reklama

Nasi Kochani M. :)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w kwietniu 2009' rozpoczęty przez Kamile85, 22 Listopad 2008.

  1. Kamile85

    Kamile85 Fanka BB :)

    Jak znoszą ciążę tatusiowie waszych brzuszkowych pociech? :-) Czy mają jakieś nakazy i zakazy? ;-)
    I wszystko inne czym chciałybyście się podzielić w związku z waszymi M :tak:

    Ja nie mieszkam z moim M, tylko troszkę u niego pomieszkuję (3 - 5 dni, zależy jak ma studia) i tak chyba będzie prawie do końca ciąży, narazie stwarzamy warunki mieszkaniowe, musimy liczyć tutaj na rodziców :zawstydzona/y:

    Mój M. właściwie wszystko może, chodzi sobie na imprezki a ja siedzę w domku i wcale mi to nie przeszkadza :-)
    Ciążę stara się znosić dobrze, choć ostatnio, jak poleciała mi krew z noska, to prawie biedactwo zemdlał :-p
     
  2. karolinka577

    karolinka577 mama Oliverka

    Mój M jeszcze nie jest moim M :baffled: ale jak się dzidziuś urodzi to będziemy chcieli zmienić ten stan :-)

    Oczywiście ma on parę zakazów i nakazów ;-) właśnie odnośnie imprez... ale musi się powoli przyzwyczaić do zmiany stylu życia, nie zabraniam mu chodzenia na imprezki, tylko ograniczam te wyjścia :-D lepiej powoli coś zmieniać niż później drastycznie :-)

    [​IMG]
     
  3. reklama
  4. Bubasek

    Bubasek Zakochana w Dzióbku :)

    moj M. a wlasciwie N(arzeczony), ktory bedzie moim M w czerwcu :-) jest bardzo wyrozumialy
    caluje brzuszek, rozmawia z brzuszkiem :-D i mowi ze chcialby zeby dzidzia sie urodzila JUZ NATYCHMIAST :-D
    co do imprezowania, to mielismy zasade ze i tak razem wszedzie wychodzimy..no chyba ze on do kumpla chce gdzies pojsc to nie ma sprawy..a jesli chodzi o imprezy to zawsze mowi ze bez swojego Bubka nie idzie ;-) wiec z tym problemow nie mamy.
    Poza tym nakazow zakazow nie ma raczej , ostatnio zaczelam odkurzac pokoj to mi wyrwal i mowi ze mi nie wolno :-D
     
  5. Kamile85

    Kamile85 Fanka BB :)

    M. traktuję jako Mąż lub poprostu Mężczyzna :) My też narazie nie zamężni ;-)
    Za to mój twierdzi, że powinnam odkurzać delikatnie bo usłyszał na zajęciach, że dziecko przy lekkich pracach domowych jest kołysane i jest mu dobrze. Ot i skończyło się wyręcznie... :rofl2:
     
  6. Bubasek

    Bubasek Zakochana w Dzióbku :)

    hahahahahahah a to dobre :-D
    to ja milcze, nic nie mowie
    niech powyrecza poki ma chec i czuje potrzebe :-)
     
  7. Mandarynka

    Mandarynka Maj 2006, Kwiecień 2009

    To ja się pochwalę, że jestem 7 lat po ślubie i odkurzałam tylko raz :-)
    Od roku mamy nowy odkurzacz (z filtrami i takimi tam) nawet nie potrafię go poskładać i obsługiwać :zawstydzona/y:
     
  8. aniolek20k

    aniolek20k Fanka BB :)

    hehe my ostatnio dostalismy nowy odkurzacz taki z bajerami z okazji slubu tyle ze ja mam w mieszkaniu same panele i kafelki, wiec kupilismy sobie dywan do odkurzania ale tez jeszcze go nieodkurzalam bo moj M niechce abym sie przemeczala:)
    a jesli chodzi o wychodzenie to my zawsze wychodzilismy razem chyba ze szlam z przyjaciolkami na jakas babska impreze, i tak jest do tej pory, ale niemam nic przeciwko aby wychodzil sam wrecz czasami sama go z domu wyganiam:)
     
  9. marys16

    marys16 Fanka BB :)

    ja z moim M zawsze wszędzie jesteśmy razem. Na zakupach u lekarza itp. Sprzątamy też razem. Ja robię te mniej dolegliwe czynności a mąż te cięższe. Czasem się dorwę do odkurzacza, ale ile zechcę tyle odkurzę. Zmęczę się oddaje jemu. Jest wyrozumiały i mimo iż stara się udawać obojętnego albo wyluzowanego to strasznie się przejmuje mną i kruszynką.
     
  10. reklama
  11. pat848

    pat848 Początkująca(y)

    Moj M też proboje grac takiego luzaka :) no ale od czasu do czasu sie zapomina i mowil do brzusia ale czule go glaszcze :) Ostatnio stwierdzil że fajnie by bylo jakby byla corcia, bo tatusiowa bedzie :) w sumie nie przeszkadza mi to, oby tylko zdrowiusienka byla. A co do imprez to tez wyznajemy zasade ze albo razem albo wcale, chyba ze babskie ploteczki lub piwko w meskim gronie.
     
  12. Spaczyna

    Spaczyna Karolka mama Lolka Igorka

    U mnie w sumie z tymi imprezami to jest tak, że mój P. niedawno zmienił pracę i teraz ma imprezy firmowe (w męskim gronie, bo tam i tak sami faceci pracują), więc na nie chodzi sam, na nich w dzień głównie mają szkolenia, a wieczorem picie...

    A z innymi imrepzami - niesłużbowymi to ostatnio był na pępkówce, bo koleżanka urodziła. Była to nieoficjalna impraza bo młoda mama jeszcze nie wróciła ze szpitala, więc też byli sami mężczyźni. Młody tata w sumie zadzwonił w ten sam dzień i pili.
    A ja się zdenerwowałam (w sumie jak teraz na to patrzę to niepotrzebnie, ale jak mnie ktoś wkurzy, to jestem :wściekła/y:) bo to było dzień po mojej nieplanowanej wizycie u gina, więc myślałam, że mój P. otoczy mnie opieką, no ale się pomyliłam, i teraz jestem z nim na ścieżce wojennej, tzn. ja, bo on to już nie ma sił ;-).

    A ogólnie na imprezy to chodzimy razem, z tym, ze ostatnio to niestety jemu trafiają się częściej męskie lub firmowe wyjścia niż nasze wspólne. Ale za niedługo będą u nas małe Andrzejki, a potem u młodych rodziców pępkówka :-), więc trochę poprawimy statystyki.
     

Poleć forum