Cześć , mój synek za tydzień kończy 9 miesiący. Niepokoi mnie jego rozwój . Zacznę od tego że poród był ciężki zakończony vacuum , syn urodził się na 10 pkt ale było zagrożenie zamartwicy . Od 2-3 msc czułam że coś jest nie tak. Nie chciał być przytulany, nie wymagał noszenia . Po za okresem kolek był raczej spokojny , szybko przesypiał całe noce . Teraz syn zaczął siadać , pełza już od około 2 miesięcy , nie raczkuje , ciągle podejmuje próby ale ciężko mu to ogarnąć . Syn jest bardzo duży waży ponad 11 kg . W wieku 7 -8 msc gaworzył . Powtarzał sylaby mama tata baba dada. Jest bardzo wesoły dużo się śmieje do nas, wykazuje dystans do obcych i często reaguje płaczem na obce osoby . Po skończeniu 8 msc całkiem przestał gaworzyć nie mowi zupełnie nic żadnych sylab . Fizjoterapeuta nie widzi napięć . Zasugerował że może być tak że skupia się na nauce siadania i raczkowania więc zapomniał o gaworzeniu . Bawi się zabawkami , ale bardziej nimi rzuca i bierze je do buzi , szybko go nudzą . Udałam się na zajęcia sensoryczne z innymi dziećmi i tam zobaczyłam jak bardzo odstaje od reszty czyli ruchowo widać że gorzej sobie radzi (być może przez masę ciała) ale psychicznie też jakby był do tyłu . Czuł się przytłoczony i chciał być ciągle u mnie na rękach . Teraz ciągle chce na ręce , próbuje też wstawać i udaje mu się na kolana . Kolejna rzecz jaka mnie niepokoi to ciągle trzepotanie rękami napina nogi i wykonuje ruchy rękami . Gdy czegoś chce jęczy i robi ciągle „yyyyyyyy” i to na tyle jego gaworzenia na ten moment , ewentualnie głośne piszczenie . Nie pokazuje papa ani brawo mimo że na każdym kroku próbuje go tego nauczyć . Bardzo się martwię a pediatra i fizjoterapeuta mnie uspokajają . Zapisałam nas do neurologa ale zanim dotrwam do wizyty to oszaleje bo siedzę tylko i czytam o objawach .