reklama

nawracające katary ropne, proszę o pomoc!

Temat na forum 'Zdrowe dziecko' rozpoczęty przez eddi29, 4 Kwiecień 2014.

  1. eddi29

    eddi29 MamaZosiaszka

    Witam, temat już pruszałam.Ponownie jednak proszę o pomoc. Jest źle , bardzo martwię się o stan zdrowia mojej starszej córki.
    Od września córka (prawie 4,5 roku) ma nawracające ropne katry (trwające po 3-4 tyg) kończące się ostrym kaszlem. Na początku leczona w "ciemno" antybiotykami (bactrim, amotax, zinnat). Później po zmianie pediatry wg posiewu z nosa. W wymazach wychodziły pneumokoki, gronkowiec, hemofilus inf. (szczepiona na pneumo i hemofilius) antybiotyki wg antybiogramu: augumentin es, biofuroksyna. Antybiotyk pomaga na 2-3 tyg i córka ponownie choruje. Alergia została wykluczona. Córka przez tydzień była diagnozowana na oddziele alergologiczno - immunologicznym. Wykonano wszystkie możliwe test i nic, zero alergii. Miała robione rtg płuc, zatok - wszystko ok. Badania na mykoplazme i grzyby, pleśnie i również wszystko ok. Konultacja larybgologicznie w sprawie przerostu migdałków wykazała niewielki przerost, bez wskazań do wycięcia. Podczas wizyty u laryngologa cóka miała płukane zatoki (sól fizologiczna plus dwa antybiotyki w kroplówce), bardzo źle to zniosła i nie powtarzaliśmy zabiegu. Dostawała następujące leki (oczywiście nie wszystkie razem :-)): pneumolan (jest na niego uczulona - dostaje wyssypki) sinupret, mucofluid, inhalacje z mucosolvanu i soli, inhalacje z pulmicortu (jak ma kaszel spowodowany katarem), krople rhinoatgent, steryd fenipost, przeszła kurację brocho vaxem. Obecnie stoujemy krople pretargol i krople homeopatyczne lymphomyot (w celu podnieienia odporności), nosek regularnie jest czyszczony solą morką i nic katar ropny nadal jest. Wczoraj pojawiła się gorączka i kaszel - czyli ten sam scenariusz co zawsze. Tym razem lekarz wzbrania się od antybiotyku bo ostatni brała pod koniec lutego. Z testów odpornościowych immunoglobuliny córki sa na pograniczu, więc antybiotyk mógłby pogorszyć jej uklad odpornościowy. Co robić, jak pomóc mojemu dziecku, pediatra rozkłada ręce. Czekam na konsultację gatroenterologa, ponieważ podczas usg i badaniu GER wykryto cofanie treści pokarmowej, tj. zdjagnozowano refluks przełykowo-żółądkowy. Po głowie chodzi mi wizyta u lakarza bakteriologa.
    Dodam, że te nawroty katarowe badzo "dołują" moje dziecko. Nie chodzi wtedy do przedszola, marwi się, że jest chora. Mówi o ropie, pyta się kiedy przestanie mieć katar, pieczę ją nos bo cały czas go trze. Pomocy.

     
  2. happybeti

    happybeti show must go on...

    Myślę , że odpowiedź dał Ci lekarz- ten, który "wzbrania się " przed podaniem dziecku kolejnego antybiotyku...
    Na Twoim miejscu, skoro już NIC nie działa (ja się nie dziwię, chyba ja w całym swoim dorosłym, dośc już długim życiu, takiej "apteki" nie przetestowałam, co Twoja córeczka- a musze dodać , że w dzieciństwie tez cierpiałam na tę przykrą przypadłość. Pomagała na chwilę zmiana klimatu w lecie, ale po powrocie do domu katary zaczynały się na nowo. I tez medycyna- na owe czasy wypróbowawszy wszystko, rozłożyła ręce ;/.
    Na Twoim miejscu skupiłabym się raczej teraz na BUDOWANIU ,praktycznie od nowa , od podstaw, odporności dziecka. Poczytaj o Echinacei.
    Co do stanu psychicznego dziecka- ja się nie dziwię. Może teraz, dla odmiany, zacznij , trochę "na wyrost", bagatelizować te katary ? Mów córeczce, że to nic AŻ TAKIEGO , by już się dziecko tak nie "dołowało" . Wiem, że to nie takie proste, bo przez to nie może chodzić do przedszkola. Ale życzę Wam, by po wakacjach już dziecko nie wiedziało, co to taki katar i w nowym roku szkolnym mogła cieszyć się przedszkolem bez ograniczeń :).
     
  3. reklama
  4. eddi29

    eddi29 MamaZosiaszka

    Dziękuję za odpowiedź. Trudno bagatelizować te katary, bo zawsze kończą się temperaturą i potwornym kaszlem a co za tym idzie bardzo złym samopoczuciem. Staram się znaleźć przyczynę tych katarów bo taka musi być. Zastanawiam się nad jakąś paskudną bakterią i autoszczepionką. Może to refluks sama nie wiem...
     
  5. zyrraffka

    zyrraffka Szczęśliwa mama

    Mój synek miał to samo jak zaczął chodzić do żłobka, dziecko musi nabrać odporności, po 2 latach żłobka już nie choruje w przedszkolu. Teraz córka zmaga się z wiecznymi katarami ropnymi, jednak nie biegam opd lekarza do lekarza.
     
  6. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    Witam niestety u nas jest identycznie . Córeczka 4 latka ma non stop takie ropne katary raz zółte a raz zielonkawe zawsze jak ma katar to na drugi dzień zaczyna sie kaszel taki " grużliczy " bardzo cieżki dla ucha powiedziałabym. U nas niestety kończy sie to przeważnie zapaleniem oskrzeli bądz zapaleniem krtani :-(
    U nas dziecko ma ten katar praktycznie cały czas najpierw ropny a po paru dniach przechodzi w wodny . Córka np przez 2 tygodnie ma katar przerwa pare dni do tygodnia max i katar od nowa -masakra .
    My mamy stwierdzona alergie na kurz i roztocza oraz astme oskrzelowa ale uwaga !! testy skórne wyszły odczyny bardzo duze ok 7mm tylko PRYWATNIE :wściekła/y:
    a w szpitalu wychodzi cały czas ( przez 2 miesiace dziecko miało 3x robione testy skórne ) że dziecko alergii nie ma :szok: w szpitalu wychodzi tylko ze córka ma astme oskrzelowa i nic wiecej
    Wiec nasza pani pediatra jak i pani ktora robiła dziecku testy skórne w szpitalu powiedziały ze te odczynniki w szpitalach sa jakies słabsze a te robione prywatnie sa juz ok .
    I co jakbysmy na własna ręke nie zrobili testow prywatnie to dalej byśmy nie wiedzieli co i jak :szok:

    U nas zaczeło sie jak tylko dziecko poszlo od wrzesnia do przedszkola
    ale i wczesniej corka była alergiczna ale nie w takim dużym stopniu
    przez ok 3 lata nie wiedzielismy co to katar a zapalenie oskrzeli było dla nas jak kosmos a teraz raz w miesiacu zapalenie oskrzeli
     
  7. eddi29

    eddi29 MamaZosiaszka

    Ja bym też nie biegała do lekarzy gdyby każdy katar nie kończył się wysokimi gorączkami i okropnym kaszlem i tak co 1,5 miesiąca, coś musi być nie tak. Co do alergii to wszystko wcześniej było ok a zaczęło się w wrześniu 2013 r. Córka miała testy skórne (kropelki na rękach), plasterkowe (pokarm przyklejony na plecach plastrem i tak chodziła przez 1 dzień), i nie wiem jak te nazwać... patyczki maczane w pokarmach i nimi kłóte były plecy. Wszystkie wyniki ok. Innym dzieciakom jak miały uczulenie to odczyny wychodziły a mojej córce nie, więc uważam, że alegrii nie ma. Zresztą wyniki krwii wykluczyły alergiię.
    Najgorsze jest to, że moja córka od czwartku gorączkuję. Podaję jej ibym z paracetamolem na zmianę. Na pogotowie nie jadę, bo skończyłoby się podaniem w ciemno antybiotyku. Jutro mamy wizytę u gastroeterologa.
     
  8. pchelka10.05

    pchelka10.05 Zadomowiona(y)

    życze zdrówka dla córci :-)
    U nas też były plastry na plecy nazywa sie to dokladnie testy płatkowe -my miałyśmy na pokarmy i chodziłysmy z nimi 3 dni a lekarka kazała nie myć skóry pleców jeszcze przez tydzien ( w okolicy zdjetego plastra ) bo moze byc jeszcze odczyn . U nas nic z płatkowych testow na pokarmy nie wyszło , testy z krwi słyszałam że bardzo czesto nie wychodza i sa mało miarodajne , a wzpomne ze u nas pierwszy raz nie wyszły testy w szpitalu -wczesniej mała miała uczulenie na mleko potem na kakao i wszystko wychodziło w szpitalu -nie miała robionych badan prywatnie . Dlatego nie wiem dlaczego ten kurz i roztocza w szpitalu nie wychodza tylko prywatnie . Unas zacezło sie na dobre córka nie chodziła 3 tygodnie do przedszkola teraz bo miała zapalenie krtani poszła teraz na tydzien i dzis juz lipton , katar ropny zaczyna sie kaszel wiec znowu pewne cos da :-(
    Tylko ja mam to szczescie że nasza pediatra jest wrogiem antybiotyków i daje tylko w ostatecznosci .
     
  9. ola.80

    ola.80 Fanka BB :)

    Witam
    My mamy podobny problem tzn młoda jak tylko skonczyła trzy lata pierwszy raz zachorowała z kaszlem(wczesniej miewała tylko katar i goraczke) i katarem ale juz nie wodnistym tylko ropnym zołto zielonym.Od marca miala juz tak trzy razy a kaszel ma bez przerwy do dzis.Byłam z nia u jednej laryngolog ale nic nie wymysliła ciekawego;)przepłukala nos i ucho a migdałek ponoc był ok,dostalismy syrop Aerius(w domu przeczytałam ze to na alergie) ktory nic nie zmienił poza tym ze dostała okropnej biegunki.
    Po jakims czasie byłam ze soba u laryngolog ktora mnie prowadzi od dziecka i porozmawiałam z nia o małej.wytłumaczyła mi ze dziecku w wieku około trzech lat spada odpornosc a przy tym zaczynaja sie kształtowac zatoki stad ten ropny katar,mowiła zeby na to absolutnie nie dawac antybiotyku bo taki katar jest od beztlenowcow itd odpornych na antybiotyki.Niestety na wizyte z mała musze czekac do sierpnia ale juz wiem co robic tzn np dobrze jest chodzic na basen i płukac nos zestawem Fix Sin a najlepiej ponoc działa urlop w Egipcie i moczenie sie w słonym morzu;) No i przyczyna takich sensacji moga byc chore zeby lub tarczyca.Ja polecam na takie zatokowe problemy (z doswiadczenia z własnymi zatokami) dobrego laryngologa. Mam nadzieje ze za miesiac dowiem sie czemu moje dziecko ma kaszel od kilku miesiecy;)
    Pozdrawiam i zycze zdrowka:)
     
  10. reklama
  11. ola.80

    ola.80 Fanka BB :)

    No i u nas przyczyna kaszlu okazał sie refluks,jeszcze jestesmy w trakcie kolejnych badan.
     
  12. janekg

    janekg Zaciekawiona BB

    jeśli nie macie pełnej jasności to polecam klinikę MML, tam Wam pomogę fachowo i szybko :)
     

Poleć forum