reklama

Nasze Porody :)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w styczniu 2007' rozpoczęty przez xmamuska, 22 Grudzień 2006.

  1. xmamuska

    xmamuska Mamusia Sandruni i Julci

    W związku z tym że mamy już pierwsze styczniowe mamusie, postanowiłam założyć ten wątek po to abyśmy mogły opisywać nasze przeżycia z porodu :-):tak: Zapraszam pierwsze mamusie aby zaczęły ten wątek :-) oczywiście jak znajdą na to chwilkę wolnego czasu:tak: z którą teraz raczej będzie ciężko :eek:
     
  2. karola2007

    karola2007 Mamy styczniowe 2007 majowe mamy'08

    Witajcie!:-) jak tylko bede mogla to napewno opisze wszystko co i jak:tak: synek pochlania caly moj czas;-) ale jest kochany:-)
     
  3. reklama
  4. xandii

    xandii Mamy styczniowe 2007

    halooo!!!! Młode mamusie, opiszcie w końcu co i jak poszło, bo my tu już nie wyrabiamy z ciekawości!
     
  5. MariaOla

    MariaOla Gość

    Xandii ..... to może rzuć na zachętę twój pierwszy raz :-)
     
  6. kamamamusia

    kamamamusia Fanka BB :)

    :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
    ja dziś zaliczyłam cały watek o porodach grudniówek ...polecam wszystkim niecierpliwym...
     
  7. karola2007

    karola2007 Mamy styczniowe 2007 majowe mamy'08

    No to zaczne od poczatku:-) Z 19 na 20.12.06 w nocy wyladpwalam w szpitalu z okropnym bolem brzucha cos podobne do @,zbadali mnie,okazalo sie ze mam skurcze ale nie sa one czeste wiec wyslali mnie do domu,mowiac ze porod blisko.W domu staralam sie odpoczac,ale cos nie dawalo mi spokoju,pobolewal mnie brzuch ale bylo to znosne,takze krwawilam.Zaczelo sie w szpitalu zaraz po badaniu, pani doktor stwierdzila ze to normalne i ze przejdzie,ale nie przeszlo.I tak caly dzien czekalam,ze przestane krwawic,wprawdzie nie bylo tego duzo,ale zmartwilam sie i nawet opisalam wam moj problem na forum.I tak dotrzymalam do wieczora maz przyszedl okolo 23,bol brzucha sie nasilil,ale jeszcze byl do wytrzymania i tak do godziny 1.Polozylam sie z mysla ze przejdzie ale nie przeszlo:-( Obudzilam sie z okropnym bolem,poszlam do lazienki za potrzeba z tamtod juz wyszlam trzymajac sie sciany,skurcze byly coraz silniejsze co piec minut,obudzilam meza i pojechalismy do szpitala.Tam po badaniu zostalam przyjeta.Zaczelo sie na dobre,pytali czy chce zzo,ale ja stwierdzilam ze sproboje wytrzymac i podziekowalam.Polozyli mnie,przypieli do maszyn i tak od godziny 3 w nocy walczylam ze soba.Wytrzymalam do godziny 5,zapytalam pielegniarke ile mam rozwarcia okazalo sie ze dopiero 5 centymetrow,a gdzie tam jeszcze rdugie 5 no i sie poddalam,tyle mojej walki bylo,poprosilam zzo.Gdy mnie kuli spiewalam sobie by nie czuc bolu(tego klucia),no ale pozniej przyszla taka ulga:-) poprostu nic nie czulam nawet skurcze mi trudno bylo wyczuc no i tak do 10.Potem przewiezli mnie na porodowke i tam kazali przec no ale mnie to jakos nie wychodzilo:zawstydzona/y:pomeczylam sie tak troche no i lekarz zadecydowal uzyc kleszczy bo glowka malego ciagle byla wysoko nie chcial zejsc nizej.Musze powiedziec ze bardzo mi to pomoglo nic mnie nie bolalo,no i najwazniejsze o 11.10 moj synek przyszedl na swiat,byl taki malutki zwiniety w klebek i pierwsze co to zaczelam plakac,ale to tak ze az sie wszyscy dziwili.Byly to lzy szczescia,oczywiscie zawolali meza,doktor mnie szyl a my nie moglismy sie soba nacieszyc.Dziewczyny nie bojcie sie da sie przezyc,a najwazniejsze to ze o bolu sie zapomina w momencie kiedy macie ta mala istotke przy sercu:tak: A no i wypisali mnie do domu na drugi dzien,fajnie co:-D
    .
     
  8. xandii

    xandii Mamy styczniowe 2007

    nooo nareszcie jakieś wieści! Karola, jesteś zuch dziewczynka! no i dość szybko Ci poszło.... oby każda z nas miała taki poród!
     
  9. Elma

    Elma Małgosia

    Dzielna dziewczyna!!!:-):tak: Mam nadzieję że już niedługo opiszę tu swoje przeżycia. Czekam na resztę relacji.
     
  10. reklama
  11. kasiulka0901

    kasiulka0901 Gość

    karola dzielna jestes i bylaś:tak: jeszcze raz gratulacje:tak:
     
  12. karola2007

    karola2007 Mamy styczniowe 2007 majowe mamy'08

    Dziekuje:-)
     

Poleć forum