• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze malusie problemy z Maluszkami

Dzieciaki zdróweczka!
Kubusiu, mocno trzymamy kciuki, żeby wyniki były dobre!!!

Asia, my też jeszcze w 100% nie jesteśmy zdrowi - kaszlnięcie od czasu do czasu, ale katarku i gorączki nie ma. Na szczęście obyło się bez antybiotyku:tak:
 
reklama
Kubusiu kochany, oby wszystko było ok!
U nas dzisiaj dużo lepiej (oby nie zapeszyć!). Baśka, a w jaki sposób leczyłaś Karolka czosnkiem? Ja dzisiaj dałam Marcinkowi kanapkę z masełkiem i odrobiną wyciśniętego czosnku, ale wypluł to natychmiast i prawie się popłakał - chyba go paliło w buzi...
 
czosnek dawałam upieczony, czyli jak mięsko albo rybkę w piekarniku w naczyniu żaroodpornym piekliśmy to nawrzucałam dużo takich dużych kawałków i one potem są mięciutkie i łągodne - pewnie tracą jakieś właściwości w porównaniu z surowym ale jakieś też na pewno pozostają - Karolkowi to bardzo smakowało
natomiast cebule wcina na surowo - najzwyczajniej w świecie bierze kawałki i ciamka - nawet nam czasem z kanapek podbiera :) chyba mu sentyment z "młodości" pozostał - wcinał szczypiorek jak ledwo 2 ząbki mu wyszły :) albo mu czegoś brakuje i tak go strasznie do cebuli ciągnie...
życzymy zdrówka!!!

a u nas ostatnie dni mega marudne - myślę że przez zęby a do tego dochodzi konfrontacja sił - cwaniak nauczył się udawać ze płacze - zasłania oczy rękoma i krzyczy i chce coś wymusić a jak nie działa to naprawdę zaczyna - mega krzyk i łzy jak grochy, dzis kilka razy tak było - najbardziej jak chciał kolację przed tv jeść, 5 min wył i ciągął tatę za rękę żeby mu włączył , potem 5 min mnie a potem usiadł i grzecznie zjadł w kuchni....jestem zadowolona że przeczekaliśmy i się nie ugięliśmy, bo babcia niestety przy obiedzie się ugięła - "bo on nic nie je" - zła jestem na nią...
 
No jednak Marcinek ma delikatne podniebienie i ani cebula, ani czosnek za bardzo mu nie podchodzi :-D W malutkich ilościach, bardziej jako przyprawa - owszem, ale to chyba za mało, żeby zadziałało leczniczo... Na szczęście dzisiaj Cinek czuł się bardzo dobrze, więc mam nadzieję, że już będzie ok. Kupiłam mu Vibovit - wzmocnimy troszkę organizm po chorobie.
Sumka, a jak tam wyniki badań Kubiszonka? Mam nadzieję, że wszystko w porządku z naszym kochanym rozrabiaką...
 
Sumka my tez z Sandrusia trzymamy kciuki zacisniete zeby nie bylo juz wiruskow i wyniki byly dobre

Asiu a moze sproboj tradycyjnego syropku z cebuli
ja daje do niego duzo czosnku i Sandra o dziwo go bardzo lubi kroje cebulke (duzo ) i czosnek i zasypuje to cukrem i po kilku godzinach syropek gotowy -- moze zasmakuje Cinkowi bo nie jest ostry :tak:mozna dawac nie tylko podczas choroby ale rowniez zapobiegawczo
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry