reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Niejadki

N

niunia

Gość
Pewnie nie tylko ja mam kłopot z 3 letnim niejadkiem. Moja córcia posadzona przed talerzem na którym prawie nic niem, zaczyna grymasić i wszystko robi żeby nawet nietknąć jedzenia. :?
Może macie jakieś pomysły co zrobić żeby zaczeła w końcu jeść, bo ja już zaczynam sie naprawdę o nią martwić.
Pozdrawiam :D serdecznie :D . NIUNIA
 
reklama

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
Co prawda moje dziecko jest znacznie młodsze, ale jak nie chciało jeść, to był na nie tylko jeden sposób - nie zmuszać. Jak parę razy zabrałam pełen talerzyk sprzed nosa, bo nie miał czasu zająć się jedzeniem, to potem się szybciutko domagał jak była pora posiłku, żeby go karmić, skończyło się grymaszenie. Jak córcia zobaczy, że się nie rozczulasz nad jedzeniem, tylko pozwalasz jej nie jeść, jak nie chce, to może zmieni front.

pozdrowiena
nikita
 

mania

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Listopad 2004
Postów
3 246
Rozwiązania
0
Niunia ja bylam takim samym typem :roll: a na dodatek wynosilam w kieszeniach mielone brrryyyy
teraz moj synus choc o wiele mlodszy zaczyna eksperymentowac z jedzeniem i moja cierpliwoscia... raz zje a raz pluje i udaje ze jedzie pociag :shock: lub rzuca marchewkami po kuchni
moja cierpliwosc ma swoje granice wiec konczy sie w tym momencie jedzenie lub musze koniecznie go czysm zajac zmieniajac puntk zainteresowania, ostatnio skutkuje lykanie tego samego...czyli udaje ze zjadam mu zawartosc talerza wtedy maly startuje i je razem ze mna :lol:

czasami ograniczenie slodyczy (u nas jeszcze tego problemu nie ma) lub przed posilkiem nie dawac nic do picia dopiero po jedzeniu
moze to tez jest jakis sposob?
 
Dołączył(a)
3 Luty 2005
Postów
2
Rozwiązania
0
ja mam podobny problem moja 14 m Olka nie chce jeść
zaniepokojona zapytałam p. dr co mam robić – a ona że NIC jak dziecko nie chce to ma nie jeść i NIGDY NIE ZMUSZAĆ i nie pajacować , zabawiać bo wpędzi sie dziecko w chorobę jak nie teraz to póżniej będzie miało problemy
powiedziała "wpędzi pani dziecko w "chorobę psychiczną" na sam widok łyżki będzie miała odruchy wymiotne, dziecko jak będzie głodne to sie samo upomni, ma sobie jeść tyle ile chce pozwolić jej "dzióbać" w końcu sama sie upomni" My też czasami nie mamy na nic ochoty
ja się ucieszyłam bo już mi "ręce opadały" jak miałam ją karmić
POSKUTKOWAŁO Olka teraz woła "Mama mniam , mniam"
SUPER ja jej nie zmuszam nie to nie czasami obiad je o 17.00
 
A

Agnexx

Gość
Mam 7-letniego syna, który zawsze był niejadkiem. Pamiętam, że do końca pierwszego roku żywił się tylko mlekiem z piersi. Wszelkie nowe potrawy lądowały na podłodze. Kiedy skończyłam karmienie piersią, przerzucił się na mleko krowie. Mógł nic nie jeść przez cały dzień ale musiał wypić 5 albo 6 kubków tłustego (3,5%) mleka z miodem. Teraz śmiejemy się, że żył tylko dzięki mleku. Próbowałam wszystkich sposobów na pobudzenie apetytu ale bezskutecznie. Wagę zawsze miał w normie a wzrost koło 90 centyli, więc się spacjalnie nie marwiłam. Dzisiaj potrafi siedzieć dwie godziny nad jednym ziemniakiem, kawałkiem mięsa i odrobinką surówki. Ma swoje ulubione potrawy, które je w większych ilościach i w szybszym tempie ;D to są naleśniki, kluski, placki ziemniaczane. Zgadzam się z moimi poprzedniczkami - ograniczyć słodycze i nie zmuszać do jedzenia.
 

niunia

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
28 Styczeń 2005
Postów
64
Rozwiązania
0
Dziękuję bardzo wszystkim mamom za odpowiedzi i podpowiedzi.
Po konultacjach z innymi mamami doszłam do wniosku, że moja córcia jest normalnym trzy latkiem i nie mam powodu do obaw :).
Pozdrawiam serdecznie.
 
Dołączył(a)
10 Marzec 2005
Postów
5
Rozwiązania
0
Witam Wszystkich Rodzicow!
Moja corka ma 2 lata i 3 miesiace. jest tylko kilka rzeczy, ktore chce jesc-rano wszelkie kaszki, budynie na mleku[z tym nie ma problemu], potem danonki lub banany, czasem wedline. chleb tylko suchy, z maselkiem jest brudny. problemy zaczynaja sie przy obiedzie. karmic sie absolutnie nie pozwala, a sama je tylko to, co moze nabic widelcem-ziemniaki tylko w postaci smazonych plasterkow, smazone paluszki rybne, parowki [nic, co sie rozwala po nabraniu]. surowek zadych!na widok zup. kasz, ryzu, normalnych, gotowanych ziemniakow dostaje histerii, zadnych sosow!tak jest od wrzesnia ubieglego roku. nie wiem, czy dawac jej non stop tylko to, co je, czy konsekwetnie nakladac na talerz, to co jedza wszyscy i czekac dalej, az sie odwazy sprobowac. warzyw nie je zadnych!owoce chetnie jadla do tej pory wszystkie, ale od 2-3 tygodni akceptuje tylko jablko i to co trzeci dzien. jak jej nie namawiam, to przez caly dzien mowi, ze nie jest glodna i nic nie chce. w ogole jej to nie przeszkadza. sama prosi, jak juz jest bardzo glodna tylko o danonki albo platki, jesli tego nie dostaje nie je nic innego. pomozcie!
 

trisch

Początkująca w BB
Dołączył(a)
8 Listopad 2004
Postów
19
Rozwiązania
0
Ojojoj, ale sie porobilo. Przez ponad rok moje dziecie jadlo za dwoje i to wszystko co mu sie nawinie pod reke, a tu nagle stop. Zaczyna wybrzydzac. Bardzo chetnie je kaszki, mleko i wszystko co z mlekiem zwiazane np jogurty. Ale nie chce juz jesc zupek, warzyw, miesa czyli mowiac krotko, obiadkow. Jest lasuchem niesamowitym, ciagle jadlby biszkopty, ciasto (ostatni hit to babka wielkanocna). Staram sie mu nie dawac ciast, ale dostaje na ich punkcie histerii. Akceptuje tez kanapki, w ogole uwielbia chleb.

Zaczynam sie troche martwic tym, ze nie chce jesc miesa, bo przeciez musi w czyms dostawac zelazo, nie chce tez jajek, wiec tym gorzej z tym zelazem. Wiem, ze taki czas w zyciu dziecka mogl przyjsc i wszyscy mi mowia zebym sie nie martwila, ale mimo wszystko szukam sposobow jak go zachecic do jedzenia. Probowalam juz pozwalac mu jesc samemu, co oznacza gruntowne sprzatanie kuchni :), ale tez za bardzo nie dalo to efektu. To juz trwa blisko miesiac.

Pomozecie???
 

blaszako

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Grudzień 2004
Postów
339
Rozwiązania
0
No niestety narazie uratuje cię tylko spokój, dziecko teraz nie ma czasu na jedzenie (gdzieś juz na forum o tym było) dopóki je cokolwiek to dobrze, owszem jedzenie tylko biszkoptów nie jest wskazanae ale uwierz mi, kiedyś mu się to znudzi.
Nie ma żadnego sposbu na to konkretnego, mozesz próbować, niestety każde dziecko jest inne i Ty sama musisz znalęść sposób na swojego synka :) Zdarzaja sie przypadki że dzieci jedzą dzień w dzień to samo i to przez długie miesiace wiec nie ma się czym przejmować, oczywiscie nie mozna zaprzestać prób podawania mu czego innego. NIe wiem moze spróbuj zmienić troche sposób żywienia, dawaj dziecku jeść samemu (nawet jeżeli ma to oznaczać sprzątanie a niekiedy odnawianie mieszkania ;) ), dawaj mu np. rzeczy do ręki, marchewkę, spróbuj s parówkami dla dzieci, albo po prostu potnij w słupek ser lub szyneczkę i tak daj mu do ręki. Czasami dzieci reagują na strone wizualną, spróbuj jedzenie ułożyć jakoś śmiesznie w jakieś fgurki, zwierzątka moze w tedy będzie ardziej zainteresowany tym, moze daj mu posmakować rzeczy których jeszcze nie jadł. Pamiętaj dopóki dziecko jest zdrowe i rośnie i przybiera na wadze nie jest to powód do dużego zmartwienia, oczywiście jest to kłopot, i nerwy ale naprawdę szybciej to minie niż zauwazysz :) POWODZENIA
 
reklama
A

Agnexx

Gość
Pocieszę Cię, że życie z Tadkiem Niejadkiem nie jest takie złe. Mój starszy syn ma 7 lat i od zawsze jest niejadkiem. Jakoś się przyzwyczaiłam i nie oczekuje, że zje obiad z dokładką. Ogólnie mało je i jest chudy, jak patyk. Potrafi żywić się wyłącznie naleśnikami i kluskami, a na mięso nie może patrzeć. Podobno w przedszkolu je ładnie ale ja tego nie widzę. ;)
Najlepiej dawać dziecku to co lubi ze zdrowymi przekąskami i pozwolić na samodzielne jedzenie. Mój młodszy syn odkąd je sam potrafi pochłonąć wielkieeeeee ilości, aż się dziwię, gdzie mu się to mieści. ;D
 
Autor Podobne tematy Forum Odpowiedzi Data
M BB psychodietetyczka radzi mamom 24
L Przedszkolaki 12
M Dzieci urodzone w 2007 roku 1
D Roczniaki i dwulatki 219

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry