reklama

Nocne wędrówki po wyrku

Temat na forum 'Spanie' rozpoczęty przez ola652, 4 Sierpień 2008.

  1. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    Drogie mamy, mamy mały kłopocik, mój maluch zawsze zasypiał samodzielnie tz. po kompanku na sen nocny nie bylo żadnego problemu, ale sielanka sie skończyła jak skończył 9 miesięcy zaczął samodzielnie siadać i raczkować pojawił sie kłopot, mianowicie po kąpaniu i zabiegach kosmetycznych zawsze bylo do wyra i spac a teraz ja go klade a on siada i tak siedzi chwile i płacze bo śpiący, to ja go z powrotem kładę a on sie drze w niebo glosy i bedzie tak sie darl i siadal na sile i raczkowal po łóżeczku. kurcze zastanawiam sie czy to przejściowe i wróci do normalnego spokojnego zasypiania czy tak będziemy sie siłować, aż boje sie pomyśleć co to będzie jak zacznie chodzić :no: A DRUGI problem w nocy jak sie przebudzi to pełza po łóżeczku i jeczy troszke bo np. na przeciwna strone łóżeczka się przeczłąpie i na brzuchu zasypia lub poczlapie tak ze mu nie wygodnie, przyznam ze to jest problem. Powiedzcie mi prosze jak to u waszych maluchow wygladalo, czy ktos tez mial taki przypadek??? plissssss pozdrawiam i caluje maluszki:-):-)
     
  2. kasia_z

    kasia_z Grudniówka 06 Wrzesniowe mamy'08

    U nas to samo było. My wprowadziliśmy samodzielne zasypianie - tj mycie, bajka i wychodzimy z pokoju, zostawiamy. On sobie tam pełzał, pełzał aż zasnął. W nocy jak się budził to 5 min nie reagowaliśmy, potem wchodziliśmy uspokoić jak dalej płakał i wychodziliśmy zanim zaśnie. Teraz generalnie jest przyzwyczajony i raczej nie ma problemów. To znaczy czasem ma tak że 15 min siedzi i gada do siebie zanim zaśnie, ale nas nie angażuje. :happy2:
     
  3. reklama
  4. tunczyk

    tunczyk Zaciekawiona BB

    Mój mały ma 10 m-cy i robi dokładnie to samo. Siada, kręci się, wierci po czym wstaje i płacze... Niestety nie ma mowy o zasypianiu w łóżeczku, więc biorę go do siebie na łóżko, gaszę TV i światło i mały zasypia bardzo szybko. Potem przenoszę do łóżeczka i przesypia już całą nockę :-)
     
  5. anineczka

    anineczka królowa mrówek :P

    Normalny etap w rozwoju dziecka.
    Mój zaczął tak kombinować jak skończył 7 miesięcy.Potrafił stać w łóżeczku przez pół nocy.
    Minie mu.Daj mu miesiąc. ;-)

    U nas za to zaczeły się zabawy nocne.Wczoraj nie spał od 24 do 4:30 w nocy.Bawił się z tatusiem :szok:
    Dobrze,że mamusia mogła się wyspać :cool2::-D
     
  6. Paula21

    Paula21 Grudzień '07

    hehehe... U mnie to samo :-D:-D:-D
    Mała ma 7 i pół miesiąca.
    Jeszcze z miesiąc temu od razu po kąpieli (19-20), wkładałam ją do łóżeczka, kaszka z butli i usypiała w trakcie jedzenia a teraz szaleje do 22. Raczkuje, staje, szaleństwo pełną gębą...
    W nocy jak się budzi na mleko to też staje na nóżki :szok:
    Ale ciiii.... :-) dziś usnęła jak za dawnych dobrych czasów... :-D:-D:-D
     
  7. bacówka

    bacówka Fanka BB :)

    Karolek wyprawia dokładnie to samo!!!!I przy tym zdarza mu sie stuknac głowa:-(o szczebelki!!!
     
  8. misiasia

    misiasia Zaciekawiona BB

    Widzę, że nie tylko mój Jasiek tak ma. Trochę mnie to pocieszyło, że jest szansa żeby mu minęło. Dzisiaj jestem po nieprzespanej nocy i trochę mam dość :rofl2: Od dwóch tygodni zamiasta spać budzi się kilka razy w nocy, przewraca, kokosi, płacze, pluje smokiem, generalnie masakra. A tu rano trzeba wstać :nerd:
     
  9. Magda29

    Magda29 Fanka BB :)

    dziewczyny a ja myślalam , że tylko u mnie tak jest. Mały zasypia po kąpieli i kaszce z butli a potem za około 2 godziny budzi sie i szaleje pół nocy dopóki nie padnie ze zmęczenia. O zaspokajaniu tych innych potrzeb to nie ma mowy bo 1/4 łóżka zajmuje przy tych szaleństwach. Tłucze się, raczkuje, szarpie, lezy na brzuszku i od nowa :szok:
    Chyba się z mym M przeniosę na te chwilke zapomnienia do pokoju obok :angry::-D
    Ale i tak jest za.....j...cie :-Dmimo że padam na twarz rankiem :rofl2:
    cmokasy
     
    Ostatnia edycja: 6 Sierpień 2008
  10. reklama
  11. moniaIcolinek

    moniaIcolinek wrzesień 2007

    hej dziewczyny.moj colin ma to niestety od paru miesiecy(a ma 11).o 9 kladziemy sie i on wierci sie i usypia(spi ze mna bo juz nie mam sily)ok 12 budzi sie na butle i wtedy zaczyna sie koszmar zaczyna stekac kwiekac rzucac sie wstawac przewracac itd.istne pieklo.wlasnie jestesmy w trakcie szczegolowych badan narazie mocz ok krew i usg brzuszka jutro az sie boje.zglosilam sie do lekarz bo juz poprostu nie mam sily a lekarz zapytal mnie czy czasem zdazy mu sie ladnie spac bo wtedy bylyby to zeby odpowiedz niestety nie,wiec stwierdzil ze moze cos byc nie tak skoro to tak dlugo trwa i caly czas tak zle mu sie spi.juz sama nie wiem co mam robic.pozdrawiam
     
  12. ola652

    ola652 Mamusia Adrianka!

    moniaIcolinek trzymaj sie jakoś na pewno będzie wszystko ok u nas jeszcze ostatnio budzi sie ok 5 i już co 15, 20 min kwęka dzis na próbę przenieslismy wieże do jego pokoju i tak ok 5 mam zamiar mu puscic cichutko radyjko moze poskutkuje bo mam dosc wstawania po 5, ach gagatek tez nie dobry rzucia sie i drze piorun czasem to mi nawet sąsiadów szkoda hehe
     

Poleć forum