mialam miec cesarke ale jakims cudem mala zdecydowala sie wkoncu ruszyc i urodzilam o wlasnych silach... w szpitalu nie stwierdzili zadnych nieprawidlowosci wiec na nastepny dzien wyszlysmy do domu...
     
  10. reklama
  11. Net-ka

    Net-ka Ninkowa Mamusia

    MARTECZK-A ja również mam nadzieję, że to nie jest to, żeby Cię pocieszyć to wiele dzieci to ma i jest z nimi wszystko ok. Pochodzą na rehabilitację, poćwiczą, rozciągną się i tak jak inne dzieci się rozwijają. Moja Mała gdybym nie zauważyła, że asymetrycznie układa główkę-tj. cały czas na ta samą stronę-to bym nawet nie wiedziała, że coś z nią nie tak. To lekarz musi ocenić, najlepiej ortopeda.
     
  12. geniusia

    geniusia doula

    Kształt łodeczki, coś jak rogalik... mój syn tak ma... ma napięcia mięsniowe... Idź do pediatry, weź skierowanie do poradni rehailitacyjnej i neurologicznej. Trzeba to skonsultować. Da się rozćwiczyć. Terminy na NFZ są odległe, dlatego działaj jak najszybciej. My z tego powodu chodzimy prywatnie do rehabilitantki, bo rehabilitację mamy dopiero na ostatni tydzień sierpnia. Im szybciej będziesz z córcią ćwiczyć, tym jej będzie łątwiej. Ale przede wszystkim... Idź koniecznie do pediatry!!!
     

Poleć forum