reklama

nadżerka i cysta na jajniku w ciąży

Temat na forum 'Dzieci urodzone w lipcu 2011' rozpoczęty przez kasia_8481, 28 Listopad 2010.

  1. kasia_8481

    kasia_8481 Fanka BB :)

    Witajcie.
    wiem, że na forum na pewno znalazłabym odpowiedź, ale jestem trochę wystraszona i ciężko mi cokolwiek poszukać ze strachu- przepraszam że niepotrzebnie zaśmiecam wątek.

    na ostatniej wizycie u gina dowiedziałam się że mam małą nadżerkę i niewielką cystkę (tak to określiła). z tego zaskoczenia nie wypytałam się o nic.
    powiedzcie mi jeżeli macie taką wiedzę, czy to w jakiś sposób zagraża dziecku?
    co może się stać przy porodzie jeśli to nie zostanie wyleczone? w sieci naczytałam się różności na ten temat i sama już nie wiem co mam o tym myśleć.
    w tym momencie mam tabletki dopochwowe o nazwie nystatyna- fatalnie mi się je aplikuje. wiem, że do póki to nie zostanie zaleczone to nie można współżyć- to da się przeżyć, ale czy dziecku te dolegliwości ni szkodzą?
    w ogóle to nie mam zielonego pojęcia skąd to się u mnie wzięło!
    w pierwszej ciąży miałam cytologię I grupy i wszystko oprócz jednorazowej infekcji grzybicznej było książkowe. więc skąd to teraz???
     
  2. gon1a

    gon1a Fanka BB :)

    witaj, z tego co wiem to nadżerka w ciąży nie jest straszna, nawet słyszałam opinie że ciąza ją leczy, ja sama miałam lekką nadżerkę w pierwszej ciąży, wszystko było ok, dodajmy od razu ze to początkowa nadżerka
    co do cysty nie mam pojęcia, ale najlepiej zapytaj się lekarza przecież wiem co robi i jakie mogą być związane z tym zagrożenia
    pozdrawiam i życzę powodzenia
     
  3. reklama
  4. Mama B

    Mama B Początkująca w BB

    Witaj , jestem w podobnej jak ty sytuacji, tzn. również z cystą niewiadomego pochodzenia:)
    Mój gin powiedział , żeby się nie martwić , najprawdopodobniej cysta sama się wchłonie , właśnie dzięki ciąży , i ciąży to niczym nie grozi.Pozdrawiam
     
  5. grabkowa

    grabkowa Zaciekawiona BB

    Nie ma się czym martwić. Ja jak pierwszy raz poszłam do pani dr to wyszłam z gabinetu z płaczem - dowiedziałam się, że jestem
    w ciąży a jednocześnie, że mam wielką torbiel 8cm x 5cm. Miałam tak samo jak kasia_8481, że z nerwów o nic nie zapytałam.
    Ale na następnej wizycie dowiedziałam się, że torbiel niczemu nie grozi i pewnie się wchłonie. I tak się stało :)
    Po dwóch tygodniach, nawet pani dr była w szoku, bo ledwo znalazła tą torbiel, która w tym czasie zmniejszyła się do rozmiaru 2cm x 3cm. Co prawda narobiła mi ta torbiel strachu bo przez nią zaczęłam krwawić i myślałam, że coś z ciążą ale okazało się, że jest wszystko w porządku.
    Do tego mam też małą nadżerkę ale pani dr powiedziała, że tym zajmiemy się już po porodzie, bo to niczemu nie przeszkadza :)
    Dodam, że mi lekarka powiedziała, że nawet gdyby ta torbiel się nie wchłonęła to i tak ciąży w żaden sposób by nie zagrażała.

    Tak więc nie ma się czym martwić :)


     

Poleć forum