reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Moje dziecko jest nie jadkiem

Dołączył(a)
24 Listopad 2009
Postów
3
Miasto
Nowogard
Rozwiązania
0
Mam pięcioletnią córeczke z którą jest problem z jedzeniem tzn.nie chce jesc calego obiadu np.ziemniaki surówka i kotlet tylko zje samego kotlecika a na sniadanko tylko bulka z masełkiem a na kolacje parowka i tak cały czas.A najwiekszy problem jest ze nie chce jeść owoców i warzyw. Zadne rozmowy nie chca ja skłonic do jedzenia. Nie wiem co mam robic zeby jadła to co reszta rodziny czasami mósze gotowac obiadki osobno dla niej.:-(
 
Ostatnia edycja:
reklama

Edysiek

odkrywca
Dołączył(a)
25 Wrzesień 2008
Postów
6 109
Miasto
dolnyśląsk
Rozwiązania
0
Ja mam to samo z moją sześciolatką. Jak była malutka to jadła ładnie, a zaczęło się gdzieś w wieku 2 lat. Robiłam wszystko, dwoiłam się, prosiłam i nic. Aż w końcu odpuściłam. Zrozumiałam, że najwyraźniej je tyle ile potrzebuje. Dobrze się rozwija, nie choruje więc myślę, że tyle jedzenie po prostu potrzebuje. Jeśli Twoja córcia rozwija się prawidłowo i nie widzisz niczego niepokojącego ( oprócz niejedzenia ;-)) to chyba nie ma się czym przejmować. No i jeszcze zależy czy je dużo słodyczy, bo to wiadomo zawsze wpływa na apetyt.Moja na szczęście je tylko czasami. A obiady to tez gotuję takie jakie ona lubi, albo chociaż część. Jak zje samego kotleta bez ziemniaków to nic się nie stanie - dobrze że wogóle chce jeść Moja ziemniaków nie je prawie w cale jak już coś to ryż .Jeśli chodzi o owoce i warzywa, to też mam problem. Surówek nie je nigdy - chyba że ogórki ze słoika. A owoce czasami, ale pije dużo soków, więc to też jest jakieś wyjście.
Uważam, żę dzieci są różne i mają różne potrzeby, także te żywieniowe. A poza tym , to przypomnij sobie jaka Ty byłaś w jej wieku, bo ja byłam strasznym niejadkiem i wiem po kim to ma :-D.
 
Dołączył(a)
24 Listopad 2009
Postów
3
Miasto
Nowogard
Rozwiązania
0
Dziekuje za odpowiedz. Tak samo mam z moja córka jak byla mala to wszystko jadla i tez gdzies od wieku 2lat własnie zaczely sie problemy z jedzeniem.Jest tylko jeden problem jest alergikirm ma alergie na bialko. Nie może jesc za dużo nabiałów,a ona najbardziej lubi kakao danonki aktimelki itp. bo zaraz ja wysypuje albo ma kaszel i katar. Nie moze tego zrozumiec ze jej tego nie wolno nie da sobie przetlumaczyc zaraz jest płacz. A tak ogolnie dobrze sie rozwija nie choruje i wage tez ma dobra. A co do slodyczy to tez je sporadycznie jak tam babcia kupi to sobie zje, a soki to tez pije. Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz troche mnie pani uspokoiła. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:

Muminka

Podwojna mamusia
Dołączył(a)
21 Czerwiec 2008
Postów
826
Miasto
Dortmund
Rozwiązania
0
Moj Filip tez jest niejadkiem.Bynajmiej tak myslalam.Poszlamdo lekaza i kazalo sie ze oki ma dobra wyge to nietrzeba sie martwic. Dzieci jedz tylei potrzebuja. To co napisalas (chodzi mi o ilosc jedzenia) to w porownaniu z Filipem to pestka. Filip potrafi na sniadanie zjesc pol kkromki chleba na obiad jednego siemniaczka i trzy plasterki ogork a na kolacje dwa gryzy chlebka lub 6 makoronow :szok: Czasem sie zdaza ze obiadow wogole nieje. Filip to taka chudzinka ale za to Pudzian.To co zje odrazu wybiega. Jest silny i wogole. Tak wiec glowa do gory. Podaje fotke mojego silcza . Zobacz ze mimo cudosci jest silny!!! :-D
 

Załączniki

Edysiek

odkrywca
Dołączył(a)
25 Wrzesień 2008
Postów
6 109
Miasto
dolnyśląsk
Rozwiązania
0
W tym roku Angela poszła do zerówki i bałam się co mam jej dawać, bo ona kanapek nie je wogóle:no2:. Czasem zje tosta, a najczęściej to zje suchą kromeczkę lub bułke ( nawet bez masła). Na szczęście zjada pączka - ale i tak zwykle gdzieś pół przynosi z powrotem. Może to nie jest zbyt zdrowe, ale dobrze, że coś je. No i czasami daje jej też mleczną kanapkę lub coś podobnego, a wtedy i tak zawsze dzieli się z koleżanką.
A jeśli chodzi o obiady, to też się zdarza, że nic nie zje i to do wieczora. Zwykle staram się robić to co ona lubi, ale nie zawsze się da. A nawet jak jest to co lubi to ne zawsze chce zjeść.
Szkoda, że Twoja córcia nie może jeść danonków i tym podobnych. Jak moja nic nie jadła cały dzień, to chociaż na wieczór potrafiła zjeść takie 2-3 duże ( a najlepiej zawsze jadła w kąpieli) :-D.
 

Muminka

Podwojna mamusia
Dołączył(a)
21 Czerwiec 2008
Postów
826
Miasto
Dortmund
Rozwiązania
0
A wiecie ze co do tych dannonkow to mi lekaz juz dawno powiedzial ze maja one wiecej cukry niz to w reklamach mowia. Altrnatywa ktora Filip lubi to jogort naturalny ze swiezymi owocmi ktoreuwielbia. Mimo ze malenko je to chocirz owoce lubi ;)
 

owieczkaona

Początkująca w BB
Dołączył(a)
22 Listopad 2009
Postów
20
Rozwiązania
0
Witam, mój niespełna 5 letni synek nie je prawie niczego. Nawet nie chce spróbować, nie wie czy coś by mu smakowało. Ogranicza się do kotlecików, ziemniaczków, naleśników, kanapek kinder (teraz je bardzo rzadko) , chlebek z serem żółtym, z zup tylko rosołek, pieczarkowa i pomidorowa.
Jak go zachęcić do spróbowania czegoś? Niech sam sprawdzi czy mu smakuje...
 
Ostatnia edycja:
Dołączył(a)
25 Maj 2006
Postów
2
Rozwiązania
0
Hej!
Mase czasu mnie tu nie bylo, pewnie nikt mnie nie pamieta:-)
Mam coreczke 4 letnia. Kiedys jadla bardzo malo, ale nigdy nie byla chuda, ani niedozywiona, a ja nigdy sie tym nie martwilam. Najwyzej babcie od czasu do czasu marudzily, ale ja wiedzialam, ze je tyle ile potrzebuje.
teraz je lèpiej, ale moze dla kogos wciaz malo:-), jednak ja jestem zadowolona, bo probuje coraz wiecej rzeczy.
W jaki sposob sie to zmienilo? Samo wlasciwie, ale mam pare rad:
-Gotuj, szykuj jedzenie jak najczesciej z dzieckiem! To bardzow azne, od kiedy z mala robimy rozne dania, salatki, cokolwiek, Ona odwaza sie sprobowac i czesto jest zachwycona
-Nigdy nie zmuszaj
-Probuj urozmaicac dania, aby istnialy w nich kolory i rozne konsystencje, byc moze zje owoce wlasnie w formie kompotu albo zupki albo przetarte lub nawet z odrobina bitej smietany, gdy sam przyrzadzi dany deser?
-Nie dawaj slodyczy (jak najmniej), a juz szczegolnie nic miedzy posilkami.
Nasza mala czasem ugryzla buleczke na dwie godziny przed obiadem i potem juz nic nie jadla:-(
-Duzo ruchu, aktywnosci, zabaw, szczegolnie na dworze, bo apetyt rosnie
-U nas podzialalo baaaardzo wspolne jedzenie i, przede wszystkim, jedzenie z jakims kolega lub kolezanka czy kuzenem ukochanym, bo dzieci wzajemnie sie "napedzaja":happy:
Zycze powodzenia!
Jednak sadze, ze najwazniejsze jest, abyd ac luz, spokoj, jesli dziecko jest zdrowe i silne, chetne do zabawy itp, niczego bym, poza tymi domowymi radami, nie wymyslala, a juz w szczegolnosci uwazala, aby dziecko nie zauwazylo, ze sie martwie...to bardzo wazne!
 

owieczkaona

Początkująca w BB
Dołączył(a)
22 Listopad 2009
Postów
20
Rozwiązania
0
moninia2000 dzieki za pomysly, napewno sie zastosuje ;)
Kiedys Alanek szykowal ze mna niektore rzeczy, ale mimo to nie sprobowal :(
Czasem mam wrazenie ze jak juz go przekonam do sprobowania i nawet mu smakuje (to mowi jego minka) nie chcac stracic twarzy wiec mowi ze jest nie dobre...
 
reklama
Dołączył(a)
11 Grudzień 2009
Postów
6
Rozwiązania
0
Ech... jak to dobrze, że nie jestem sama z tym problemem. Mój sześcioletni Olek to samo. je trzy potrawy na krzyż i niczego nowego nie chce spróbować mimo tego, xe czasem ze mną gotuje. Żadnych warzyw, żadnych owoców. Czasem, jak ma dobry dzień to sok wyciśnięty z pomarańczy wypije. I to wszystko. też raczej chudzieńki jest. Kiedyś się tym jego niejedzeniem strasznie zamartwiałam. teraz sobie odpuściłam i po prostu czekam, aż samo mu przejdzie. Ponoć z tego dzieci kiedyś w końcu wyrastają. Ale już nie mogę się doczekać, bo mam dość gotowania codziennie dwóch obiadów :/
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry