Jesteśmy po. Dzidziolek z wagą 950 gr w 26 tyg. czyli dobrze. Ogólnie wszystko z nim ok. Tylko ketony w moczu wyszły , a pojawiają się podobno często właśnie przy cukrzycy. Mam powtórzyć test obciążenia glukozą. Gin uświadomił mi też , że najlepszym wyborem do porodu byłaby w moim przypadku klinika ze względu na możliwe powikłania z mojej strony( stan po 3cc i duże zmiany żylakowate) ale ostatecznie powiedział , że mogę rodzić też w wybranym przeze mnie szpitalu i w razie czego będą ściągać do mnie specjalistów.
Taką mam jeszcze refleksję, że chyba przestanę sypiać już na tydzień przed planowym cc. Teraz już mam takie nerwy, że szok, a co będzie później. Nie dość, że nie wiadomo jak będzie z dzieckiem w zwiążku z toksoplazmozą to jeszcze możliwe komplikacje z moje strony... Strach się bać...
Gaga- śliczny chłopczyk. Może spróbuj poszukać wsparcia, kontaktu do kobiet, które przeszły przez to, przez co Ty teraz przechodzisz tzn. do mam dzieci urodzonych z wadą serca. Modlę się za Was kochana. Życzę Ci dużo siły