Hej dziewczyny, troszkę długo mnie nie było, ale cały czas śledzę nasz kącik. Jestem strasznie zbulwersowana tym co przeczytałam na tym forum w innym rozdziale, zwłaszcza po tragedii jaka spotkała Gosie- jest mi ogromnie przykro. Powiedzcie mi, bo być może to ja źle myślę jak to jest możliwe, że kobieta, która czuje jak pod jej sercem rozwija się nowe życie, nagle podejmuje decyzje i odbiera życie własnemu bezbronnemu maleństwu, nie wiem może jestem jakaś inna, albo czegoś tu nie rozumiem, ale mnie to w głowie się nie mieści. Jak morderstwo własnego dziecka można tłumaczyć tym, że czas jest nieodpowiedni, że to nie właściwy kandydat na ojca, albo że nie ma się warunków do wychowania. To sorry ale oczym ci ludzie myśleli poczynając to dziecko? Przepraszam że poruszam tę kwestie na tym forum, ale nie miałam z kim się podzielić moimi przemyśleniami.