ivi
uzależniona;) // I.2010
Mnie ani razu nie czyścili, łożysko rodzi sie prawie ze samo w momencie gdy juz maluszek jest na was, przy piersi, gdy ryczycie ze szczęścia i miłości do tego małego człowieczka
U nas (i chyba wszędzie??) łożysko ocenia lekarz bo tylko on jest władny określić czy cos zostało i czy trzeba czyścić dodatkowo.
Często po porodzie na brzuch Polozna kładzie okłady z lodu i mogą podczepiać kroplówkę - szczególnie przy kolejnych porodach. Chodzi o zachamowanie gwałtownego upływu krwi i uregulowanie gospodarki wodno elektrolitowej a także podanie oxytocyny by macica sie dobrze obkurczala. Większe dawki tego daje sie wielorodka, bo tam kurczliwość macicy jest mniejsza niż u pierworodek.
Poród trzeba oswoić.. iść na żywioł to tez nie dobrze, trzeba wg mnie wiedzieć co moze sie dziać.. Ból jest ogromny, nie łudźcie sie ze "da sie z uśmiechem"
. Ale.. ten ból ma sens, jest niewiarygodne ze z naszego ciała wyjdzie nowy człowiek
postaram sie wrzucić wam fajny artykuł do poczytania, oswajający ten ból..
Co do kwestii oddolnych... dla mnie kwestie fizjologii są ogromnie krępujące i nie wyobrażam sobie np bez lewatywy- ale ostatnio nie zdążyli jej zrobić ku mojemu przerażeniu.. i tez dałam rade urodzić
wiec należy tylko pozbyć sie skrępowania z głowy- położne albo położnicy, maja "takie atrakcje" na codzień i dla nich to nic strasznego, co innego dla nas
Buziaki na nowy dzień i powodzenia na wizytach!
Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
U nas (i chyba wszędzie??) łożysko ocenia lekarz bo tylko on jest władny określić czy cos zostało i czy trzeba czyścić dodatkowo.
Często po porodzie na brzuch Polozna kładzie okłady z lodu i mogą podczepiać kroplówkę - szczególnie przy kolejnych porodach. Chodzi o zachamowanie gwałtownego upływu krwi i uregulowanie gospodarki wodno elektrolitowej a także podanie oxytocyny by macica sie dobrze obkurczala. Większe dawki tego daje sie wielorodka, bo tam kurczliwość macicy jest mniejsza niż u pierworodek.
Poród trzeba oswoić.. iść na żywioł to tez nie dobrze, trzeba wg mnie wiedzieć co moze sie dziać.. Ból jest ogromny, nie łudźcie sie ze "da sie z uśmiechem"
Co do kwestii oddolnych... dla mnie kwestie fizjologii są ogromnie krępujące i nie wyobrażam sobie np bez lewatywy- ale ostatnio nie zdążyli jej zrobić ku mojemu przerażeniu.. i tez dałam rade urodzić
Buziaki na nowy dzień i powodzenia na wizytach!
Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
Nie jesteśmy same. Jest nas tu na forum sporo i wszystkie nas łączy jedno-to, że przez poród w tej(SN)j, czy innej formie(CC) przejdzie każda z nas. Damy radę bo silne z nas babki
A perspektywa spotkania z tym małym, cudownym człowieczkiem wszystko inne spycha na dalszy plan.