• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

No mój ojciec też właśnie kręci nosem, że to największa głupota, że będziemy płacić a to nie będzie nasze. Oni sobie chyba wyobrażali, że ja po ślubie będę mieszkać tutaj, albo że kredyty to na pęczki rozdają ;-) Ja nie mam tak dobrze jak mój ojciec- pierwsze mieszkanie z przydziału, na drugie 200 tys kredytu od ręki, przyszła inflacja i kredyt w 5 lat spłacony ;-)
Dzoana w Lubinie bida :-D
 
reklama
Suonko właśnie popieram kiedyś w ogóle było młodym łatwiej mój profesor mówi że jakby miał życ w naszych czasach to by sobie nie dał rady... jest mega ciężko, a banki i tak jeszcze zaostrzają kredyty bo my przy naszych dochodach we dwójkę mogliśmy dostać maks 200tyś. Fakt że kupiliśmy kawalerkę bo na większe i tak by nas nie było stać :no:
My dwa lata przed ślubem mieszkaliśmy razem i sami
 
Ostatnia edycja:
Po bułki poszłam a wy już sie rozgadałyście:-) książka jest super naprawde Suonko mieszkanko świetne samemu najlepiej dotrzecie sie i pewnie tak jak u Bobo na osobnym mieszkanku puszczą wodze fantazjii i będzie fasolinka:happy: ja wcinam bułeczki Marta-ja swojemu mężowi robiłam śniadanko jak byłam w I ciąży od 5 miesiąca do końca bo mnie o 4 rano już w żołądku ssało i robiłam nam śniadanie do łóżka ale złościł sie że go tak w czas budze jak on jeszcze wstawać nie musi:-D Anisiaj-gdzie ty sie zaszyłaś kochnaa? Mam 4 z was na facebooku wiem że Marte i Lidke a Joanna to która z was?i jeszcze jedna tylko wybaczcie bo ja jestem sklerotyk i zapomniałam imienia
 
Marta i mądrzy ludzie to wiedzą, albo potrafią się do tego przyznać. A mój ojciec ciągle się wymądrza, że sam sobie wesele zorganizował (na podwórku u rodziców, kilka świń mu dali i weselicho było), że pracę w kopalni dostał, że mieszkanie miał. A wtedy każdemu pracownikowi dawali mieszkanie by tylko pracował. Kiedyś nic nie było a ludzie wszystko mieli a teraz wszystko jest tylko nie każdego na to stać... ;-)
 
No właśnie Wiolka ja tez tak mam że ssie mnie w żołądku myślałam ze tylko ja tak mam :szok:
Suonko dokładnie to nawet mój profesor powiedział - teraz jest bardzo ciężko żyć
 
witam Kochane :)
zwolnijcie troche z tym pisaniem hihi :) pije slaba kawusie ( no nie umiem sie odzwyczaic i musze razno wypic) maz dzis w domku bo do doktorka lecimy hihi. chyba zaczne spac w staniku bo cyce mega bola a jak nosze stanik to nie wiec od dzis nocki w staniku.
suonko przepiekne mieszkanko :) w Lubinie? duzo bedziecie placic? widac ze nowe.
wiolka Lidka to ja :)
 
Marta ja jem cały dzień nawet jak do gina na wizyte ide to mam cos na przegryche w torebce:-Dcodziennie gonie po świeże bułki kobiety wyobraźcie sobie że zus mi kase na konto dziś reszte przelał szok (męża kase ale na moje konto)szybko jak na zus wyjątkowo akurat w przedszkolu 300 zostawie:confused2: wszędzie zdzierswto po prostu
 
Bobo ja od początku śpię w staniku właściwie mam go 24h na dobę; daj znać jak wrócisz od lekarza
A ja muszę dzwonić do tych jełopów z mojej firmy kiedy mi za urlop zapłacą już mi nie dobrze jak mam tam dzwonić
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry