No ja wizyte mialam o 18:40. Szyjka lux o ile można tak powiedzieć. Myślał że bedzie szpital i sterydy, ale spadła tylko 0.3mm przez 4 tygodnie co go mile zaskoczyło, ale widać jeszcze mnie nie zna. Nie wierzył, że przy Zu dam radę taką utrzymać. Mam obecnie 2.87cm. Dodał mi tylko luteine i no-spe bo mu powiedziałam, że te skurcze Braxtona-Hicksa często czuje i że mi sie wydają za często. Jak nie pomoże to, to mam odstawic i zostać z samym magnezem.
Szczerze mówiąc myślałam, że szyjka bardziej poleci, ale jednak niewychodzenie z domu duzo daje.
Jakby szyjka była poniżej 2,5cm to by mnie jutro przywitał na oddziale i wpakował sterydy i magnez dożylnie. Choć mówi, że może po następnej wizycie na sam magnez mnie weźmie. Póki co leżę dalej.
A dzidek idzie równo z normami. Urósł dokładnie o 4 tygodnie, czyli tak jak miałam ostatnią wizyte i waży 1400g.
Za to ja już 57,4kg. (Dziś 29+1)
Jestem w 30 tygodniu ciąży