reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Jest taka sprawa. Trudna. Jedna z naszych babyboomowych moderatorek dowiedziała się, że ma nowotwór. Stało się to kompletnie nieoczekiwanie, a szok spotęgowała informacja, że nowotwór jest złośliwy i niestety są przerzuty. Rozpoczęła się walka. Jeśli możesz wesprzeć Iwonę, bo wiesz jak ważne, żeby maluszki miały mamę - nie czekaj. Jeśli masz do niej pytania, wiesz, gdzie jej szukać. Przeczytaj i zadziałaj

reklama

Nocne płaczek rocznego dziecka

SlonceZolte

Początkująca w BB
Dołączył(a)
17 Styczeń 2006
Postów
25
Miasto
Trójmiasto
Witajcie Kobietki :)
Moja mała ma rok i trzy miesiące. Zawsze niespokojnie spała w nocy - budziła się głodomór często na karmienie. Około roku zaczęła dobrze sypiać. Potem po miesiacu zaczęły się płacze nocne - budzi się 2-3 raazy w nocy i płacze - nie chce pić ani jeśc, gdy przychodze głaszczę po główce uspokaja się. Jak ją oduczyć, jaka jest przyczyna tego niespokojnego snu. Macie podobne problemy?
Pozdrawiam Was mamuśki ciepło jak Słoneczko potrafi :-)
 
reklama
witaj
moja córcia jak była mniejsza to tak jak twoja czesto jadła i niespokojnie spała. teraz nareszcie ,,krzyki" bo tego nawet nie moza nazwac płączem ustąpiły. jednak mam kolezanke której synek własnie tak jak twoja dzidzia (sa w podobnym wieku) płacze w nocy. pediatra powiedziała jej ze sa dzieci które nie potrafia,,wyłaczyc" układu nerwowego w nocy i przezywaja wszysto co stało sie w ciągu dnia....kazała podawac melise do picia na noc a takze ograniczac bodzce zewnetrzne wieczorem....tzn. zero gosci , obcych osób mocno stymulujących zabawek.....
no i musze tobi epowiedziec ze powoli mu przechodzi.
a wiec głowa do góry........
pozdrawiamy
 
Majka ma dokłądnie to samo, do około 11 miesiąca jadła często w nocy od niedawna je po 20 i koło 5 rano, ale budzi sie z płaczem, trzeba ja przytulić i zasypia, mi tez sie wydaje że jej sie coś śni i to dlatego
 
Witam Was.

Ja tekze mam podobny problem, Igor ma 11 miesiecy i od jakies ostatnich 4 m-cy robi takie cyrki w nocy ze nie da sie tego wytrzymac...moze ktoras z Was ma jakis sprawdzony sposob na przetrwanie tego bo...my juz nie mammy pomyslow ani sily:no:

Pozdrawiam i bardzo prosze o pomoc
 
Witajcie Mamusia.
Moja Martynia też czasem się budzi. Powody są różne: czasem nadmiar emocji, czasem ząbkowanie, czasem jest jej za ciepło, czasem zatkany nosek (aktualnie ma katar). Przez pewien czas bałam się tych nocnych pobudek, bo nie umiałam jej uspokoić. Zawsze zasypiała sama, kładłam tylko do łóżeczka, całowałam i usypiała. W nocy to nie działało, a ja nie miałam pojęcia jak ja usypiać. Nosiłam- płakała, kładłam do łóżeczka i głaskałam po główce, nuciłam, mówiłam spokojnie- płakała. Aż którejś nocy usiadłam w fotelu bujanym, położyłam ją na sobie pleckami na moich piersiach, w jej ulubionej pozycji, uspokoiła się i zasnęła. Od tamtej pory sie nie boję, bo ta metoda działa.
I jeszcze coś na pocieszenie- budziła sie tylko przez jakiś czas- około miesiaca. Potem zaczęła przesypiać znow całą noc. Moze dla Waszych dzieci to też okres przejsciowy? Moze tęsknia za Wami śpiąc same w łóżeczkach? -dzień spędzają z Wami, a noc bez... (absolutnie nie namawiam Was na spanie z dziećmi, mówię tylko o ewentualnej przyczynie- przyzwyczają się!)
 
Lęki nocne.
Są czymś innym niż złe sny. Pojawiają się zwykle ok. 18. miesiąca życia, częściej u chłopców. Występują 1-4 godziny po zaśnięciu. Dziecko krzyczy, płacze, mamrocze. Siedzi na łóżku, wstaje, rzuca się, a nawet chce biegać. Nie poznaje rodziców, nie reaguje na pytania, nie daje się uspokoić i broni się przed przytulaniem. Wygląda na niecałkiem przytomne. Po krótkim czasie ponownie i łatwo zasypia, a rano o niczym nie pamięta. Takie stany nie oznaczają żadnych zaburzeń. Są raczej dziedzicznym problemem, z którego dziecko wyrasta. Mogą też mieć związek ze stresem i nadmiernym zmęczeniem. Malucha nie trzeba budzić, wystarczy go jedynie obserwować i nie narzucać mu siłą bliskości. Nie należy go też o nic wypytywać następnego dnia. Zadbajcie o jego spokój i uregulowany rytm dnia, a także o wystarczającą ilość snu. Z czasem kłopot powinien sam zniknąć.
__________________
Tak wlasnie doslownie bylo pare miesiecvy temu u mojej corki.Na szczescie juz jej to przeszlo:)
 
Mój Kacperek też budzi się w nocy z płaczem.U nas zdaje egzamin przytulanie i bujanie w fotelu.Nieraz wystarczy kilka minyt takiego przytulania a niekiedy musi to potrwac dłużej.Niekiedy wystarcza jak głaszczę go przez sen po rączce lub główce.
Myślę,że mały nie ma czasu w ciągu dnia poprzytulać sie i dlatego nadrabia to w nocy.
 
Dzisiaj w nocy Kuba obudził się z potwornym płaczem, miał taką straszna histerię ze nie byłam w stanie go uspokoić :no: dosłownie zdzierał sobie gardło, i żadne zewnętrzne impulsy do niego nie docierały.Byłam przerażona i nie wiedziałam co robić.Tak już się raz zdażyło zeszłej zimy i dopiero teraz powtórka-nie wiem czy to się podciąga pod lęki nocne:no::no::no: Wył dosłownie godzinę, bez przerwy zanosząc i dygocząc przy tym :-:)-:)-:)-( może ktoś się spotkał już z czymś takim???dodam że rano wstał jak skowronek, i teraz odsypia:-):-):-)
 
Mojemu synkowi też się zdażyło coś takiego ale chyba dwa czy trzy razy i potem był spokój a ostatnio 5-6 rano popłakuje przez sen i to chyba lęki ale kiedyś miał już też taki okres a po miesiącu mijało:baffled:Najgorsze że nie mogę go wtedy wybudzic i muszęczekac aż on się wypłacze:tak:Nie wiem chyba się poradzę lekarza bo czasami to ciężko jest słuchac takiego płaczu i nie móc pomóc:tak:
 
reklama
Dolanczam do waszego klubu bidzacych sie dzieci,moja tez czasmi budzi sie i tak ja napisala Novaczka przyczyn moze byc wiele.U nas jest z kratke ,raz przespi noc,moze pojeczy cos przez sen,ale zasnie,a czasmi sie przebudzi i nie ma szans aby ja w lozeczku uspokoic,ja sprubuje melise,moze podziala,choc niewiem czy wogole bedzie chciala ja pic:happy2:

oby byl to tylko przejsciwoy okres,moze w koncu docezkamy sie spokojnych nocy;-)

pozdrawiam
 
Do góry