reklama

nie umiem sobie poradzić

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez martyna29, 4 Czerwiec 2014.

  1. martyna29

    martyna29 Początkująca w BB

    Ku pamięci naszych nienardzonych aniołków - YouTube


    Aniołkowe Mamy

    Po szklistych oczach je poznasz,
    po chwiejnym glosie
    po marzeniach w pył obróconych,
    sercu na pół złamanym
    i ramionach rozpaczliwie pustych

    po kołysankach nigdy nie wyśpiewanych,
    po nocach nieprzespanych,
    po imionach nie nadanych
    i łzach w ukryciu wylanych
    po smutku lepiej lub gorzej skrywanym
    po tym wszystkim poznasz aniołkowe Mamy


    hej

    jestem 2 dzień po stracie....pustka, rozpacz, beznadziejność,pusty dom-mąż w pracy,chciałam z kimś porozmawiać, z kimś kto mnie zrozumie, kto to przeżył... cierpię bardzo, cały czas zastanawiam się co się stało? ponad 2 tyg czekałam w strasznym strachu, czekałam aż pojawi się serduszko, ale nie pojawiło się - maleństwo umarło...czuję złość, agresję, strach a najbardziej pustkę w sercu, czuję jakby mi wyrwano serce i rzucono na podłogę, rodzina i znajomi mi współczują, ale nie rozumieją...nie wiem jak będę dalej żyć...szczerze? nie chce mi się za bardzo...
     
  2. reklama
  3. Alicja1985

    Alicja1985 Fanka BB :)

    Martyna
    najgorsze są właśnie pierwsze dni tyg po stracie czlowiek zadaje sobie milion pytan na ktore nie stety nie moze uzyskac odpowiedzi, ale w koncu przyjdzie ten dzien kiedy zaczniesz walczyc bedziesz robic badania szukac odpowiedniego lekarza i doczekac sie swojego małego cudu jak wiekszość z nas kobiet po stracie malenstwa,
    ja 6 lat temu czulam dokladnie to co Ty nie chcialam nic caly czas plakalam bylam zła ze to mnie to spotkalo a nie tej kobiety ktora codziennie widzialam w ciazy i z flaszka wodki ktora szla do parku z 2 innymi pijakami a pozniej ta sama kobieta z wozkiem i dalej z wodka ledwo prowadzaca wozek pytalam dlaczego to jest tak nie spraswiedliwe dlaczego Bog zabral nam to co bardzo kochalismy chociaz jeszcze tak naprawde nie znalismy
    u mnie akurat dlugo zajelo zajscie w ciaze ale w koncu sie udalo i mam swojego kochanego łobuziaka za ktorego zycie bym oddala bez zastanowienia, wiec pomysl sama jakby to bylo jakbym kolejny raz nie sprobowala nie zaryzykowała bo wiadomo kazda ciaz po przejsciach z tym sie wiarze juz nigdy nie bedzie dla nas ciaz stanem z ktorego tak do konca sie cieszymy tylko caly czas sie boimy czy wszystko jest nie tak
    jak widac chcielismy znowu powiekszyc rodzine ale znowu sie nie udalo i znowu czuje to co Ty napisalas ale wiem ze sie nie poddam chociaz ból mimo tego ze mam synka rozdziera mi serce bo myslalam ze przeciez 2 raz taka tragedia mi sie nie przytrafi a tu prosze los zakpił ze mnie kolejny raz... ale wiem i wierzę w to że jeszcze bede miała drugiego malucha
    i wiem ze Ty tez bedziesz miała tylko teraz potrzebujesz czasu na ogarnięcie tej sytuacji
    ściskam mocno i nie poddawaj się
     

Poleć forum